Jedni je lubią, inni nie i wcale nie chodzi o pocztówki, a o printy na ubraniach 🙂
Ja jestem ich sporą fanką, a im bardziej są wyjątkowe, tym lepiej!
Pokazywałam Wam kiedyś dosyć popularny print w monstery (TUTAJ) i niszowy print w krowy (że tak sobie zrymuję), a dokładnie w krowie łaty (TUTAJ). Był też – mój absolutny faworyt – print kowbojski (TUTAJ).

Zimą tym chętniej noszę szalone i kolorowe rzeczy, że często przez wiele tygodni (albo i miesięcy) oglądamy dookoła czarno-biały świat, więc kolor i wyrazistość w stroju są u mnie bardzo mile widziane.

Dziś pora na kolejny print, który tak mnie zachwycił, że skompletowałam z nim cały zestaw.

Ma w sobie kilka elementów, które uwielbiam – retro, zimę, klimat narciarskiego kurortu, a do tego jest wyrazisty i kolorowy, czyli – print pocztówkowy (znowu rym) od Love Moschino, który ma w sobie coś z szaleństwa i przerysowania lat 80tych.

A jeśli już mowa o starych pocztówkach i retro klimatach, to idealnie wpasowuje się w to… książka „Sekrety Rzeszowa”, którą otrzymałam jakiś czas temu, a której współautorką jest znajoma mi blogerka i recenzentka – Katarzyna Grzebyk.

Choć muszę przyznać, że do tej pory jakoś specjalnie nie interesowałam się (czytaj: wcale) Rzeszowem i jego historią, to książka nieźle mnie wciągnęła. Nie trzeba być wcale miłośnikiem tamtych okolic, aby po nią sięgnąć, dać się porwać, zaskoczyć, czasem rozśmieszyć, a czasem przestraszyć – niejedna powieść dostarcza mniej wrażeń niż ta wyjątkowa publikacja!