Katarzyna Targosz Matka na Szczycie

„Słowo to zimny powiew, nagłego wiatru w przestworze;”
„Nie dzieje się nic”, Grzegorz Turnau

Moją domeną jest słowo pisane. To oczywiste. Jako pisarka i blogerka operuję nim na co dzień, mam z nim wiele do czynienia. Lubię z nim obcować i pracować. Jednak słowo pisane bardzo różni się od słowa wypowiadanego. Przynajmniej dla mnie.
Nie jestem dobra w spontanicznych wypowiedziach. Mówię za szybko, zbyt chaotycznie, i nadużywam zwrotu „po prostu”, szczególnie, gdy się denerwuję 🙂 Moja spontaniczność bardzo wyraźnie przejawia się w moim sposobie wypowiedzi, mam sto myśli naraz, więc często  zaplątuję się w tym, co właściwie chciałam powiedzieć.
Przynajmniej tak, do tej pory o sobie sądziłam, bo moja ostatnia przygoda zmieniła nieco mój obraz samej siebie w tej kwestii 🙂

Muszę przyznać, że gdy Jola z Audio-blog.pl poprosiła mnie o udzielenie wywiadu w formie radiowej, miałam pewne obawy. Ale, jak zawsze, wzięłam to na klatę i natychmiast się zgodziłam. Wszak wyzwaniom trzeba stawiać czoła, a ze słabościami należy walczyć, stając z nimi twarzą w twarz.

Katarzyna Targosz pisarka

Do samej formy audio-bloga też byłam z początku nieco sceptycznie nastawiona, ponieważ nie wiedziałam o nim wcześniej nic, oprócz tego, ze jest.
Jednak z całej przygody otrzymałam kolejny raz w życiu dowód na to, że zawsze warto próbować! I warto poznawać nowe rzeczy.
Przesympatyczna Jola (Poziomkowe Wzgórze) od razu przełamała mój dystans. Niezwykle profesjonalnie przygotowała się do wywiadu, a pytania, które zadawała były dobrane idealnie.
Niestety, niezależne od nas okoliczności sprawiły, że nie miałyśmy zbyt wiele czasu na spotkanie i dłuższą rozmowę, ale mam nadzieję, że jeszcze to nadrobimy.

Kolejna rewelacyjna kobieta w ekipie audio-bloga – Monika (Singiel Mama), niezwykle mi zaimponowała, po mistrzowsku montując całość wywiadu i wstawiając do niego fragmenty moich trzech ukochanych piosenek – piosenek z „Jesieni w Brukseli” (o muzyce, która była dla mnie inspiracją przy pisaniu tej powieści, pisałam Wam TUTAJ).

Matka na Szczycie blog

Katarzyna Targosz wywiad

W efekcie wspólnego działania ekipy z Audio-blog.pl powstała rewelacyjna całość! I choć nadal mam pewne zastrzeżenia do swoich wypowiedzi – chciałabym mówić w bardziej poukładany, elegancki sposób – to jednak jestem z siebie całkiem zadowolona. Kompromitacji nie ma 😉
A ostatecznie – to po prostu ja. Roześmiana, mówiąca szczerze i spontanicznie; co w sercu, to na języku. Taka właśnie jestem, a Jola, prowadząc wywiad w naturalny sposób, nie próbowała mnie zmieniać.

Teraz patrzę na sprawę zupełnie inaczej – wywiad w formie audio jest ciekawszy od tego w formie pisanej. Jest w nim więcej naturalności, emocji, życia! Dlatego polecam Wam słuchanie Audio-bloga, a szczególnie wysłuchanie tego konkretnego wywiadu z Matką na Szczycie 🙂
Do tej pory mieliście liczne okazje, by mnie czytać i oglądać, ale tym razem, to jedna z bardzo niewielu okazji, by mnie posłuchać 🙂

Katarzyna Targosz książki

Na zachętę poniżej mały podgląd, a całość wywiadu znajdziecie w aplikacji audio-blog -> TUTAJ.

W celu wysłuchania wywiadu należy pobrać aplikację – wywiad znajdziecie w zakładce „najnowsze” po zainstalowaniu aplikacji.
Gorąco Was zapraszam do posłuchania, bo dowiecie się z niego wiele – między innymi tego, kto będzie bohaterem mojej kolejnej książki, kiedy najlepiej mi się pracuje, jak zmienił mnie Szczyt, co radzę innym blogerom, skąd wzięły się „Zwierzaki Pocieszaki”, jak współpracowało mi się z moją mamą przy ostatniej książeczce i wiele innych ciekawostek.

  • zafrikooo

    Zazdroszczę 🙂

    Ja miałam propozycję o udzielenie wywiadu pisemnego i byłam pozytywnie zaskoczona 🙂

    • Wywiad pisemny miał dla mnie zawsze ten plus, że wymagał czegoś, co jest moją najmocniejszą strona – pisania 😉 Tym razem musiałam skonfrontować się z czymś, co mi sprawia pewną trudność i mogę powiedzieć, że dałam radę 😉

  • Ale jakas Ty ladna, w tych wlosach tym bardziej:)

    • Dziękuję 🙂 Muszę przyznać, że rewelacyjnie czuję się w tym kolorze 🙂

  • Uwielbiam takie spontaniczne i emocjonalne dusze, nieustanne źródło do odkrywania. 🙂

  • Przesłucham w wolnej chwili:-)

    • Zapraszam 🙂

      • Wysłuchałam calutkiej rozmowy! Świetne pytania, bardzo dobrze przeprowadzona rozmowa i tyle się dowiedziałam. Super!

  • Muszę zainstalować aplikację i wysłuchać całości:) Wczoraj z Młodą słuchałyśmy tego co umieszczone było na profilu Poziomkowego Wzgórza <3

  • Cukromania

    Ja czytam woje wpisy w ciszy zazwyczaj, ale dzisiaj to nawet skomentuję! 😛 Wywiad i Audioblog brzmi bardzo intrygująco! Przecierasz ścieżki Kobieto 🙂 Super bo zawsze miło Cię widzieć i słyszeć 🙂 I czytać też oczywiście!

    • A mnie najmilej by było, jakbyś mnie osobiście widziała! 😀 Strasznie się za Wami stęskniliśmy!

  • Anna Sakowicz

    Też kiedyś udzielałam Joli wywiadu. 🙂 Zaraz zabieram się za słuchaniu Twojego. 🙂

    • Tak? Widzisz, nawet o tym nie wiedziałam! Można jeszcze gdzieś ten wywiad znaleźć?

      • Anna Sakowicz

        Był na Audioblogu, ale nie umiem go znaleźć. Jola pewnie będzie najlepiej wiedziała. 🙂

        • Singiel Mama

          Cześć Aniu, cześć Kasiu,
          szukajcie tego wywiadu dziale Reportaże 🙂
          Pozdrawiam Singiel Mama
          ps. Kasiu dziękuję za miłe słowa, cieszę się, że jesteś zadowolona.

          • Dzięki za podpowiedź 🙂
            Pozdrowienia :*

          • Anna Sakowicz

            O, dziękuję, bo nie wiedziałam gdzie szukać 🙂

      • Tak, Kasiu, w paneku po lewej stronie ejranu wyszukaj zakladje Reportaze, poznasz po zdjęciu 🙂

    • Wywiad z Anią wciąż dostępny w zakladce REPORTAZE

  • AgaMamaDusi

    Narazie zapoznałam się tylko z tym fragmentem i stwierdzam że naprawdę fajnie się słucha. Mądra i piękna z Ciebie Kobieta a i głos masz też sympatyczny 🙂

    • Dzięki za tyle miłych słów 🙂 :*

    • Zapraszam do wysluchania calosci, warto:-)

  • Fajny wywiad….

  • Przesympatyczny masz głos Kochana, bardzo przyjemnie się Ciebie słucha!! jak się zdecydujesz na większą ilość takich wywiadów daj od razu znać 😉 A zdjęcia w poście – jeeeezu jakie Ty masz masz widoki za oknem!! Kaśka!!!

    • Dzięki :):*
      A widoki nam rekompensują trudy życia na Szczycie 😉

      • Oj to na pewno!!:) Czasami mam wrażenie jak patrze na Twój Ukochany Szczyt, że tam jest wszystko prostsze, nie bezproblemowe oczywiście – bo to raczej nie jest możliwe – ale na pewno czas biegnie znacznie wolniej niż w mieście – dobrze myślę?

        • Każdy kij ma dwa końce – z jednej strony prostsze, a z drugie trudniejsze 🙂 Codzienność bywa trudniejsza, bo nie wyskoczę sobie do osiedlowego sklepiku pod blokiem, tylko muszę po zakupy jechać kilka lub kilkanaście km (zależy, co chcę kupić), co szczególnie w zimie bywa trudne. Pieszo to mogę sobie tylko na łąkę lub na wyciąg dojść. Nie ma komunikacji miejskiej (nawet wiejskiej nie ma), więc bez auta ani rusz. Takie przykłady można by mnożyć, ale jednocześnie żyje się dużo spokojniej, bez nerwów, wolniej, sympatyczniej, omijają nas wszystkie miejskie niezbyt przyjemne zjawiska, itd. Zawsze jest coś za coś, ale obecnie widzę dużo więcej plusów, niż minusów 😉

          • Teraz mieszkając w mieście nawet nie wiesz ile bym dała za tą Twoją codzienność, bo ciszej, bo spokojniej, bo bez zbędnych pytań, zaczepek i prób rozmowy nie w tym momencie co trzeba, bez zgiełku bez hałasu, bez całego miejskiego „problemu” Ale wiem też, że będąc tam – patrzyłabym na codzienność zupełnie inaczej, może nawet odrobinkę zatęskniłabym, za osiedlowym sklepikiem i przejściem w „piżamie” po chleb i bułki… Dla mnie Kasia to jest własnie znalezienie tego swojego miejsca na ziemi. Będąc już w nim, mieszkając, żyjąc – nie myślę co by było w innym miejscu, co robiłabym teraz tam czy tam – po prostu czułabym, że to jest własnie to – dom… Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma 😉

          • Bardzo w temacie, podrzucam mój wpis sprzed roku: http://matkanaszczycie.pl/2015/03/starcie-tytanow-szczyt-vs-krakow.html
            Nie do końca aktualny, bo przez ten rok wiele się zmieniło i już wiem, że wolę mieszkać na Szczycie, ale chyba dobrze przedstawia te różnice, o których rozmawiamy 🙂

          • już zaglądam!! 😉

          • 🙂

  • Mój mąż stwierdził z nieznanych mi powodów, że po głosie , by nie powiedział, ze to Ty 🙂 Znając się tylko ze słowa pisanego i zdjęć często sobie wyobrażamy daną osobę 🙂

    Ja też zdecydowanie bardziej odnajduję się w pisaniu i jak mam coś powiedzieć to język mi kołkiem staje!

    • Haha, to jestem bardzo ciekawa, jakiego w takim razie głosu się po mnie spodziewał 😉
      Chociaż prawdą jest, że jak kogoś znamy tylko z neta, to przeważnie jego głos nas potem zaskakuje, też tak kilka razy miałam 😉

      • kiedys poznaliśmy ulubionego dj z radia……no mijał się jego wygląd z naszym wyobrażeniem, ale nic w tym złego 🙂 tak jak piszesz-jak się kogoś zna tylko od jednej strony to potem jest zaskoczenie 🙂

    • Choć według porzekadła mowa jest srebrem, a milczenie złotem, nie do końca się z nim zgadzam:-)

      • To pewnie zależy od okoliczności 🙂 Ale w naszej rozmowie doszłyśmy przecież do wniosku, że słowo ma ogromną moc! 🙂

  • Świetny wywiad a zdjęcia i metamorfoza obłędne

  • Aleksandra Greszczeszyn

    Wspaniały wywiad i w ogóle pisanie musi być wspaniałą przygodą :).

    • To prawda – pisanie książek to coś fantastycznego, co kocham robić 😉
      Dzięki za miłe słowa :*

      • Aleksandra Greszczeszyn

        Ja gdzieś tam po cichu o tym marzę, ale chyba mam w sobie za mało samozaparcia i za małą siłę przebicia.

        • Ja wierzę, że z marzeń nie wolno rezygnować, ale też nie można forsować ich na siłę. Nie odpuszczać, ale pozwolić światu sobie pomóc, nie dziś, to jutro, nie teraz, to za rok – marzenie, jak wszystko, też potrzebuje czasu, by dojrzeć 🙂 Trzymam kciuki!

  • Zakochałam się w Twoim tarasie, widok zapiera dech w piersiach! I znowu coś nas łączy- też nie jestem mistrzynił wypowiedzi, a już nie wyobrażam sobie przemawiać do tłumów. Super wywiad!

    • Dzięki :*
      A na taras po prostu musicie kiedyś wpaść i obiecuję, że będą czekać na nim wszystkie gatunki góralskich serów dla Twojego męża 😉

  • No to w koncu może i ja się odezwę bo na początku mnie zamurowalo wobec takiej lawiny dobra i naturalności, ze musialam ochlonac, przemyśleć i troszkę poglowkowac nim usiadlam do napisania tego komentarza.Kasiu, dziękuję za atmosferę wywiadu, za twoje ciekawe spostrzeżenia i za Twój naturalny sposób bycia:-)
    Cała przyjemność po mojej stronie.
    Również liczę na powtórkę spotkania i odrobine luzu aby czas nie gonil nas tym razem:-)
    Cieszę się także, że Twój sceptycyzm zamienił się w przekonanie, że warto bylo odkryc kolejną nowinkę techniczną. Już teraz zapewniam, ze z niecierpliwością oczekuję na dalszy kuerunek rozwoju Twojej kariery i z calego serca trzymam kciuki za Matke W Stylu Folk!Do przeczytania i posluchania w Audio-blog!

    • Dzięki :* A pochwały w pełni zasłużone 🙂

  • Jak ja Cię rozumiem! Dopóki mam pisać, mogę robić to naprawdę sensownie – to moja mocna strona. Ale wypowiedzi publiczne? Przed kamerą? O nieee, tylko nie to! 😀
    PS Za wywiad zostawiam Ci <3 😀

    • Ja musiałam się przełamać już jakiś czas temu, gdy udzielałam wywiadu – do tego przed kamerą – na Targach Książki w Krakowie. Uciec nie mogłam, więc trzeba było stawić czoła wyzwaniu 😉 Ale tamten wywiad był o wiele krótszy, a do tego dotyczył stricte moich książek, o których mogę mówić płynnie nawet obudzona w środku nocy 😉

      • No i tak właśnie jest z tymi obszarami, ktore kochamy i ktorymi żyjemy. Można o nich plynnie, bez konca, z pasją, i chocby w srodku nocy rozmawiać. Tak, Kasiu, jesteś pasjonatka, mogę potwierdzić po naszym spotkaniu.

    • To nie byl wywiad przed kamerą tylko do mikrofonu:-) Pozdrawiam:-)

      • Wiem przeciez, napisalam ze JA panikuje przed kamera 😉 Mikrofon zreszta tez „lekko” mnie paralizuje 😉

        • Mam jednak nadzieję, ze wrocisz do Audio-blog w chwilach kiedy chcesz sie zrelaksować i dać odpocząć oczom, a ja obiecuję, ze będę Kasię goraco namawiać aby jej blog Matka Na Szczycie na stałe zagościł w aplikacji 🙂 Miłego weekendu:-)

  • super inicjatywa, świetny wywiad, sporo nowych faktów dowiedziałam się o tobie 🙂 miło, miło

    • Dzięki :* Cieszę się, że miło się słuchało 🙂 :*

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Bardzo miło się słuchało i wcale nie wydaje mi się, że powinnaś mieć jakieś zastrzeżenia do swojego sposobu wypowiadania się 🙂 No i fryzura nowa też świetna ! – i w blondzie, i czarnym bardzo Ci do twarzy 🙂

    • Dzięki za tyle miłych słów 🙂 :*

  • Świetny wywiad. Gratulacje! No i jeszcze ta przemiana. po prostu WOW! 🙂

  • Karolina

    No to muszę zrobić miejsce i zabrać się za instalację 😀 KONIECZNIE !!! 🙂

  • Za chwilę pobieram aplikację i z wielką przyjemnością posłucham przed snem. Czytać Cię uwielbiam, więc miło będzie Cię również usłyszeć 😉

    • Bardzo mi miło i mam nadzieję, że sympatycznie się słuchało 🙂
      A ja właśnie staram się nadrabiać zaległości z całego tygodnia na innych blogach, a jednocześnie ruszyć z nowymi wpisami u siebie 🙂

  • Iza D- www.nietylkorozowo.pl

    Tak sobie wyobrażałam Twój głos 😛 Czyli nie rozmija mi się z rzeczywistością, ale sposób prowadzenia tego bloga i mechaniczny sposób mówienia prowadzącej wywaid, wrrrr- nie mogę tego słuchać 🙂

    • To mnie zaskoczyłaś, bo zawsze wszyscy piszą mi, że wyobrażali sobie zupełnie inaczej 🙂

  • Ja się nie mogę skupić na tekście- masz takie piękne zdjęcia :*

    • Haha, dziękuję 🙂 I rozumiem, bo ja też tak czasem mam, jak przeglądam inne blogi 🙂

  • O kurcze, i ja jeszcze nie słuchałam! To biorę się do roboty 🙂

    • Mam nadzieję, że będzie Ci się miło słuchało 🙂