W ten weekend miała miejsce wielka impreza blogerska – See Bloggers i przeglądając internet można było odnieść wrażenie, że wszyscy tam są i wirtualny świat nie żyje niczym innym, jak tylko tym wydarzeniem.

Mnie nie było i właśnie w tym wpisie zaraz wytłumaczę Wam, dlaczego nie jeżdżę na See Bloggers ani żadne inne wielkie blogerskie eventy.

Mogłabym pisać długo, ale wszystko sprowadza się do jednego
Otóż…
Nie mam ochoty 😉

A teraz pooglądajcie sobie zdjęcia 🙂 Nie jest to relacja z See Blogers, ale u nas weekend minął właśnie tak (a raczej jego początek, bo na drugi dzień to już wiało złem, rzucało żabami i sypało śniegiem 😉 ).

P.S. I wreszcie na Słowacji udało mi się dorwać mój wymarzony czerwony góralski kapelusz (bo, wbrew temu, co możecie myśleć, o czerwony jest bardzo trudno 🙂 ), a Syn na Szczycie dorwał kolejnego jeża do kolekcji 😀

  • Cudowne góry, magiczna zieleń i piękni Wy… Cóż można chcieć więcej… Wspaniałe zdjęcia. 🙂

  • W sumie, u mnie to nie kwestia wyboru, bo te widoki mam na co dzień, ale generalnie wolę dzicz i spokój niż wielkie eventy 😉

  • Też nie przepadam za dużymi eventami i tłumami ludzi. Wolałbym siedzieć w górach niż być na dużej imprezie. Ponieważ jednak góry w żaden sposób nie chcą przyjść do mnie (widać nie mam zadatków na Mahometa), a See Bloggers zorganizowano niemal koło mojego domu, więc postanowiłem się zmierzyć z własnymi obawami. I dobrze zrobiłem. Dużych eventów, co prawda, nie polubiłem, ale poznałem na żywo wiele osób, które znałem tylko z internetów. I to jest największa korzyść See Bloggers.

    • Być może, gdybym miała tę imprezę pod nosem, to też bym się wybrała, ale specjalnie jechać to mi się wcale nie chce 😉

  • Wiesz Kasia gdybym miala wybierać gdzie pojechać na See czy takie góry jak Twoje to wybrałabym podobnie jak Ty 🙂

    • No, to nie do końca tak, że to było „albo, albo”, bo to miejscówki, które mam cały czas pod nosem i mogę się w nie wybrać w każdej chwili, ale po prostu mnie wielkie eventy nie jarają, wolę swoją dzicz 😀

      • wiem, wiem, ale gdybym miała taką miejscówkę jak Twoja rzadko bym z tego raju gdzieś wyjezdzała

        • No właśnie, dlatego mnie w świat jakoś nie ciągnie 😉

  • Też bym wolała piknik lotniczy 😀 I serio, pomyślcie o tym w Nowym Targu, bo zazwyczaj jest tam świetnie 🙂

  • To zależy, co kto lubi. Są osoby, które uwielbiają takie wydarzenia, ale ja nie przepadam za tłumami i wielkimi eventami. Lubię od czasu do czasu wybrać się na jakieś blogerskie spotkanie, ale kameralne i najczęściej takie, za którym stoi jeszcze jakaś akcja charytatywna i szczytny cel. A już najbardziej lubię te spotkania blogerskie, które mam indywidualnie, kiedy ktoś odwiedza mnie na Szczycie 🙂

  • Ja pojechałam, bo jeszcze mnie na tej konferencji nie było 🙂 Nie żałuję, bo spotkałam się z dziewczynami i wzięłam udział w ciekawych warsztatach 🙂

    • Myślę, że generalnie to jest to bardzo fajna impreza i wiele osób może się na niej świetnie bawić, po prostu nie w moim guście takie duże eventy 🙂

  • Kocham Cię za ten wpis :). Ja nie lubię dużych eventów, jestem aspołeczna i na pewno bym się tam dobrze nie czuła, co nie znaczy, że takie zjazdy nie są potrzebne. Są, jak najbardziej, ale nie dla mnie, bo tak jak już napisałam, jestem aspołeczna, a poza tym wszelkie wykłady, czy jak się je teraz nazywa, śmiertelnie mnie nudzą. O wiele chętniej spotkałabym się z Tobą, Gosią, Kasią i kilkoma fajnymi blogerkami prywatnie :). Nie tracę nadziei, że kiedyś się tak stanie.

    • Piąteczka, kochana! Podpisuję się pod każdym Twoim słowem! I ja również, im jestem starsza i im dłużej siedzę na Szczycie, tym bardziej się robię aspołeczna 😉 :p Owszem, od czasu do czasu lubię się z kimś spotkać, ale generalnie najlepiej się czuję, kiedy mam spokój i mogę się cieszyć swoją rodziną 🙂

    • Justyna Gross

      Sabina, mnie dopadła ta sama przypadłość. Niechętnie wychodzę z pałacu. Teraz cieszę się każdą chwilą lata i samotnością. Męczą mnie tak duże imprezy. Chętnie bym was gościła w moim ogrodzie 🙂

      • Bo własny Pałac, czy też Szczyt – własne ukochane miejsce na ziemi to wielki skarb 🙂

      • Justyna, trzeba będzie kiedyś coś wykombinować :). W tym roku jadę do Polski na krótko, ale niestety tylko formalności dopełnić, co doprowadza mnie do rozpaczy, ale prawo trzeba respektować.

        • Mam nadzieję, że kiedyś przyjedziecie w polskie góry, a nawet mam takie przeczucie, że w końcu kiedyś to się stanie! 🙂

  • Może jakbym miała pod nosem, to z ciekawości bym zajrzała, ale też nie jestem pewna 😉 Powodzenia w walce z urzędami 🙂

  • Nastolatka z dwojgiem braci 😀 Nie wyglądasz jak żona i matka 😀

    Ja też nie jeżdżę na takie imprezy. Wolę iść w góry, jak nie mam gór to na spacer 🙂

    • Dzięki za miłe słowa 🙂
      Ja to w ogóle najbardziej lubię spędzać czas na jakichś fajnych wycieczkach z moimi chłopakami i to dla mnie najlepsze eventy 😀

  • Ja nie jeżdżę, bo zawsze mam coś ważniejszego. W ten weekend mój syn miał turniej piłkarski, był też piknik rodzinny. See Blogers z tym nie wygrało 😉 Może i fajne są te spotkania, nie przeczę. Niestety, ciągle mam ważniejsze sprawy. Choć gdyby takie spotkanie było blisko, może pofatygowałabym się;-)

    • Może gdyby było w Białce albo Bukowinie to też bym zajrzała, ale jak w Zakopanym, to już bym się zastanawiała 😉 :p

  • Ewiczka

    Lubię takie szczere odpowiedzi, bez owijania w bawełnę. Ja nie mam możliwości uczestniczyć w tego typu wydarzeniach, ale nie oszukujmy się, nawet jakbym miała ku temu sposobnośc to zapewne zostałabym w domu. Zdjęcia jak zawsze przecudowne i fajowy kapelusz, uwielbiam kolor czerwony!

    • Dzięki 🙂 Ja też bardzo lubię czerwony, choć jakoś rzadko go noszę, bardziej właśnie na pojedynczych dodatkach 🙂

      • Ewiczka

        w sumie to ja też nieczęsto, ale mam np. czerwona zimową kurtkę – wyróżniam się z tłumu 🙂

  • Jeżyk uroczy! Widoki obłędne 🙂
    Ja byłam na see bloggers pierwszy raz! jestem zadowolona! Fajne warsztaty, mnóstwo spotkań, poznałam tych co chciałąm i poznałam tych z którymi chciałąm pogadać na żywo 🙂

    • Na pewno było dużo atrakcji i fantastycznych spotkań 🙂

  • Ech, piękne widoki! Ja mam nadzieję, że kiedyś wybiorę się na takie spotkanie. Tylko muszę się lepiej orientować w blogowym świecie:)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    • Ja wolę kameralne blogerskie spotkania, a najlepsze są te, na które można jechać całą rodziną 🙂

  • haha, ale dobre podsumowanie!

  • Przepiękne zdjecia, najważniejsze żeby spędzać czas tam gdzie się najelepiej czujemy i z osobami które dają nam radość 😉

  • Luiza|Niktoris

    Super zdjęcia 😉 uwielbiam takie weekendy 😉

  • Przepiękne zdjęcia. Widać że weekend był udany 🙂 I na luzie.

    • Dzięki 🙂 Tak, taki jak lubimy najbardziej 🙂

  • Dla mnie najlepszą formą spędzania czasu są wycieczki z moimi chłopakami 🙂

  • Anna Sakowicz

    Pięknie!

    • To jedne z najpiękniejszych miejsc, jakie znam 🙂

  • Żyć nie umierać

    WOW! WOW! WOW! No przepięknie tam jest 🙂 Patrzę i patrze na te fotki i napatrzeć się nie mogę 😉

    • Tak, to jedne z najpiękniejszych miejsc według mnie 🙂

  • zdjecia cudowne i doskonale Cię rozumiem
    nie neguję see bloggers bo to super sprawa i oglądałam niektóre prelekcje online

    • Ja też absolutnie tego nie neguję, wręcz przeciwnie, uważam, że może to być świetna impreza, tylko zwyczajnie nie jest w kręgu moich osobistych zainteresowań 🙂

    • Da się online obejrzeć? Jak, gdzie?

  • Ewelina

    Krótko i na temat . A sceneria: bajka !

    • Nie ma się co nadmiernie rozpisywać, jak nie ma o czym 😉

  • Upłakałam się od śmiechu. „Bo nie mam ochoty” – jakie to proste! 😀 Wspaniałe wytłumaczenie!
    Kapelusz godny pozazdroszczenia 😉

  • A z jakiego miasta tak góry z okna widać? 🙂

  • Na SB byłam raz i w zupełności mi wystarczy. Wolę spotkania z ludźmi, bez zgiełku, próżności i wywyższania się. A zdjęcia Wasze jak z bajki normalnie- CUDOWNE!

    • Ciężko mi powiedzieć, jak jest na See Bloggers, bo nigdy nie byłam, ale też nigdy mnie nie ciągnęło, bo ja też wolę zwyczajne spotkania, albo małe, kameralne blogerskie eventy 🙂

      • Ja byłam raz i zweryfikowałam to co ludzie prezentują w sieci i to co w realu. Sporo miłych rozmów, naprawdę super osoby, ale niestety trafiły się też takie, które w sieci pięknie ładnie, a w rzeczywistości porażka.

  • Kasiu, na See Blogers byłam raz… i wystarczy.
    Proste argumenty najlepiej przemawiają do wyobraźni:)

    • Wielkie imprezy i tłumy to po prostu nie dla mnie 🙂

  • Ja to puki co również nie zamierzam być na takich blogerskich wydarzeniach, jakoś nie czuje się na siłę aby brać w tym wszystkim udział 🙂 Ale tobie pięknie minął weekend i przepiękne zdjęcia Ci wyszły 🙂 u mnie to akurat końcówka bycia na działce, bo w końcu trzeba powrócić do domu przed wyjazdem moich rodziców 🙂

    • U nas za to od kilku dni się praktycznie z domu nie da wyjść, bo dzień tej wycieczki, to było ostatni ładny dzień. Obecnie mamy 5 stopni i leje, a od gór wieje chłodem śniegu…

      • O matko to współczuję takiej pogody, ale chyba już powoli robi się u ciebie cieplej 🙂

        • Na szczęście wreszcie dziś wyjrzało słońce, bo już można było zgłupieć w kółko z tym deszczem 😉

          • Nie dziwię się, że pogoda taka dobija 🙂 ale mam nadzieję, że już tylko będzie lepiej i będzie się czuło wakacje 🙂

          • U nas w górach to nigdy nie wiadomo, czego się spodziewać po pogodzie, bywają wakacje, kiedy niemal non-stop leje, więc każdy słoneczny dzień jest u nas powodem do radości 🙂

          • W sumie nie dziwię się 🙂 Niestety takie uroki życia w górach, ale przynajmniej piękne macie widoki 🙂

          • Wszystko ma swoje plusy i minusy, ale widoki zdecydowanie rekompensują minusy 🙂

          • Ja to kocham góry i zazdroszczę, że mieszkasz w takim miejscu 🙂 ale każde miejsce ma jakieś swoje plusy i minusy, więc nie ma czym się martwić 🙂

          • Nie chciałabym mieszkać nigdzie indziej 🙂

          • O to cieszę się 🙂 ja mam zresztą tak samo, nie chciałabym gdzieś indziej mieszkać, bo jednak w tym mieście się urodziłam, wychowałam i pokochałam takim jakim jest 🙂

  • Dzięki 🙂

  • Piękne miejsce, muszę kiedyś się wybrać w góry.
    Nie jeździłam nigdy na See Blogers, nie pozwalały mi na to dzieci i dodatkowe koszty. Teraz SB były w Łodzi, tak blisko mnie, musiałam tam być, zobaczyć pierwszy raz takie wydarzenie, było cudownie ( chodzi o towarzystwo, ludzie są świetni, warto poznać ich bliżej!), niektóre panele mnie wkurzały słysząc kłamstewka niektórych blogerów, wychodziłam w połowie.

    • Może gdybym miała je pod nosem, to wtedy bym się wybrała, ale chyba też nie, bo po prostu wielkie eventy to nie moja bajka, wolę kameralne spotkania 🙂

  • krótko i na temat 🙂 syn kolekcjonuje jeże? Mój brat pluszaki ogółem 😀

    • Tak, zbiera jeże i już ma całkiem sporą kolekcję, nawet jeża z Karaibów, którego dostał od babci 🙂

  • Madlenn

    Bardzo dobrze że nie pojechałaś, nie ma czego żałować.. są przyjemniejsze miejsca niż tłumy ludzi i nieświerze powietrze

    • Każdy jest inny i lubi co innego, jedni się będą świetnie bawić na tego typu imprezach, a dla innych to po prostu żadna atrakcja 🙂

  • A ja jeżdżę dla wartości merytorycznej i żeby spotkać na żywo ludzi, których uwielbiam w internecie! 🙂 Choć muszę przyznać, że nie bawi mnie kilka rzeczy typu lans na siłę, noski zadarte w chmurach i gwiazdorzenie co niektórych, ale… Rekompensuję sobie to wartościowymi osobami. Mam nadzieję, że i Ciebie Kasiula będzie mi kiedyś dane spotkać, obojętne w jakich okolicznościach :):*

    • Ja lubię kameralne spotkana, takie duże eventy to po prostu nie moja bajka 🙂

  • Dla mnie pierwsze See Bloggers to była porażka, choć w Gdyni 🙂 Wytrzymałam pierwszy dzień do godziny 14. Tym razem pojechałam na pełnym spontanie, nic nie oczekiwałam, byłam tylko w sobotę, ale nie żałuję, trochę porozmawiałam z fajnymi ludźmi, trochę się sama poszwendałam i byłam w restauracji wegańskiej 🙂 zobaczyłam Kasię Nosowską 🙂 a w niedzielę z rodzinką zwiedziłam Łódź. wszystko na luzie, tak to od czasu do czasu mogę jeździć 🙂

    • Ja generalnie nie znoszę tłumnych imprez i zgiełku, więc nie dla mnie wielkie imprezy, czy to blogerskie, czy jakiekolwiek inne 🙂 Krupówkami w sezonie się też nie przejdę 😉 Ostatnio nawet na procesji niemal wpadłam w histerię, bo było za dużo ludzi dookoła mnie 😉

  • Twój weekend dla mnie zwyciężył. Mnie choroba dopadła i nie pojechałam w tym roku. Wszystko i tak w internecie i bez tłumów, a tam jest sporo ludzi.

    • Różnie to bywa, mnie też choroby kilka razy pokrzyżowały udział w różnych wydarzeniach, ale mam nadzieję, że już ze zdrówkiem wszystko u Ciebie w porządku?

      • Tak, już w zasadzie zdrowa. 🙂

        • To dobrze 🙂 Mnie za to coś zbiera, ale jak u nas ostatnio temperatura spadła w jedną noc z 27 stopni do 5ciu, to nietrudno o przeziębienia 😉

  • Arleta

    Zdjęcia przepiękne <3 Ja chciałabym się wybrać na See Blogers, ale wiecznie coś stoi na przeszkodzie – a to wcześniej studia, potem praca, później zagrożona ciąża, teraz maluszek 🙂 Zawsze coś 🙂
    http://www.bliskolasu.eu

    • Haha, my się tak wybieraliśmy nad morze przez 5 lat, bo ciągle cos stało na przeszkodzie, ale jak w końcu się udało, to radość była ogromna 🙂

  • Ale to raczej nie Tatry 😉 :p

    • Tatry nie, ale Karkonosze tak, jeśli się nie mylę. Ważne, że widać 😀

      • Marzy mi się wyprawa w tamte rejony, nie byłam od lat, tylko ma się jakąś taką mniejszą motywację do wyjazdu w góry jak… się na co dzień mieszka w górach 😉

  • Jak tam pięknie! Nigdy nie przestanę się zachwycać tym miejscem. Dokładnie tam miałam sesję ślubną <3 A na Seebloggers chciałabym się kiedyś wybrać. Nigdy nie byłam na konferencji dla blogerów, dlatego jestem trochę ciekawa 🙂

    • Wow, to przepiękne miejsce na sesję ślubną 🙂 Ja też miałam ją na Słowacji, ale bliżej granicy 🙂

  • salus salus

    Weekendu zazdroszczę 🙂 ja byłam na See Bloggers i podobało mi się. Uważam, że do tego czy ktoś jeździe, czy też nie jedzie zależą indywidualne przekonania.

    • Dokładnie tak – jedni będą się czuć jak ryby w wodzie na takiej imprezie, dla innych to po prostu nie ich bajka 🙂

  • Ja też zdecydowanie wolę rodzinne wyjazdy 🙂 I powodzenia na nowej blogerskiej ścieżce 🙂

    • kobiecy nieporadnik

      dziękuję i zapraszam w wolnej chwili do siebie, a zdjęcia masz cudowne. Moim zdaniem pisanie bloga nie może spowodować zatracenia siebie, albo coś nam pasuje albo nie. Ja chyba też mam jakiś problem bo tłumy mnie przerażają.

      • Nie nazwałabym tego problemem, tylko raczej cechą albo preferencją 🙂 Jedni świetnie się czują w tłumie i gwarze, a inni po prostu tego nie znoszą i tyle 🙂

  • matkapolka89

    Przepiękne widoki, z całego serca tęsknie za górami, byłam w 2013 roku i to też tylko na kilka dni, tęsknie za tym wyjątkowym klimatem, powietrzem. Bardzo.
    Gdybym mogła to zamieszkałabym w jakieś fajne drewnianej chatce na widok przepięknych gór.
    A co do see blogers, mi się marzy jakieś fajne spotkanie blogerskie, to tutaj jest kilka osób i można poznać właśnie kogoś nowego, fajnego z nowymi pomysłami, a takie wielkie imprezy, chociaż raz chciałabym być żeby wyrobić sobie zdanie czy mi się to podoba 🙂
    Pozdrawiam.

    • Wierz mi, mieszkanie w drewnianym góralskim domu wcale nie jest takie fajne 😉 Ja obecnie marzę o murowanym 😉

  • Cudownie <3 Zdjęcia jak z folderu ;D Ja jeszcze nie byłam na żadnym blogerskim spotkaniu 🙂 Ani małym, ani dużym… zwyczajnie, obecnie nie mam na to czasu 😉

    • Ja lubię kameralne spotkania, ale też coraz częściej wolę poświęcić czas na co innego 🙂

  • Zdjęcia cudne (jak zwykle 🙂 A co do See Blogers, to spoko, ja też nie byłam 🙂 Za daleko, a poza tym nie wpuściliby mnie już do samolotu, bo za gruba już jestem 😉 A tak serio, to też nie przepadam za takimi wielkimi imprezami, wolę spotkania w gronie kilku osób 🙂

    • Mam tak samo, wolę kameralne spotkania, a najbardziej takie dla całej rodziny, jak np. blogerskie Mikołajki w Grodzie Kraka, na których jesteśmy co roku 🙂

  • 😉

  • ja też nie byłam na see blogers, a zdjęcia jak zawsze niesamowite:)

  • Aldona Zakrzewska

    Ale tam u Was pięknie! Nie mogę się napatrzeć i tęsknię do gór, chlip chlip…

    • Co jak co, ale na brak pięknych widoków nie mogę tu narzekać 😉 Życzę prędkiej wyprawy w góry 🙂

  • Kapelusz jest cudowny. Nawet nie wiedziałam, że takie istnieją. Sama bym taki chciała. 🙂
    Co do SB. Do Ciebie i tak wiele osób przyjeżdża, znasz się z mnóstwem blogerek, więc w bardziej przystępny sposób tworzysz relacje. Mam nadzieję, że niedługo się znów zobaczymy. 🙂

    • To prawda, że na brak blogerskich spotkań nie mogę narzekać, ale są w bardziej kameralnych okolicznościach 🙂 Nie możemy się doczekać następnego spotkania! <3 <3 <3

  • Mama do Sześcianu

    Pięknie 🙂 Nie dziwię się, że wybrałaś przeciwny kierunek niż See Bloggers 😉

    • Mnie to zawsze bardziej ciągnie rodzinna wycieczka w piękne miejsce niż wszystkie inne atrakcje świata 😉

  • Marta

    Przepiękne fotografie!

  • Aleksandra Kujałowicz

    Ja żałuję, że nie ma już Blog Forum Gdańsk – bo to jednak duża dawka wiedzy była…

    • Nawet nie wiedziałam, że było i nawet nie wiedziałam, że nie ma 😉 Ja to średnio zorientowana w tego typu sprawach jestem 😉