Kiedy jako nastolatka marzyłam o zostaniu pisarką, miałam dwie idolki, dwie kultowe dla mnie autorki, które podziwiałam – Joannę Chmielewską oraz Aghatę Christie.

Kiedy cztery lata temu pojawiła się na rynku moja debiutancka powieść „Wiosna po wiedeńsku”, porównywano ją z książkami Joanny Chmielewskiej. Do dziś nie zapomnę zdania, jakie napisała na mój temat pisarka Anna Sakowicz – „(…) odkryłam następczynię Joanny Chmielewskiej„!
Jakże mi było wtedy miło 🙂

Minęło kilka lat, właśnie na rynku pojawiła się moja czwarta powieść – „Sanatorium doktora Kramera” (będąca jednocześnie moją szóstą książką indywidualną i ósmą w ogólnym dorobku literackim).
I jaka była moja radość, kiedy jedna z pierwszych czytelniczek przyrównała ją do książek Aghaty Christie (pozdrawiam Pani Mario 🙂 ).

Obecnie, od wielu, wielu lat, moim ulubionym i kultowym dla mnie autorem jest Dean Koontz. W zawieszeniu czeka na wydanie moja powieść w podobnym do jego książek klimacie, więc, kto wie, może w przyszłości spotka mnie to szczęście, że zostanę porównana do kolejnego z moich pisarskich idoli 🙂

Ale teraz nie o tym, bo dziś przedstawiam Wam moje najnowsze, pachnące jeszcze farbą drukarską dzieło – „Sanatorium doktora Kramera”.

Ci, którzy czytali moje poprzednie powieści (albo Ci, którzy przynajmniej czytali dotyczące ich wpisy na blogu :p) wiedzą, że wszystkie one, choć różne w gatunku i klimacie, mają pewne stałe cechy wspólne.

Przede wszystkim akcja każdej z nich toczy się w czasie jednej pory roku i w jednym konkretnym, realnie istniejącym miejscu.
Stała jest też cecha łącząca wszystkie główne bohaterki moich powieści – ich imiona zaczynają się na literę „K” 🙂

Początkowo był to przypadek, ale potem postanowiłam się tego trzymać.
Na szczęście lista imion na „K” jest dość długa, więc spokojnie mogę napisać jeszcze kilka powieści 😉

„Sanatorium doktora Kramera” jest moją czwartą powieścią, drugą wydaną przez Wydawnictwo eSPe w cyklu „Opowieści z wiary”.
Jest jednak całkiem inne od poprzedzającego ją „Szlaku Kingi”, ponieważ w „Sanatorium…”, obok ważnych, a nawet dramatycznych wątków, znajdziecie też dawkę akcji i humoru, towarzyszącą rozwiązywaniu detektywistycznej zagadki.

Znajdziecie tu wyjątkowe, przepełnione historią miejsce, w którym splotą się losy wielu, pozornie niezwiązanych ze sobą osób.
Co, oprócz zagadki nocnych zjaw może połączyć siostrę zakonną, majętną bizneswoman, szanowanego lekarza, zdesperowanego społecznika, dzieci z patologicznych rodzin, zrozpaczoną matkę, dziarską staruszkę, młodą gotkę… i wielu innych, bo postaci w tej książce jest naprawdę sporo 🙂

Oczywiście na to tu Wam nie odpowiem, żeby poznać historie rozgrywające się w zagadkowym gmachu Sanatorium doktora Kramera, będziecie musieli sięgnąć do książki i spędzić upalny lipiec wśród beskidzkich stoków 🙂

Tym razem miejsce akcji nie jest tak dokładnie opisane, jak w przypadku moich poprzednich powieści, ale ja w tym wpisie zdradzę Wam dokładnie, gdzie toczy się akcja.

Otóż inspiracją był dla mnie piękny i tajemniczy dwór w Jaszczurowej pod Wadowicami (i towarzyszące mu zabudowania), stojący tuż przy brzegu nowo powstałego Zalewu Mucharskiego, a pierwowzorem opisywanej w książce wioski był Mucharz.
Na kartach powieści będziecie mogli odwiedzić również pobliskie Wadowice, znane mi dobrze, bo mam stamtąd męża 😀

Przy okazji muszę jeszcze powiedzieć po raz kolejny, że mam najlepszego męża na świecie, który specjalnie pojechał zrobić dla Was zdjęcia dworu w Jaszczurowej, bym mogła pokazać je Wam w tym wpisie <3

Oczywiście ten dwór był luźną inspiracją, ponieważ sanatorium z książki jest znacznie większe, a jednak to właśnie obraz i klimat tego miejsca towarzyszyły mi przy pisaniu.

Na zdjęciu poniżej możecie też zobaczyć pierwowzór dworku zamieszkiwanego przez rodzinę Kramerów na kartach powieści.

Więcej tajemnic Wam nie zdradzę, choć „Sanatorium doktora Kramera” ma ich sporo, ale żeby je poznać, musicie zajrzeć do książki 🙂
Znajdziecie ją w księgarniach (stacjonarnych i internetowych), na stronie wydawnictwa (TUTAJ) lub – jeśli zależy Wam na egzemplarzu z autografem – możecie zamówić taki TUTAJ.

I jest jeszcze jeden sposób – możecie wygrać książkę w konkursie 🙂
Wystarczy odpowiedzieć na pytanie:

Co chciałabyś/chciałbyś znaleźć w budynku Sanatorium doktora Kramera?

Wiem, pytanie dość abstrakcyjne, ale liczę na Waszą kreatywność 🙂
Odpowiedź, która najbardziej mi się spodoba, zostanie nagrodzona egzemplarzem powieści wraz z dedykacją.

Regulamin konkursu:

– konkurs jest przeznaczony dla fanów Matki na Szczycie i Wydawnictwo eSPe, więc upewnijcie się, czy lubicie nasze profile na facebooku (TUTAJ i TUTAJ),
– uczestnictwo w konkursie polega na udzieleniu odpowiedzi na pytanie konkursowe (znajduje się powyżej) w komentarzu pod tym wpisem,
– konkurs rozpoczyna się dnia 14.06.2018 i trwa do dnia 24.06.2018,
– wyniki zostaną ogłoszone w tym wpisie dnia 25.06.2018,
– spośród wszystkich odpowiedzi zostanie wybrana jedna, która najbardziej mi się spodoba, a kryterium wyboru będzie mój osobisty gust 😉
– zwycięzca będzie miał 24 godziny od momentu ogłoszenia wyników na skontaktowanie się w celu podania swoich danych do wysyłki nagrody (w razie niedopełnienia tego kryterium, zostanie wybrana następna osoba),
– nagrodą w konkursie jest egzemplarz książki „Sanatorium doktora Kramera” ufundowany przez Wydawnictwo eSPe.

Biorąc udział w konkursie, wyrażasz zgodę na przetwarzanie przeze mnie (autorkę tego bloga – Katarzynę Targosz) swojej nazwy użytkownika podanej w serwisie Disqus w celu wyłonienia i ogłoszenia zwycięzcy na tym blogu.
Zwycięzca kontaktując się ze mną w sprawie otrzymania nagrody, wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych, takich jak:
– nazwa użytkownika podana w serwisie Disqus,
– adres e-mail,
– adres podany do wysyłki nagrody,
– imię i nazwisko,
do czasu wysłania nagrody poprzez nadanie jej przesyłką pocztową.

*EDIT: 25.06.2018 – WYNIKI*

Dziękuję wszystkim za udział w zabawie i piękne odpowiedzi konkursowe!
Wiele z nich było dla mnie bardzo inspirujących, Wasze pomysły były naprawdę świetne i niejeden z nich nadaje się na scenariusz kolejnej powieści! 🙂

Ale zwycięzca może być tylko jeden, a i jedna odpowiedź szczególnie mnie ujęła.
Była to odpowiedź, która od pierwszych jej słów przeniosła mnie do magicznego świata snu, z którego wcale nie chciałam się budzić!
Odpowiedź tak pięknie i sugestywnie zbudowana, że natychmiast odmalowała w mej wyobraźni barwne obrazy i zapragnęłam przenieść się do tego bajecznego miejsca!
Miejsca, w którym wśród zapachu mydeł, mięty i kwiatów, słychać łagodne słowa doktora… Mam wielką ochotę na ciąg dalszy tej opowieści i…

Karolina Dominika

ogromnie nie rozczarowałaś tym, że sen się skończył! 🙂
A książka „Sanatorium doktora Kramera” wędruje właśnie do Ciebie! 🙂

Zwyciężczynię proszę o kontakt na e-mail lub przez fanpage na fb, a wszystkim jeszcze raz serdecznie dziękuję za udział w konkursie i zdradzę, że to nie była ostatnia okazja na wygranie mojej najnowszej książki 🙂