Bardzo się cieszyłam, kiedy w konkursie przeprowadzonym przez portal Zadowolony Konsument wygrałam weekendowy pobyt dla dwóch osób w Rezydencji pod Ochorowiczówką w Wiśle.
Zresztą, kto by się nie cieszył z takiej nagrody? 🙂

Początkowo planowaliśmy z Ojcem na Szczycie wykorzystać voucher, aby spędzić romantyczny weekend z okazji naszej czerwcowej rocznicy ślubu. Jednak plany się zmieniły i postanowiliśmy jechać do Wisły całą rodziną.
I to była świetna decyzja!

Gdybyśmy pojechali tylko we dwoje, na pewno nie doświadczylibyśmy tylu atrakcji i fantastycznych przeżyć, co będąc z dzieckiem. Pewnie poprzestalibyśmy na dobrym obiedzie, spacerze i wieczornym wyjściu na drinka.
Natomiast Wisła oferuje mnóstwo atrakcji dla dzieci i warto je wykorzystać!
A spędzając czas z dzieckiem na wyjeździe, zawsze mam podwójną radość, bo nie dość, że sama dobrze się bawię, to jeszcze cieszę się radością syna 🙂

Czas urlopowy mamy w pełni, a jeśli nie możecie sobie pozwolić na dłuższy wyjazd, to weekend w Wiśle jest świetną opcją.
Poniżej prezentuję Wam polecajkę, osobiście przetestowaną i sprawdzoną przez Rodzinę na Szczycie z miejscami i atrakcjami, które warto odwiedzić, będąc w tej miejscowości.

Co zobaczyć?

1. Deptak

Ważny punkt w każdej miejscowości turystycznej 🙂
Zakopane ma swoje Krupówki, Sopot – Monciaka, Wisła deptak również posiada.
A na deptaku znajdziecie to, co zawsze w takich miejscach – stragany, lodziarnie, knajpy i inne tego typu atrakcje.

My musieliśmy zaliczyć salon gier dla dzieci i młodzieży, bo takie salony gier ostatnio niezmiernie pociągają Syna na Szczycie 🙂
Oczywiście był też zakup pamiątek z najważniejszą z nich – kolejnym jeżem do kolekcji 🙂

A najwięcej frajdy dała nam fotobudka, gdzie zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcia 🙂

2. Dom Zdrojowy

Idąc deptakiem, nie sposób go nie zauważyć. Znajduję się tuż obok niego, przy placu z fontanną.
Właściwie nie mam pojęcia, co w nim jest, bo my weszliśmy tylko po to, żeby zobaczyć posąg Adama Małysza wykonany z białej czekolady, o którym opowiadał nam przewodnik w Ciuchci Martusia (o ciuchci będzie za chwilę).

Na tyłach Domu Zdrojowego, w jego przyziemu znajduje się „Galeria u Niedźwiedzia” – sklepik, który będzie gratką dla wszystkich miłośników rękodzieła.
Ja wyszłam z niego z bransoletką z koniakowskiej koronki, a Syn na Szczycie z… kolejnym jeżem 😀

3. Amfiteatr

Mijając Dom Zdrojowy i kierując się w stronę parku wejdziemy prosto na niego. Ciekawa, warta zobaczenia konstrukcja, gdzie odbywają się różne koncerty, przedstawienia, itd.

4. Park Zdrojowy

Mam coś takiego, że uwielbiam parki miejskie (zresztą, jeśli czytaliście moją Wiosnę po wiedeńsku, to powinniście o tym wiedzieć 😉 ). W parku zawsze mi się podoba, więc mogę być nieobiektywna, ale ten wiślański totalnie mnie zachwycił.
Miejsce z cudowną atmosferą wakacyjnego relaksu, z Wisłą płynącą z jednej strony i urokliwymi alejkami z drugiej. Kwitnące kwiaty, pachnące lipy – coś cudownego.
Oba wieczory podczas naszego pobytu spędziliśmy właśnie tam.

W parku można znaleźć punkty z grillem, gdzie można smacznie zjeść i wypić piwko, a dla dzieci jest fajny plac zabaw. Na sezon rozstawiły się także dmuchańce i wesołe miasteczko, więc sami rozumiecie, że nikt z nas nie chciał praktycznie z parku wychodzić.
Warto też wspomnieć o takiej atrakcji, jak porozstawiane po parku budki z książkami! Uważam, że to fantastyczny pomysł!

5. Pomnik Źródeł Wisły

Niby zwykła fontanna, a jednak o niezwykłym uroku, znajdująca się na przeciwległym końcu parku.
Na pewno warta zobaczenia, tym bardziej, że to miejsce o ciekawej historii, o czym można przeczytać na znajdującej się obok niej tablicy.

6. Kolej Linowa Skolnity

Po drugiej stronie deptaku niż park, zobaczyć możemy kompleks skoczni narciarskich, a obok nich kolej linową na szczyt, gdzie czekają różne atrakcje, jak park linowy, strzelnica, paintball, itp.
Dzięki uprzejmości Rezydencji pod Ochorowiczówką dostaliśmy vouchery na skorzystanie z tej kolejki, lecz niestety nie zdążyliśmy już zaliczyć tej atrakcji, gdyż i tak wykorzystaliśmy pobyt w Wiśle na maksa.

7. Skocznia narciarska im. Adama Małysza w Wiśle-Malince *

Wszystkie wyżej opisane atrakcje znajdują się w samym centrum, jednak teraz pora wybrać się nieco dalej 🙂
Jako wielka fanka skoków narciarskich, byłam w siódmym niebie, mogąc obejrzeć to miejsce!
Oczywiście nie obyło się również bez zakupu pamiątek – narciarskiego kubka oraz akcesoriów kibica w znajdujących się przy skoczni sklepikach 🙂

8. Pałacyk Prezydenki *

Piękną, malowniczą, wijącą się w górę drogą można dotrzeć pod Pałacyk Prezydencki, znajdujący się w przepięknym widokowym miejscu.
Dla leniwych lub zmęczonych najlepszą opcją będzie wypicie kawy na tarasie z bajecznym widokiem na zaporę w dole, a dla nie mogących usiedzieć w miejscu – zewnętrzna siłownia umieszczona w wonnym lesie 🙂

9. Jezioro Czerniańskie i zapora *

Znajdują się przy drodze do wspomnianego wyżej pałacyku, więc warto się tam przy okazji zatrzymać – piękne widoki gwarantowane 🙂

10. Wodospad w Wiśle-Czarne *

Kolejna atrakcja przy tej samej trasie. Bardzo malownicze miejsce z wyjątkowym klimatem.

11. Ciuchcia Martusia

Absolutny hit!
To właśnie ona zawiozła nas do powyższych atrakcji oznaczonych gwiazdką.
Wcześniej wydawało mi się, że takie ciuchcie są dobre dla emerytów, ale po tej przejażdżce całkowicie zmieniłam zdanie! Duża w tym zasługa fantastycznego pana kierowcy-przewodnika, który opowiadał bardzo ciekawie i z wielkim poczuciem humoru, tak że świetnie się go słuchało.

Do tego mieliśmy frajdę z przejażdżki i nie musieliśmy sami główkować, jak dojechać w te wszystkie punkty, martwić się, czy znajdziemy tam miejsca parkingowe, itd.
Na każdej atrakcji było w sam raz czasu, aby się nią nacieszyć i ogólnie mogę polecić wszystkim ten sposób zwiedzania Wisły 🙂
My wybraliśmy trasę nr 1, ale jest jeszcze trasa nr 2, która wiedzie między innymi do…

12. Wiadukt w Wiśle-Głębce

Tak, tam również dotrzecie Ciuchcią Martusią, ale my podjechaliśmy już na własną rękę. Do zwiedzania nic tam nie ma, ale wiadukt robi niesamowite wrażenie, więc warto go zobaczyć.

13. Willa Ochorowiczówka – Muzeum Magicznego Realizmu

To muzeum znajdowało się tuż przy Rezydencji pod Ochorowiczówką (jak można się zresztą domyślić z nazwy). Mieści się ono w przepięknym budynku, a w środku czekają ekspozycje przenoszące niemal do innego wymiaru 🙂

14. Ustroń

Będąc w Wiśle, warto podskoczyć do pobliskiego Ustronia (blisko i szybko zarówno własnym środkiem transportu, jak i busem czy pociągiem), gdzie czekają takie atrakcje, jak Leśny Park Niespodzianek – totalnie wyjątkowe miejsce, o którym pisałam Wam ostatnio (TUTAJ).

Warto też wjechać na Równicę (na sam szczyt można dostać się samochodem, co jest nie bez znaczenia w przypadku osób z maleńkimi dziećmi, osób starszych, czy mających problemy zdrowotne), skąd rozpościerają się bajeczne widoki na całą okolicę.

Gdzie zjeść?

1. Stara Winiarnia i Karczma Regionalna u Karola

Nasz absolutny top!!!
Obie restauracje mieszczą się w tym samym miejscu, „U Karola” z przodu, a „Stara Winiarnia” z tyłu, a dzieli je przepiękny ogród, w którym można usiąść na posiłek, obok szumi strumyk, a na dzieci czeka placyk zabaw.

My wybraliśmy jedzenie ze Starej Winiarni, która totalnie nas urzekła wystrojem. Nie wiem, czy kiedykolwiek wcześniej byłam w tak pięknej restauracji, a do tego mieści się w niej też sklep z tak przepięknymi rzeczami, że dostałam oczopląsu 😉

Ale, jak to w przypadku restauracji, najważniejsze jest jedzenie, a jedzenie w „Starej Winiarni” to po prostu niebo w gębie i tyle! 🙂
No i właśnie tam po raz pierwszy spróbowałam Mioduli, której zapas przywiozłam potem z Wisły 🙂

2. Chata Olimpijczyka Jasia i Helenki

Miejsce z historią i tradycją. A do tego z regionalną śląską kuchnią i ogromnym tarasem z widokiem na beskidzkie stoki.
Piękny regionalny wystój, galeria zdjęć sławnych gości i sławnego właściciela, no i mój hit – sposób podawania rachunku – w starym żeliwnym żelazku 😀
Chyba nikt nie uchyla się od płacenia, kiedy kelnerka ma w dłoniach taki sprzęt 😉

Steki pierwsza klasa, a rolada śląska – jak u babci (o ile ktoś, tak jak ja, miał babcię na Śląsku 🙂 ).

Gdzie spać?

No i na koniec najważniejsze, bo przecież wygodne i przyjemne zakwaterowanie to podstawa udanego pobytu.
Jak już wiecie, nas gościła Rezydencja pod Ochorowiczówką i to gościła po królewsku 🙂
Ale nie chodzi o to, że mieliśmy jakieś specjalne fory. To po prostu super wygodne i miłe miejsce, a co ważne – przyjazne rodzinie!

Pokoje bardo wygodne, czyste i jasne, co dla nas ważne – z balkonami 🙂
Jednak, jak już powinniście wiedzieć z moich poprzednich tego typu wpisów, my natychmiast robimy straszny bałagan w pokoju i nie nadaje się on do fotografowania, więc jeśli chcecie obejrzeć wnętrza rezydencji, to zajrzyjcie na ich stronę 😉

Łazienką byłam oczarowana, bo sama miała rozmiar niemal pokoju.

Ogromnym plusem było wyposażenie – w Rezydencji pod Ochorowiczówką goście znajdą wszystko, czego im potrzeba!
Dla mnie najważniejsze było istnienie na korytarzu aneksu kuchennego z czajnikiem elektrycznym, akcesoriami kuchennymi, lodówką, kuchenką mikrofalową, itd., bo wiecie, dla mnie najważniejszą rzeczą po przebudzeniu jest KAWA 😀

Do dyspozycji gości była też deska do prasowania i żelazko, suszarki i różne inne gadżety, zabawki dla dzieci, a nawet parasole. Na dzieci czeka też drobna niespodzianka w pokoju w postaci kredek i kolorowanek związanych z Wisłą.

W recepcji znajduje się wiele folderów i mapek z okolicznymi atrakcjami, co jest bardzo przydatne dla osób, które tak jak my, nie znają okolicy. To właśnie dzięki plakatowi wiszącemu w Rezydencji pod Ochorowiczówką poznaliśmy Ciuchcię Martusię.

Trzeba jeszcze wspomnieć o pysznych śniadaniach, które można było jeść również w uroczym ogrodzie, no i oczywiście o wyjątkowym mieszkańcu Rezydencji pod Ochorowiczówką – żółwiu Pyziu, który fascynował wszystkie dzieci 🙂

W Rezydencji pod Ochorowiczówką było nam niezwykle miło i wygodnie, więc polecam z czystym sumieniem tę miejscówkę, czy to na rodzinny weekend, czy na dłuższy pobyt!

Jej dodatkowym atutem jest to, że położona jest nieco dalej od centrum, w cichej i spokojnej okolicy.
Jedynym hałasem, jaki do niej dociera jest odgłos przejeżdżających nieopodal pociągów, jednak myślę, że dla większości dzieci, tak jak to było dla Syna na Szczycie, możliwość obserwacji z balkonu przejeżdżających pociągów będzie dodatkową atrakcją 🙂


 

  • Wow, nie byłam nigdy w Wiśle, więc nie wiem, czego się spodziewać, ale widzę u Ciebie, że jest pięknie;-) Nie chcę zapeszać, ale i my się wybieramy niedługo na krótki odpoczynek w okolice gór;-)

    • Ja jako dziecko bardzo często jeździłam w te okolice, ale to było wieki temu 😉 Miłego i udanego urlopu! 🙂

  • Super dzieciaczki

    U nas hitem po ostatnim wyjeździe są wyciągi krzesełkowe.

    • A my właśnie raczej ich unikamy 😉 :p

  • Wisła jest piękna. Byłam tak kilka razy i bardzo lubię tam wracać. 🙂

    • My byliśmy mega pozytywne zaskoczeni tym, jak świetnie można tam spędzić czas 🙂

  • Nigdy nie byłam w Wiśle a widze że jest tam sporo ciekawych miejsc do zobaczenia

    • Ja jeździłam jako dziecko, ale potem miałam bardzo dużą przerwę 🙂

  • Nigdy tam nie byłąm, góry piękne widoki. Jeżyki urocze

    • Ja jeździłam jako dziecko, ale to była nasza pierwsza rodzinna wyprawa i Wisła bardzo pozytywnie nas zaskoczyła 🙂

  • Agnieszkaa Szela

    Coś pięknego! Chętnie wybrałabym się nad Wisłę 🙂

  • Wielopokoleniowo 3

    CHętnie wybrałabym się na taki weekend 😉

    • Polecam – Wisła na weekend to świetna opcja 🙂

  • Super zdjecia i tyle atrakcji naprawde rewelacyjny wyjazd

    • Zgadza się, wyjazd był fantastyczny, nawet o wiele lepszy niż się spodziewaliśmy 🙂

  • W Wiśle byłam kilkakrotnie, jednak za każdym razem służbowo, więc bardzo mało widziałam. Podziwiam Wasz wyjazd, pięknie miejsca !

    • Ja jeździłam jako dziecko, więc już niewiele pamiętałam i teraz byłam bardzo pozytywnie zaskoczona 🙂

  • Mama Tosiaczka

    Nigdy nie byłam w Wiśle i nawet nie zdawałam sobie sprawy, że jest tam tyle fajnych atrakcji dla rodziny.W tym roku wyjazd nie wchodzi w grę, ale za rok…Kto wie? 😉

    • Ja też przed wyjazdem nie przypuszczałam, że można się tam aż tak świetnie bawić! 🙂

  • Co mogę powiedzieć? Wasze fotki jak zawsze genialne, a miejsca zapisuję na listę zobaczyć koniecznie!

    • Miło słyszeć 🙂 A miejsca naprawdę warte odwiedzenia 🙂

  • Anna Sakowicz

    W Wiśle byłam tylko raz. Może kiedyś uda się tam wrócić. 🙂 A fotki świetne jak zawsze!

    • Dzięki, miło słyszeć i trzymam kciuki, bo naprawdę warto się wybrać do Wisły 🙂

  • O kurcze, jak pięknie!!! Nigdy nie byłam w Wiśle, ale ten wodospad mnie całkowicie przekonuje <3

    • Ja jeździłam jako dziecko, ale nigdy jej tak gruntownie nie zwiedziłam, jak tym razem 🙂

  • Kolejny udany wyjazd w Waszym wykonaniu! Zwiedziliście chyba wszystko, co było możliwe 😉 Pozdrawiam!

    • Niestety nie, nie starczyło nam już czasu na Muzeum Adama Małysza 😉

  • WOW!!! Prawda, że z dzieckiem się inaczej zwiedza i więcej widzi???? Wrzuć ten wpis na nasz profil „Rusz dupę z dzieckiem” 🙂
    Nigdy nie byłam w Wiśle, a widzę, ze warto, zdecydowanie 🙂

    • Widziałam właśnie Waszą inicjatywę – bardzo fajna i zgadzam się w 100%, że z dzieckiem zwiedza się lepiej, ciekawiej i radośniej 🙂

  • Ann

    Kiedyś byłam w Wiśle tylko przejazdem, dosłownie 10 minut, i niestety nic z tego miejsca nie zapamiętałam. Widzę, że sporo straciłam. Piękne miejsce, zdecydowanie wlatuje na listę miejsc do odwiedzenia 🙂 Anika

    • Ja nawet się nie spodziewałam, że tyle tam atrakcji i że można się tak dobrze bawić 🙂

  • Kolej linowa, wodospad <3 i jeże przemawiają do mnie najbardziej. 😀 Niezły przewodnik po Wiśle! Jak tam kiedyś trafię – wiem, gdzie wrócić. 🙂

    • Haha, dla Syna na Szczycie jeże są priorytetowe 😀

  • Z takim przewodnikiem nie zostaje nic innego, jak się spakować i pojechać. 🙂

    • Wisła na weekend to świetna opcja 🙂

  • Ale rewelacyjne miejsce 🙂 nigdy wcześniej nie byłam na Wiśle i po twoim poście chyba muszę to zmienić 🙂 fajnie by było, żeby udało mi się zwiedzić to miejsce jeszcze w ty roku, ale zobaczymy jak to będzie 🙂

    • Trzymam kciuki żeby się udało i polecam 🙂 Naprawdę rewelacyjna miejscówka na rodzinny weekend 🙂

      • Widzę właśnie, że warto, a ja jednak bardzo lubię takie miejsca gdzie można pozwiedzać różne miejsca 🙂

        • Ja nawet się nie spodziewałam,że w Wiśle jest tyle ciekawych miejsc, bardzo pozytywnie nas zaskoczyła 🙂

          • Nie dziwię się 🙂 ja to niestety zbytnio nie zagłębiałam się w to co gdzie jest, więc sama nie wiedziałam, że jest co tam zwiedzać 🙂 w sumie pewnie gdyby nie przewodnik, to ciężko by było to wszystko zorganizować 🙂

          • Ja zawsze sprawdzam wcześniej, gdzie można pójść w danym miejscu, ale przeważnie na żywo to potem i tak okazuje się całkiem inaczej niż było opisane 🙂 Tym razem na duży plus 🙂

          • O to w takim razie tylko pozazdrościć,że w takie cudowne miejsce pojechaliście 🙂

          • To było zaledwie w czerwcu, a teraz wydaje mi się, jakby już lata minęły! 😉

          • Tak to niestety jest 🙂 Ciekawe tylko czemu tak się dzieje 😉

  • idealnie trafiłaś, bo w sierpniu będziemy się bawić w Wiśle 🙂 dziękuję :*

    • O, super! 🙂 W takim razie – miłego wypoczynku dla Was 🙂

  • Nie byliśmy nigdy w Wiśle, ale widzę, że jest tam co robić i można wypocząć. Jeże mnie kuszą 😀

    • Ostatnio to praktycznie gdziekolwiek jesteśmy, wracam z nowym jeżem 😉 Do niedawna nie miałam pojęcia, że jeżowe gadżety są takie popularne 😉

  • Też bym się cieszyła, bardzo lubię Wisłę i w przeszłości chętnie tam bywałam. Muszę mężowi pokazać nasze piękne góry, niech zobaczy, że nie tylko Alpy są fascynujące. Jak zwykle super zdjęcia i ta stylówka. No zazdroszczę gustu :).

    • Ja jestem za taką opcją, żebyś zabrała go w Tatry 😀 😀 😀

  • Super miejsce na weekend z dzieckiem. 🙂 Bardzo chętnie tam wracam. Pozdrawiam!

    • Nas Wisła bardzo pozytywnie zaskoczyła 🙂

  • Widzę, że naprawdę zwiedziliście te rejony na maksa. W niektórych miejscach byłam, ale wtedy pogoda nie dopisała. Mój urlop trwał kilka dni, z czego tylko w jeden nie lało i wtedy poszliśmy na szlak. 🙂

    • Niestety, z pogodą bywa różnie, nam akurat trafiła się świetna, ale za to po powrocie mieliśmy u siebie dwa tygodnie jesieni 😉

  • Polecam, wiele atrakcji dla całej rodziny 🙂

  • Dokładnie tak – świetnie się bawiliśmy i mimo że było bardzo aktywnie, to wypoczęliśmy na maksa 🙂

  • Wow, ale fajny weekend! Super sprawa z tą ciuchcią, zawiezie we wszystkie najważniejsze miejsca!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    • Tak, ciuchcia była strzałem w dziesiątkę 🙂

  • Barbara Szmidel

    Dziękuję za taki szczegółowy i przyjazny opis. Jednym słowem można bez wahania się tam wybrać i nie żałować. Najbardziej przemawia do mnie możliwość zrobienia i wypicia porannej kawy bo bez niej dzień stracony!!

    • Oj tak, dla mnie to też ogromny atut 🙂

  • Fajne miejsce, nigdy tam nie byłam. Duzo mozliwosci do zwiedzania

    • Dokładnie, Wisła bardzo pozytywnie nas zaskoczyła ilością atrakcji 🙂

  • Fajnie! Bardzo mi się w Wiśle podobało!

  • Wow, świetny przewodnik! Wisła powinna Ci podziękować 🙂
    Ja bardzo lubię wyjazdy z juniorem, bo pozwalają odkrywać świat oczami dziecka – to zupełnie inny rodzaj spoglądania na świat. I sami dzięki temu doświadczamy więcej 🙂

    • Dokładnie tak, jest wtedy dużo więcej radości i niespodzianek (choć zamieszania też) 🙂

  • Haha, właśnie dlatego podobno zamknięto go ostatecznie w gablocie, bo znikały kawałki 😉

  • Gosia

    Ws[aniały wpis, pełen bardzo cennych informacji i wiadomości dla turystow którzy wybieraja się w tamte strony. Wisła kusi mnie na zimą, więc może w tym roku narty w Wiśle. Fantastyczny przewodnik Kasiu

    • Dzięki 🙂 Przyznam, że sama szukałam wpisów tego typu, kiedy planowaliśmy wyjazd do Wisły i za wiele ich nie było, więc myślę, że się przyda 🙂

  • Ale urokliwe miasteczko 🙂 <3

    http://www.bliskolasu.eu

    • Wisła nas bardzo pozytywnie zaskoczyła 🙂

  • Polecam, bo naprawdę można tam świetnie spędzić czas 🙂

  • Sylwia Antkowicz

    Mieszkam blisko, wiec dla mnie jak najbardziej na weekend a nawet na jeden dzien. Warto tez zajrzec do Zywca, a z maluchami wybrac sie na gore Żar.

    • Do Żaru mam mieszane uczucia, chyba za dużo różnych wspomnień z tego miejsca i jakoś mnie już tam nie ciągnie 😉

  • Przepiękne zdjęcia! Mam na myśli również te, na których jesteś Ty 🙂 Wspaniały uśmiech!
    Byłam w Wiśle, ale już dawno, połowy z tych atrakcji jeszcze tam wówczas nie było. Będę musiała wybrać się tam jeszcze raz!

    • Dzięki, miło słyszeć 🙂 Ja jeździłam do Wisły jako dziecko, ale z tamtych czasów niewiele pamiętałam, jedynie Pałacyk Prezydencki 🙂

  • Ja do Wisły mam bardzo bliziutko więc gościłam tam już nie raz i większość miejsc o których piszesz znam i bardzo lubię, jednak i tak często tam wracamy bo czujemy się tam bardzo dobrze. W Ustroniu polecam również wjazd kolejką na Czantorię oraz dalsze zwiedzanie gór. 😉 Podrawiam

    • Akurat za kolejkami nie przepadamy, górskie szlaki mamy na co dzień, ale to fakt, że te okolice oferują mnóstwo różnych atrakcji, więc każdy znajdzie coś dla siebie 🙂

  • W Wiśle, to mnie jeszcze nie było! Wodospad robi wrażenie :).

    • Polecam, świetna miejscówka i myślę, że każdy znajdzie tam coś dla siebie 🙂

  • To naprawdę ‚wypasione’ wakacje 🙂 Ta Karczma i wodospad – to atrakcje, które chciałabym zobaczyć, gdy kiedyś tam będę 🙂

  • Fajne miejsce, sporo atrakcji dla dzieci, dość blisko od domu… Doprawdy nie mam pojęcia dlaczego nigdy jeszcze nie byłam w Wiśle 🙁

    • Bo najtrudniej jest dotrzeć tam, gdzie jest w pobliżu 😉 Ja w Zakopanym byłam ostatnio jakoś w marcu, a mam jakieś 18km 😉

  • W Wiśle byłem zaraz po studiach, nie napiszę ile lat temu 🙂 Wiele z opisanych przez ciebie miejsc widziałem, ale praktycznie niczego nie poznaję…

    • Ja miałam przerwę ze 20 lat w wyjazdach do Wisły, bo kiedyś często tam bywałam, ale niewiele pamiętałam i obecnie Wisła zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie 🙂

  • My byliśmy w Pod Oochorowiczówce zimą. Akurat gdy spadł pierwszy śnieg. Było cudownie i magicznie, ale jednak latem więcej atrakcji Wisła ma do zaoferowania.

    • Pamiętam Twój wpis o Wiśle, ale nie pamiętałam, że też byliście Pod Ochorowiczówką! 🙂

  • Przepięknie 🙂 Takie rodzinne wycieczki zawsze są udane 🙂

    • Przeważnie 🙂 Bo zdarzają się i takie, na których jest wielki foch i wszyscy mają zepsuty humor 😉

  • Wisła! <3 Też byłam na weekend pod koniec zimy i miałam pisać relację na bloga, ale tak wpadłam w wir pracy, że zapomniałam. Może jeszcze nadrobię. Fajny wpis! Wisłę wspominam świetnie i wszystkim polecam na wypad. 🙂