Wciąż bardziej żyję, niż bloguję.
Dlatego wpisy pojawiają się obecnie raz na tydzień, albo i rzadziej, ale nie uważam, że to źle. Wręcz przeciwnie, myślę, że to odpowiednia ilość, aby nie zmęczyć ani Was, ani siebie.

Wciąż bardziej żyję, niż bloguję, dlatego częściej po prostu zjadam potrawę, niż robię jej zdjęcie, częściej kupuję to, co mi się podoba, niż co będzie dobrze wyglądać na blogu.

Wciąż bardziej żyję, niż bloguję, dlatego nie znam statystyk swojego bloga i nie dla mnie poradniki dla blogerów. Nie obchodzą mnie rankingi, nie zgłaszam się do blogerskich konkursów.

Bo blog to tylko część mojego życia. Istotna i nieistotna zarazem. Przynosząca mi frajdę i dlatego właśnie nie traktuję tego poważnie.
Nie mam nic przeciwko temu, że niektórzy z blogowania czynią sposób na życie, inwestują w bloga i tworzą z niego źródło utrzymania. Wręcz przeciwnie, to świetnie. To jeden z największych sukcesów w życiu – robić to, co się kocha i jeszcze na tym zarabiać.
Ale ja już mam coś takiego, to pisanie książek, moje główne zajęcie, moja pasja, moja przestrzeń. Blog zawsze był i będzie tylko fajnym dodatkiem.

Jeśli mam ochotę, wtedy piszę, jeśli coś mnie cieszy – jak na przykład ta śnieżna sesja, podczas której naprawdę potężne zmarzłam, ale miałam przy niej spory fun, to wtedy to robię. Dla Was, dla siebie, ale bez spiny.

Bo ja wciąż bardziej żyję moim własnym codziennym życiem. Życiem na Szczycie, zwyczajnym, niezwykłym, moim. Życiem, w którym mi bardzo dobrze. 

Bluzka – BONPRIX (znajdziecie ją w dziale: Bonprix/kobieta/bluzki)
Spódnica – Cropp
pończochy – Calzedonia
bransoletka futrzana – Primark/ second hand
buty – no name

  • Justyna Gross

    Kasiu podpisuję się pod każdym zdaniem. Dla mnie blog też jest przyjemnością, a nie obowiązkiem. Sesja zdjęciowa przepiękna. Szalona kobieto, na pewno zmarzłaś 🙂

    • Oj, zmarzłam strasznie, ale dla takiego rezultatu było warto 😀 🙂

  • Iza D- www.nietylkorozowo.pl

    Cudowna sesja <3 Spódnica, bluzka, branosletka- boskie. ALe chyba śniegu Ci najbardziej zazdroszczę. Dmuchnij mocniej, może do mnie doleci 😉

    Ja bloguję po swojemu. W swoim tempie (ostatnio wolniejszym). Też bym chyba nie chciała, żeby moja pasja stała się pracą, ale ja akurat chętnie się doszkalam.

    • Dokładnie, po swojemu – o to w tym chodzi 🙂
      Dzięki, miło słyszeć, że się podoba 🙂

  • I brawo Ty 🙂 Wyglądasz obłędnie 🙂
    Ja miałam detoks od FB i dobrze mi to zrobiło 🙂 Ale bloga mi brakowało 🙂 Zobaczymy jak będzie w tym roku, bo zapowiada się intensywnie 🙂 Buziaki Noworoczne dla Rodzinki ze Szczytu :*

    • Dzięki, kochana :*
      Życzę spełnienia wszelkich planów w tym roku, oby przyniósł on same szczęśliwe chwile!

  • Dokładnie tak! 🙂 Blog jest dla mnie ważny, ale jako zabawa, wirtualna przestrzeń, twórczy projekt, a nie jako coś, o co muszę dbać za wszelką cenę 🙂

  • Wyglądasz przepięknie! Warto było poszaleć na śniegu 🙂
    Wszystkiego dobrego w nowym roku dla całej Rodzinki!

    • Dziękuję za życzenia i miłe słowa! Dla Was również wszelkiej pomyślności na Nowy Rok! :*

  • Kasiu, wyglądasz zjawiskowo. Rozumiem twój komfort blogowy, bo chyba mam podobnie. Ponieważ mój blog jest pasją, i choć bardzo sympatyczną, to jednak to taki miły dodatek do życia i różnych działalności, że nie mam wyrzutów sumienia, jeśli nie piszę regularnie, lub jeśli moje posty nie wzbudzają większej euforii. Wszystkiego najlepszego w Nowym oku 2018!

    • Dokładnie, idealnie to podsumowałaś!
      Dzięki i również dla całej Twojej rodzinki – samych cudowności na Nowy Rok! :*

  • Wspaniale Kasiu. Ja wciąż nie wiem, co chcę robić, a w tym roku muszę wrócić do pracy, której nie lubię. Brak pomysłu na siebie i odwagi mnie niestety dołuje

    • Ja uważam (i wiem po sobie), że na wszystko jest odpowiedni czas. Czasami trzeba przejść długą drogę, zanim się znajdzie w tym wymarzonym punkcie życia. Ja pomysł na moją debiutancką książkę miałam od 2002 roku, a wydałam ją w 2014! Teraz za to mam już 7 książek na koncie i wkrótce pojawią się następne, więc warto było czekać 🙂

      • Kochana, ja o książce tez myślę już od dwóch lat 🙂 ale wszystkiego się boję 😛

        • Warto podążać za swoimi marzeniami, ale ja uważam, że nic na siłę, musi przyjść odpowiedni czas :)Trzymam kciuki! 🙂

  • Mam to samo! Uwielbiam pisać, może kiedyś jakąś książkę napiszę 😉 a blogować zaczęłam, bo mi się kiedyś wydawało, że to synonim pisania, ale prawda jest inna – to cały szereg działań, które są obce mojej naturze. Ja jednak wolę żyć niż komuś zdawać relację z tego, że żyję.

    • O, tak, ja też nie bardzo chcę zdawać relację obecnie, co nie znaczy, że lubię się podzielić czymś fajnym, co mnie spotkało 🙂

  • Ja kocham blogowanie, ale tak jak Ty nie zabijam się o to, iż wpis musi być co dzień lub dwa, to moja odskocznia, mój świat, a jeśli pojawiają się profity to też dobrze, ale moje życie jest najważniejsze <3

    • Cudowne zdjęcia <3

    • Ja miałam, przyznaję, taki moment, że zachłysnęłam się blogowaniem, ale wtedy było mi to potrzebne, żeby docenić własne życie na Szczycie 🙂

  • Kasiu, mam podobnie, blog jest tylko odskocznią, od codziennych spraw. Miłą, ale nie jest priorytetem. Piszę na nim, gdy czuję, że naprawdę mam coś do przekazania 🙂

    • Ja podobnie, choć nawet nie tyle, kiedy mam coś do przekazania, co kiedy mnie najdzie ochota 😉

  • Podpisuję się pod tym postem. Też wolę żyć 😉 nawet ostatnio powiedziałam i przyznałam to na głos, że słaba ze nie blogerka. Bo mało piszę, jeszcze mniej wrzucam własnych zdjęć, o relacjach na profilach społecznościowych nie wspominając. Wartości ach wartości… 😉

    • Jak tu ktoś fajnie napisał w komentarzu – najważniejsze to blogować po swojemu 🙂 Dla jednego będzie to jeden wpis dziennie, a dla drugiego jeden na miesiąc i wszystko jest ok, póki autora to cieszy i mu pasuje 🙂

  • Ja w minionym roku chyba się pogubiłam właśnie w tym życiu. Gdzie powinnam blogować, a gdzie powinno być dla mnie. Kolejny raz otworzyłaś mi oczy. Jak tu nie chcieć więcej Twoich tekstów? 🙂

    • Bardzo mi miło czytać takie słowa :* Cieszę się niezmiernie, że mogę coś wnosić w życie czytelników i trzymam kciuki za poukładanie relacji życie-blog, co czasem wcale nie jest takie łatwe.

  • Taki tekst był mi bardzo potrzebny, bo ostatnio byłam trochę zdołowana blogowaniem, a przecież ja też „wciąż bardziej żyję”. Dziękuję Ci Kasiu za kopa i za to, że przypomniałaś mi, co jest ważne.

    A co do poradników, to mam takie spostrzeżenie, że za niedługo będzie ich więcej niż blogerów 🙂

    Do Siego Roku!

    • Bardzo mi miło to słyszeć, kochana :* Cieszę się, że moje teksty mogą być inspiracją i powodzenia w każdym obszarze życia na Nowy Rok <3
      P.S. Mnie to te blogerskie poradniki raczej śmieszą, ale to pewnie właśnie dlatego, że traktuję blogowanie z przymrużeniem oka 🙂

  • Kasiula piękna stylizacja! <3 I Ty piękna!!! 🙂 A co do samego tekstu to jak zwykle u Ciebie jak zwykle niby przyziemnie , a jednak w chmurach… <3 Lubię Twój niczym nie naciągany styl pisania i jego formę… Fajnie, że tak to wszystko dzielisz między swoje inne obowiązki i nie spinasz się przy tym w ogóle! Cenię bardzo! :*

    • Twoje komentarze zawsze są tak miłe, że się rozpływam i jednocześnie zawstydzam 🙂 Dziękuję, kochana, za te słowa :*

  • bardzo mi się podoba haslo – wciąż bardziej żyję niż bloguję 🙂 u mnie jest bardzo podobnie. ps. bardzo ładne zdjęcia 🙂 zazdroszczę plenerów przy robieniu sesji.

    • Miło mi to słyszeć :* A co do plenerów, to tym razem akurat zdjęcia robione pod domem w ogródku 😉

  • Krystyna Polek

    o właśnie! Ja również wciąż bardziej żyje niż bloguje 🙂 Blog to moja pasja jednak życie osobiste ważniejsze. Jestem szczęśliwa bo dzięki – między innymi blogowi od stycznia rozpoczynam pracę w obszarze, w którym prowadzę blog 🙂 Czyli zawodowo będę również robić to co kocham 🙂

    • Ooo, super! Gratuluję i trzymam kciuki za Twoją nową drogę zawodową, niech się pięknie układa! :*

  • Macierzynstwo-raz!

    Ja chyba też podobnie podchodzę do blogowania. Jakoś nie umiem wygospodarować na niego więcej czasu i tak jak w zeszłym dążyłam do czegoś – tak w tym chyba odpuszczę, bo niepotrzebnie daję sobie dodatkowy stres 🙂 Hasło cudne i będę się go trzymać!

    • Dokładnie, nie ma sensu fundować sobie stresu tam, gdzie ma to być po prostu miła zabawa 🙂

  • Agnieszka Monika

    Cudowna sesja 🙂 zwróciłam uwagę na bransoletkę! Aż nie chce wierzyć, że to SC, chociaż dzisiaj wyszperałam fajne tshirty 🙂

    • Ja kupuję głównie w sh, bo je uwielbiam 🙂 Mam kilka ulubionych, w których zawsze dorwę jakieś perełki 🙂

  • Dziękuję za miłe słowa 🙂

  • Buty czad, ładna oprawa dla twoich nóg, Kasiu:)
    Real i rodzina wciąga, u nas prawdziwe slow life, choć statystyki spadają na łeb, na szyję, to znowu szybują w górę, jakoś przestało to być wyznacznikiem mojego nasrroju:)
    Czytam, a nie skanuję wzrokiem, chetnie sľucham na blogach podcastów, to duża wygoda, a poza tym lubię poznawać autora również od strony stylu i interpretacji, poznając głos autora czuję z nim lepszą więź, nie wiemnczy wiesz o co mi chodzi?
    A tak w ogóle o tej porze roku czerpię przyjemność z gotowania Synowi i Mężowi z Poziomkowego Wzgórza Taki czas układania planów, marzeń, drapania psów za uszkiem przy kominku i przy dobrej książce, koncercie z You Tuna lub przy audiobooku 🙂

    • Ja nawet nie mam wtyczki monitorującej statystyki, więc nie mam o nich pojęcia i bardzo mi z tym dobrze 🙂
      A, co d butów – wszelkie śniegowce uwielbiam, ale to chyba zrozumiałe na Szczycie 😉
      Wszystkiego dobrego ze Szczytu dla Poziomkowego Wzgórza :*

  • Uwielbiam Twoje zdjęcia i posty też 🙂 I zazdroszczę możliwości pobawienia się śniegiem – u nas w tym roku narazie widziałam śnieg tylko w blasku nocnej lampy – rano było po zawodach.

    • U nas śnieg dostępny przez większą część roku, nawet wtedy, kiedy większość ludzi cieszy się już kwitnącymi drzewami 😉
      Dzięki za miłe słowa :*

  • Ale uroczo wyglądasz na tych zdjęciach, piękny uśmiech! 🙂 Wszystkiego najlepszego w nowym roku!

    • Dziękuję, kochana :* Wszelkiej pomyślności na Nowy Rok!

  • Jesteś zachwycająco piękna!
    P.S Też jestem fanką sh 😀

    • Dziękuję, kochana za miłe słowa :*
      A, co do sh, ja jestem ich ogromną fanką, bardzo rzadko zdarza mi się ciuchy w „normalnych” sklepach kupować 😉

  • Po pierwsze cudowna sesja i piękne te ciuszki 🙂 Po drugie – jak ja tęsknię za takim śniegiem i białą zimą! I po trzecie, u mnie blog też jest tylko dodatkiem i piszę gdy mam ochotę, a więcej czasu poświęcam innej mojej pasji, czyli fotografii. I na tym chciałabym zarabiać w przyszłości. Ale z bloga nie chcę rezygnować bo go lubię 🙂

    • Dzięki, miło mi, że się podoba 🙂
      Trzymam kciuki za Twoje plany i życzę powodzenia! Naprawdę warto podążać w życiu za pasją!

  • Podoba mi się taka filozofia życiowa – bardziej żyć 🙂 Nie jestem też fanem częstych wpisów na blogów. Gdy czytam blogi ludzi, których lubię, to zbyt częste wpisy sprawiają, że czuję iż nie nadążam…
    A w sesji fotograficznej najbardziej podoba mi się ostatnie zdjęcie, jest bardzo kreatywne 🙂

    • No właśnie, ja też uważam, że za częste wpisy mogą być męczące dla czytelników. Nawet jeśli bardzo lubimy dany blog, to nadmiar łatwo może wywołać przesyt 😉

  • Jak zwykle wyglądasz cudnie! Magiczna sesja <3 Wspaniale, kiedy możesz robić co kochasz, ja ciągle o to walczę 🙂 U mnie z blogiem, raz tak, raz tak… bardzo lubię go prowadzić, ale też ostatnio nie mam za bardzo na niego czasu, tyle ile bym chciała, co zresztą widać po ilości wpisów i mojej obecności w sieci 😛 Trzymaj tak dalej i SAMYCH WSPANIAŁOŚCI W NOWYM ROKU!!! :*

    • Dziękuję, kochana :* I powiem Ci, z własnego doświadczenia, że czasem trzeba naprawdę długo walczyć i dużo przejść, żeby móc wreszcie żyć tak, jak się chce i robić to, co się kocha! Trzymam kciuki! 🙂

  • Ja też wciąż bardziej żyję! I wciąż bardziej mi sie to podoba :). Szczególnie, że jeszcze rok temu żyłam naprawdę słabiutko…

    • Teraz u Was chyba fantastyczne, nowe lokum, nowy początek 🙂

  • Śliczne zimowe zdjęcia 🙂

  • Życzę dalszej frajdy z blogowania! I radości i satysfakcji z każdego innego obszaru życia! I jak najwięcej pasji w 2018 roku ! <3

    • Dziękuję :* I dla Ciebie wszystkiego dobrego na Nowy Rok, niech będzie pełen cudowności! 🙂

  • Cudna stylizacja, ciekawy tekst 🙂

  • Piękne zdjęcia, jak zawsze 🙂 Też wychodzę z założenia, że najpierw życie, potem blog. Właśnie to jest powód braku całodobowej aktywności w social mediach 😉 Wszystkiego dobrego w Nowym Roku dla całej Waszej rodzinki ;*

    • Dziękuję i wzajemnie – wszystkiego dobrego na Nowy Rok! :*

  • Przepiękna jest ta sesja. A ja też w grudniu postawiłam bardziej na bycie offline, bo są takie chwile, których nie warto przegapić.

    • Dziękuję :* Grudzień to chyba taki miesiąc właśnie, który skłania do przemyśleń o tym, co najważniejsze 🙂

  • Kasiu, mogłabym podpisać się pod każdym Twoim słowem! ♥ Zdecydowanie i ja wolę żyć swoim życiem, choć nie ukrywam, że pisanie o nim również sprawia mi frajdę. 😉
    Porady blogowe czytam, niekiedy staram się wcielić w życie, jednak moje blogowanie wciąż jest bardziej moje. Dlatego tak nieregularne i emocjonalne.
    Wszystkiego dobrego w nowym roku! ♥

    PS Przepiękne, zachwycające zdjęcia!

    • Dzięki :* Najważniejsze, to, jak ktoś tu mądrze napisał, blogować po swojemu i ogólnie wszystko robić po swojemu – stosownie do naszych możliwości, pasji, charakteru, sposobu życia 🙂

  • Bardzo mi się podoba to, co napisałaś 🙂 Mogę się pod tym podpisać, a nawet stwierdzić, że kiedyś miałam parcie – a „żarło” wtedy kiedy pisałam o sobie i o dziecku – jakie ja miałam wtedy statystyki!
    I przestałam to robić, bo nie chciałam. Zaczęłam pisać o książkach, robić zdjęcia. Bawić się. I jest mi miło, że mam nadal bloga. I mam moje prywatne życie – głównie 🙂
    :*

    • Ja też miałam taki moment, że zachłysnęłam się blogowaniem, bo na początku bardzo łatwo zatracić się w każdej nowej pasji, ale szybko musiałam sobie poukładać priorytety. Doba ma określoną ilość czasu, a nasze życie określoną ilość dni i do nas należy to, by spożytkować je jak najlepiej 🙂

  • Jakiś potwór zjadł mój poprzedni komentarz. Wyglądasz zjawiskowo! Odnośnie blogowania- mam bardzo podobny wpis w roboczych. Również traktuję to jako dodatek, jako zabawę- dlatego jak widać na blogu- wpisów jest mało, bo życie pozablogowe ( skojarzyło mi się z pozagrobowym:)) zajmuje mi sporo czasu 🙂

    • Haha, no chciałam coś mądrego odpisać, ale przy życiu pozablogowym-pozagrobowym po prostu padłam 😉 😉 😉

  • To prawda, wszystko ma swoją cenę i swoje plusy i minusy, więc lepiej zawczasu być mądrym, niż później żałować 😉

  • Honorata Dyjasek

    Nie statystyki się liczą, a emocje jakie wzbudzasz w czytelnikach i powody jakie im dajesz, by do Ciebie wracali, a po liczbie komentarzy widać, że nie masz problemów z popularnością bloga 🙂
    Do podobnych wniosków doszłam w okresie świąt. Dla jednych był do czas pokazywania w social mediach ozdób świątecznych, aranżacji, potraw, a dla mnie całkowity offline. Bo blogowanie powinno mieć jednak swoje granice.
    PS. Zdjęcia cudowne.

    • U mnie też było podobnie, jakoś nie chciało mi się brać udziału w tym „konkursie” na bombki, choinki i wypieki, co nie znaczy, że nie oglądałam z przyjemnością zdjęć, jakie inni wrzucali 🙂 Też zwolniłam i w ogóle w tym roku mam plan zwolnić tempo, mniej bywać, mniej się pojawiać, żyć jeszcze spokojniej 🙂
      Dzięki :*

  • wszystkiego co piękne życze Ci Kasiu w Nowym 2018 Roku

    • Dziękuję i dla całej Waszej rodzinki wszelkich cudowności w Nowym Roku! 🙂

  • Ja Zwykła Matkaa

    Zjawiskowe zdjęcia. Matki mają coś magicznego w sobie. Gratuluję podejścia do blogowania u mnie bardzo podobne 🙂

  • U Ciebie jak zawsze magiczna zima 🙂 Super podejście – tak trzymaj!

    • O, tak, zima to akurat coś, co na Szczycie dopisuje przez większą część roku 😉

  • No i pięknie! Najważniejsze to robić to tak jak się tego pragnie, jak się chce i nic na siłę 🙂 Poza tym pięknie wyglądasz <3

  • Jestem tutaj pierwszy raz i jak czytam takie blogi to aż chce się tu zostać i przerobić wszystkie wcześniejsze wpisy! Nie przejmuj się tym, że wpis pojawił się raz na tydzień, grunt ze jak się pojawi to aż chce się go czytać! Sesja oczywiście prześliczna♥ Ja z tego miejsca mogę powiedzieć, że tu zostaje!! ♥

    • Bardzo się cieszę, dziękuję za miłe słowa i zapraszam do rozgoszczenia się na Szczycie 🙂

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    I bardzo dobrze, Kasiu. Wirtual jest ciekawy, inspirujący i rodzi czasami wiele trwałych znajomości – ale nigdy nie zastąpi prawdziwego życia. Świetnie, że umiesz to rozgraniczyć – i że żyjesz po prostu tak, jak lubisz 🙂

    • O tak, te blogerskie znajomości to największy plus blogowania! Gdyby nie blog nie znałabym tych fantastycznych osób, które stały się bardzo ważne w moim życiu 🙂

  • Ja też zdecydowanie bardziej żyję niż bloguję, ostatnio tak jest. Czasami chciałabym usiąść coś napisać, ale kiedy moje dziecko bierze mnie za rączkę po przedszkolu i chce się bawić – zamykam komputer. Są dni kiedy mogę to nadrobić, a czasu z nią niestety nie. Wyglądasz świetnie! 🙂

    • No i pięknie! Warto korzystać z takich chwil, ile się da, bo bardzo szybko mijają! 🙂

  • Pięknie wyglądasz 😉

  • Elżbieta Kuźmińska

    Zdjęcia piękne, Ty jeszcze bardziej 🙂 Blog z prowadzony z pasją zawsze się obroni, to wydać TU 🙂

  • Sesja niesamowicie klimatyczna, wyglądasz przepięknie <3 Najważniejsze to być szczerym wobec siebie i określić pewne rzeczy tak jak faktycznie się przedstawiają. Jestem początkującą blogerką więc dla mnie pisanie nowych postów i wymyślanie tematów to cały czas niesamowita frajda i zabawa.

    • Dziękuję :* I jeszcze pamiętam, jaki to jest zapał na początku, potem to się zawsze zmienia, ewoluuje, każdy odnajduje swoją blogerską drogę, ale dla mnie najważniejsze, by była ona nadal pełna pasji i w zgodzie ze sobą 🙂

  • Kasiu piękne zdjęcia i cała sesja 🙂 napatrzeć się nie mogę 🙂 ja też nie mam statystyk i nie chcę mieć, wpis stawiam co sobotę, bo tygodniu nie mam na to czasu, a nie zostawię rodziny żeby całe życie poświęcić na bloga, wszystko z umiarem 🙂 to nasz pamiętnik i nasze wspomnienia, a pamiętnik trzeba pisać i póki pamiętam co robiłam i gdzie byłam to zapisuję

    • Fantastyczne podejście! I na Twoim bogu od razu ujrzałam tę pasję, to widać, to się czuje, dzięki temu na takiego bloga chce się wracać!

      • Dziękuję 🙂 robię to co uwielbiam najbardziej i dobrze mi z tym 🙂

  • U mnie w ostatnim czasie jest identycznie. Popołudniami wolę spędzić czas z Mężem, nadrobić jakieś zaległości w domu lub poczytać książkę. Wyglądasz zjawiskowo na zdjęciach 🙂

    • Dziękuję :* I życzę wielu tych miłych popołudni (i nie tylko popołudni) 🙂

  • Dziękuję, kochana :*

  • Przez to, że bardziej zyjesz niż blogujesz na tym blogu jesteś prawdziwa 🙂 nie robisz niczego na ilość tylko na jakość i to jest ważne 😉 jeśli masz dobrą „jakość” to „ilość”( w sensie czytelnicy) sama przyjdzie 🙂 piękna sesja i piękna TY 😉

    • Dziękuję za miłe słowa :* A, co do blogowania, wydaje mi się, że ważne jest także znalezienie równowagi między tym, co nas cieszy i ciekawi, a oczekiwaniami czytelników, bo gdyby skupić się tylko i wyłącznie na tym pierwszym, to blog nie bardzo miałby sens. Ja mam to szczęście, że czytelnikom (z tego, co mi piszecie) podoba się moja wizja i kadry z Życia na Szczycie 🙂

  • Anna Sakowicz

    Świetne podejście! 🙂

  • dobrze napisane 🙂 ładne rajstopy 🙂

  • Cudowna ta sesja zdjęciowa! 🙂

    • Dziękuję :* I przyznam, że mnie też podoba się jej klimat, jest taki mój i taki typowo ze Szczytu 🙂

  • No i bardzo dobrze! To ważne, żeby się nie zatracić w życiu wirtualnym kosztem tego prawdziwego. Bo przecież to w prawdziwym życiu są prawdziwe emocje i prawdziwa bliskość.

    • I ważne, żeby się to właśnie nie pomieszało, bo czasami łatwo się zatracić. Ja…wciąż bardziej żyję 😉 🙂

  • Piękna sesja i wcale nie widać, że zmarzłaś, choć mi od samego patrzenia ciarki przechodzą 🙂
    Ja ostatnio mam podobnie. Wchodzę sobie raz na jakiś czas, nadrabiam zaległości i zmykam. Ostatnio najczęściej do książek. Czytania, a nie pisania. A wiesz co teraz mam obok? Taką lekturę z czerwonym balonem z serduszkiem na okładce? Już się wciągnęłam 🙂

    • Oooo, brzmi znajomo 🙂 Miłej lektury! :*

  • Pięknie wyglądasz. Blog to tylko fragment rzeczywistości, myślę, że warto go w ten sposób traktować nawet jak jest formą zarabiania pieniędzy….U mnie się sprawdza mega dystans 😉

    • Dystans jest niezbędny, nie tylko zresztą w blogowaniu 🙂

  • I takie właśnie podejście jest najwłaściwsze, czasem trzeba zwolnić, a kiedy indziej dajemy ponieść się fali. 🙂

    • Myślę, że wszystko powinno przychodzić naturalnie, ale i z rozsądkiem 🙂

  • pięknie i mądrze napisałaś, a zdjęcia jak zawsze zachwycają:))

  • Świetny post! Muszę z Ciebie wziąć przykład, bo ja czasami tracę balans między życiem blogowym a poza blogowym;)

    • Bo taka specyfika blogowania, że łatwo ten balans zatracić 🙂 Czasami on przychodzi sam z siebie, czasem trzeba nad nim popracować, w sumie, w blogowaniu, jak w życiu, ciągle szuka się równowagi 🙂

  • Zgadzam się, ja nie wyobrażam sobie inaczej, jak podążać za swoim powołaniem 🙂 Dzięki za miłe słowa :*