W filmiku dotyczącym moich wrażeń z pobytu w USA (znajdziecie go TUTAJ) mówiłam Wam ostatnio, że pojawi się już tylko jeden, podsumowujący wpis dotyczący mojego pobytu w Stanach. Ale okazało się, że zdjęć z miasteczka Manitou Springs mam tak dużo, że uznałam, iż to urokliwe miejsce zasługuje na osobny wpis 🙂

Nie będę tu dużo pisać, bo zdjęcia mówią same za siebie, więc zapraszam Was do oglądania 🙂 

Niestety nie mam za wielu fotek, na których ja sama się pojawiam, ale jakoś tak się obawiałam wręczać telefon obcym osobom na ulicy z prośbą o wykonanie zdjęcia (może to kwestia tego dzieciństwa na Śląsku w niespokojnych czasach 😉 ) i zrobiłam to tylko wtedy, kiedy miałam pewność, co do napotkanej osoby 🙂 

Za możliwość odwiedzenia tego pięknego miasteczka dziękuję Dorocie i Larry’emu Kamieniecki, a Wam przypominam, że poprzednie wpisy z USA znajdziecie TUTAJ, a także TUTAJ oraz TUTAJ i jeszcze TUTAJ 🙂 

P.S. Niech Was nie dziwią Mikołaje i dziadki do orzechów – w Stanach działają całoroczne sklepy bożonarodzeniowe! 😀

P.S.2. 😉 Będąc w Manitou Springs, które obfituje w liczne sklepy i sklepiki, zakupiłam dla Was kilka upominków (niektóre z nich są widoczne na zdjęciach w tym wpisie 🙂 ), jakie będą do wygrania w obiecanym powakacyjnym KONKURSIE 🙂
Tyle że będzie on nieco bardziej „powakacyjny”, niż myślałam 😉 , bo świat nie czekał sobie spokojnie aż wrócę z USA i z późniejszego urlopu nad morzem, a wręcz przeciwnie – pędził do przodu i teraz muszę go dogonić, czyli ogarnąć mnóstwo spraw i zaległości 😉
Myślę, że KONKURS z prezentami z Kolorado wystartuje jakoś na początku października, więc zaglądajcie 🙂