Piszecie do mnie, dlaczego mnie ostatnio tak mało w sieci i co też się u nas dzieje. Otóż, dzieje się dużo i faktycznie, znacznie mnie więcej w realu niż online.

Jak wiecie (jeśli śledzicie mnie na Facebooku), na przełomie marca i kwietnia intensywnie pracowałam nad nową książką, która już szczęśliwie powędrowała do wydawnictwa i rozpoczęły się nad nią prace redakcyjne.
Dla tych, którym spodobał się mój „Szlak Kingi” mam dobrą wiadomość – nowa powieść będzie w podobnym klimacie i tematyce, choć tym razem więcej będzie się działo i pojawi się nawet wątek śledztwa i zagadkowych zdarzeń 🙂
Oczywiście wkrótce podam Wam więcej szczegółów, kiedy wydawnictwo eSPe, czyli mój wydawca, da mi do tego zielone światło 🙂

Kolejna sprawa, która odciągała mnie od blogowania, jest już znacznie mniej przyjemna – to stan zdrowia Syna na Szczycie. Niestety, w ostatnich miesiącach nie było z tym najlepiej, aż w końcu trafiliśmy na oddział laryngologiczny i dostaliśmy dwie ostateczne opcje, które mogą coś pomóc…
Jedna z tych opcji była bardzo przyjemna, druga znacznie, znacznie mniej, więc oczywiście postanowiliśmy wypróbować najpierw tę pierwszą i liczymy, że pomoże.

I tak spontanicznie, nieplanowanie i nieoczekiwanie wylądowaliśmy nad Bałtykiem, bo właśnie pobyt nad morzem i wdychanie jodu było tą pierwszą opcją 🙂
Powiem Wam, że spontan był konkretny, bo w sobotę podjęliśmy decyzję, a w poniedziałek byliśmy już nad morzem 🙂
Biorąc pod uwagę, że w naszym przypadku jest to cała Polska do przejechania, od granicy południowej do północnej, a do tego było mnóstwo spraw do ogarnięcia przed wyjazdem, była niezła spina, ale daliśmy radę 😀

Bałtyk przywitał nas… mega zimnem! Nie wiedziałam, że gdzieś może być zimniej niż na Szczycie i że gdzieś może później docierać wiosna, a po przyjeździe do Międzyzdrojów, naszym pierwszym zakupem były rękawiczki!
Na szczęście następnego dnia pogoda zmieniła się o 180 stopni i teraz mamy lato, piękne słońce, ciepło i cudownie, więc korzystamy na maksa! I dlatego znowu mniej mnie w sieci 😉

Więcej o naszej nadmorskiej przygodzie napiszę Wam w kolejnym wpisie, tym bardziej, że mam świetne miejsce noclegowe do polecenia, a na razie pokazuję Wam rzeczy, które dotarły do mnie tuż przed wyjazdem, ale z powodów opisanych powyżej, nie zdążyłam wcześniej wrzucić wpisów z tymi stylizacjami.
Nie ma jednak tego złego…, bo dzięki temu, że wcześniej się nie wyrobiłam, teraz mam pierwsze w historii bloga nadmorskie sesje 🙂

Białe spodnie & pastelowe spodnie Bonprix -> Bonpix/Kobieta/Spodnie
Pastelowa bluzka z haftemBonprix -> Bonprix/Kobieta/Bluzki
Kurtka w kwiaty – Bonprix -> Bonprix/Kobieta/Kurtki
Czerwona bluza & kurtka z napisami Naoko Store/ kolekcja Edyty Górniak
Torebka srebrna & torebka pastelowaFabiola

Na marginesie muszę Wam powiedzieć, że tak się zakochałam w torebkach od Fabiola, że ostatnio nie noszę żadnych innych – te z Fabioli są naprawdę wyjątkowe, piękne, pełne pasji i idealne pod każdym względem, a jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o nich i o samej marce, to zajrzyjcie do TEGO wpisu.

Ach, miało być jeszcze o błędach
Błędem jest mój kolor włosów 😉 Na szybko przed wyjazdem kupowałam farbę i nie dotarło do mnie, że to kruczoczarna, bo na zdjęciu na pudełku wyglądała na brąz… Teraz codziennie myję głowę po dwa razy, licząc, że się wypłucze 😉

A Wam co przyniosła ta wiosna? 🙂

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Snowi na Szczycie życzę dużo zdrowia – a Tobie, by kolejna książka cieszyła się jeszcze większym wzięciem 🙂
    No ale chociaż wypad nad morze mieliście udany – to zawsze jakiś plus i kolejna okazja do pięknych sesji 🙂
    Odnośnie farby – właśnie miałam pisać, że jednak w nieco jaśniejszych włosach lepiej 😉

    • Nasz wypad nad morze cały czas trwa i jeszcze trochę potrwa 🙂

  • Wiesz, że nad morzem wyglądasz tak samo pięknie jak Na Szczycie? 🙂 Dużo zdrówka dla Synka:)

  • Kasiu, ładnemu we wszystkim ładnie, więc nawet taki kolor włosów ci pasuje 🙂 Odpoczywajcie <3 Kocham Bałtyk całym sercem <3

    • Nie byliśmy tu dwa lata, więc korzystamy na maksa 🙂 Dzięki, kochana :*

  • Justyna Gross

    Kasiu uwielbiam cię w każdych włosach. Ja też siedzę nad Bałtykiem. Tu zawsze trzeba mieć kurtkę w zapasie. Ale słonko świeci

    • Jak przyjechaliśmy była zima, a teraz mamy pełne lato 🙂 Dzięki za miłe słowa i miłego pobytu nad morzem 🙂

  • No właśnie, ja się przekonałam na własnej skórze, a raczej włosach 😉 Dzięki, kochana :*

  • Anna Sakowicz

    Miłego pobytu nad morzem! 🙂

  • Mama do Sześcianu

    Kocham morze i marzę choć o chwili na plaży. Zazdroszczę i to bardzo 😉 Miłego wypoczynku, korzystajcie ile możecie i przywieście troszkę bryzy w góry 😉

    • Nie byliśmy tu dwa lata, więc jesteśmy przeszczęśliwi i korzystamy na maksa 😀

  • Też miałam kiedyś przygodę z ciemnym brązem, który był zupełnie czarny! Ale pięknie nad naszym polskim morzem! Bardzo udana sesja! I dużo zdrowia dla Syna na Szczycie! Oby nadmorskie klimaty mu się przysłużyły!

    • Dzięki, kochana :* A co zrobiłaś z tą czernią? Jest szansa, że to się jeszcze na brąz wypłucze, czy raczej muszę sobie już odciąć głowę? :p 😉

      • Ja w tej czerni zostałam przez jakiś czas 🙂 Ale myślę, że jest szansa na to, że farba się wypłucze, przynajmniej częściowo, zależy też jaka farba była użyta. Głowa do góry ;D

  • Dzięki, kochana :* Taki spontan to faktycznie jest po całości, szczególnie w naszym przypadku, kiedy mieszka się na drugim końcu kraju, ale wyszło cudownie 🙂 (pomijając te włosy :p)

  • Super! <3 Myślę, że morze na drogi oddechowe będzie idealne (jeśli to chodzi w Waszych problemach zdrowotnych) Poza tym teraz chyba jest najwięcej jodu… 😉 Kasiula włosy są ok – nie ma co narzekać! ładnemu we wszystkim ładnie! 😉 A z ubrań najbardziej podoba mi się kurtka moro!

    • Dzięki za miłe słowa 🙂 Tak, chodzi o kwestie laryngologiczne. Ostatnim razem morze bardzo synowi pomogło i na kilka miesięcy był spokój z chorobą, więc liczymy, że tym razem będzie tak samo, a przy okazji bajecznie nam tutaj 🙂

  • Ten błąd wcale nienajgorzej wyszedł. A widzieć Królową Gór nad morzem, to nie lada atrakcja. 🙂

  • Oby stynek wyzdrowiał. Morza trochę zazdroszczę. Ja dopiero w maju wyciągam rodzinę na chwilę, aby pooddychać jodem.
    A ta z tymi włosami, w pierwszej chwili cię nie poznałam. 🙂 Ładnie w nich wyglądasz.

    • Widzisz, to przed Tobą to, co niedługo będzie za mną 😉 Dzięki za miłe słowa :*

  • Muszę przyznać, że zdecydowanie sprawdza się to porzekadło w Twoim przypadku > ładnemu we wszystkim ładnie! Ale ta zmiana koloru włosów zdecydowanie na plus!

    My też musimy wyjechać nad morze… nasza rodzina potrzebuje JODU!!!

    • Dzięki :* Chociaż różne tu są opinie, jedni piszą, że lepiej, drudzy, że gorzej, najważniejsze, że mężowi się podobają 😉

  • Grafy w podróży

    Bałtyk poza sezonem jest super, w tym roku przetestowaliśmy pobyt z dzieckiem w samym środku zimy, był śnieg, mróz i super spacery. W wynajętym mieszkaniu czekał na nas kominek.

    • Ogólnie, wszędzie poza sezonem jest super 😉 Wiem, co mówię, bo mieszkam w jednej z najbardziej popularnych miejscowości turystycznych w kraju 😉

  • Olga Dąbrowska

    Morze poza sezonem to a mnie coś nowego.

    • Jest już otwarte wszystko to, co w sezonie, tylko różnica jest taka, że nie ma tłumów turystów i mamy plażę praktycznie całą dla siebie 😀

  • Świetny wpis, piękne zdjęcia! Przepiękna jesteś!

  • Dużo zdrówka dla młodego, wiem, jak to jest, gdy czeka się na jakąś diagnozę i zamartwia o zdrowie malucha 🙁
    Gratuluję planów wydawniczych i życzę powodzenia. Oby książka okazała się ogromnym sukcesem 🙂

  • Spontaniczne wypady są najlepsze! 🙂 Korzystajcie ile się da. I oczywiście życzę zdrowia dla syna!

    • Dzięki 🙂 Właśnie korzystamy na maksa 🙂

  • Dużo zdrowia dla syna, a pobyt nad morzem zawsze dobrze zrobi dla każdego, więc cieszcie się słoneczkiem.

  • Ale Wam fajnie 🙂
    Trzymajcie się i wdychajcie tego jodu ile wlezie!!

  • wiosna przyniosła mi… koniec szkoły za tydzień. Pewnie poleje się wiele łez 😉 Życzę synowi zdrowia <3

    • O, no to przełomowa chwila 🙂
      Dzięki :*

  • Kasiu dużo zdrówka dla synka życzę, bardzo dużo. Nie ma nic ważniejszego niż zdrowie. Pięknie wyglądasz w tych ciemnych włoskach 🙂 pozdrawiam serdecznie.

  • Ślicznie wyglądasz w nowym kolorze włosów 🙂 jak i masz piękny tatuaż 🙂
    Bardzo spontaniczny wyjazd, ale najważniejsze jest zdrowie dziecka i stanie się na głowie, aby jemu było jak najlepiej 🙂 mam nadzieję, że już synek lepiej się czuje 🙂

    • Dzięki za miłe słowa 🙂 Ja ostatnio właściwie z żadnego koloru włosów nie jestem zadowolona i już nie mam pojęcia, co robić z tą moją głową 😉

  • O matko, Ty chyba bagażówke miałas ze sobą by pomieścic te wszystkie ciuchy 🙂
    Myśle , że taki wypad nad morze może być pomocny dla młodego 🙂

    • Haha, my zawsze z mnóstwem bagaży jeździmy, a tym razem to już wyjątkowo sporo mieliśmy, bo nie było czasu na pakowanie, więc wrzucałam wszystko, jak leci 😉

  • Cudnie nad tym morzem! Aż się stęskniłam za naszym Bałtykiem 🙂 A Twoje stylizacje jak zwykle piękne. Szczególnie ta bluzka z ostatnich zdjęć mi się podoba 🙂 Życzę duuuużo zdrówka dla synka! I korzystajcie ile się da z pogody! Wirtualne życie poczeka 😀

    • Pogoda udała nam się bajecznie! Pomijając pierwszy dzień, to cały tydzień wciąż pełne słońce i ciepło 🙂

  • Właśnie jak zobaczyłam Twoje zdjęcia, to się zastanawiałam, co jest bardziej spontaniczne z Twojej strony – wyjazd nad morze czy kolor włosów, bo obie rzeczy wydały się dość szalone tak z dnia na dzień 🙂

    • U mnie to zawsze wszystko na spontanie 🙂

  • Na zdjęciach widać, że pomimo brzydkiej pogody w dniu przyjazdu – było dość ładnie i ciepło.
    A co do zmycia koloru – polecam maskę na włosy z Head&Shoulders 🙂

    • Ooo, to muszę się za nią rozejrzeć! 🙂 A co do pogody – tylko w pierwszym dniu była brzydka, a od drugiego dnia cały czas bajecznie! <3

  • matkapolka89

    Mój syn przez żłobek również często choruje i za sobą mamy już 2 zapalenia ucha, raczej wybierzemy się nad morze, żeby złapać tego co bezcenne.
    A co do błędu !! kochana jak Ty pięknie wyglądasz w spiętych tych czarnych włosach ! cudo ! bardzo korzystnie !
    Pięknie się patrzy na takie miejsce jak morze. Pozdrawiam

    • Dziękuję za miłe słowa :* A co do zapaleń ucha, my mamy ich za sobą jakieś 30, już dawno przestałam liczyć :/

  • Sieć jest nieważna, kiedy w życiu dużo się dzieje, mnie też ostatnio mniej i nawet mi nie brakuje neta :). Zastanawiałaś się kiedyś nad pracą stylistki? Myślę, że wszystkie celebrytki by do Ciebie startowały, a ja mam oko, pamiętaj. Przykro mi z powodu Szymka, życzę mu dużo zdrowia.

    • Mnie w ogóle coraz mniej ta sieć do szczęścia potrzebna i choć blogowanie wiele dobrego mi przyniosło, to jakoś chłodniej obecnie do niego podchodzę 🙂 Dzięki za miłe słowa :*

  • Monika Rakus

    Fantastyczne zdjęcia i stylizacje 🙂 Kurtka moro z napisami-mega 😀
    Mam ogromną nadzieję i trzymam mocno kciuki,że wyjazd nad morze nie tylko przyniósł odpoczynek i piękne widoki,ale również zdrowie dla syna <3
    W kwestii włosów jak to mawiają, ładnemu we wszystkim ładnie i u Ciebie to wszystko się zgadza :),aczkolwiek dla mnie w rudościach czy tym podobnych odcieniach- wyglądasz obłędnie ! 🙂
    Pozdrawiam

    • My też mamy taką nadzieję i oby tak było! Dzięki za miłe słowa :*

  • Ewa

    Jak patrzę na te zdjęcia, to zachciewa mi się już urlopu…
    Świetne stylizacje!

    • My tak niestandardowo – wakacje na wiosnę i jesienią, nigdy w lecie 😉

  • Przyznam, że stylizacje bardzo mi się podobają, w moim stylu, a zdjęcia nad Bałtykiem rodzinki na Szczycie prezentują się wyśmienicie. 🙂

    • Miło słyszeć 🙂 A tło wreszcie inne niż zwyczajowe góry 😉 🙂

  • To rzeczywiście niezły spontan :).

    • Oj tak 🙂 Biorąc pod uwagę, że mieliśmy niecałe dwa dni, żeby ogarnąć wszystkie bieżące sprawy i się spakować na wyjazd na drugi kraniec Polski 😉

  • entomka

    Dawno mnie nie było Blogowanie odłożyłam na bok Tyle obowiązków jest na co dzień że ciężko jeszcze w to wcisnąć posty chociaż nie powiem brakuje mi tego
    Dużo zdrówka dla syna!!! Pozdrawiam

    • Ja też jakoś mniej intensywnie bloguję, bo już mnie to tak nie kręci jak kiedyś 😉 Miło Cię „widzieć” i dziękuję za dobre słowo :*

  • piękna sesja nad morzem, dużo zdrówka dla synka:))

  • Zdjęcia jak zwykle piękne 🙂 U nas też Panicz choruje, też jedziemy nad morze, kto wie, może nawet coś to pomoże? Poza tym postanowiłyśmy zacząć z Carol cotygodniowe wyzwania i zmuszać się do robienia rzeczy, które są trudne lub na które nie mamy ochoty – jak dotąd idzie nieźle 🙂

    • Haha, zmuszanie się do robienia rzeczy trudnych i na które nie ma się ochoty nazywa się macierzyństwo 😀 Ja na przykład wczoraj przez godzinę składałam papierową głowę Smoka Kresu 😉
      Zdrówka dla młodego i przyjemnego wypoczynku nad morzem 🙂

      • haha, dokładnie tak 😀 Chyba nie chcę wiedzieć, czym jest Smok Kresu, całe szczęście, że Mati jeszcze za mały na takie ekscesy 🙂

        • Jak przyjdzie pora na Minecrafta, to się dowiesz 😉 :p

  • Przepiękne zdjęcia, 🙂 zazdroszczę wypadu nad morze, sama mam na taki ochotę. Życzę zdrówka dla synka

    • Dzięki 🙂 Życzę, żeby urlop nad morzem szybko stał się rzeczywistością 🙂

  • Bardzo ładne zdjęcia. Wyjazd nad morze to najlepsze co by mnie mogło teraz spotkać.

    • Wiosna nad morzem jest fantastyczna, szczególnie jeśli trafi się tak bajeczna pogoda 🙂

  • Zawsze z zazdrością przeglądam zdjęcia na instagramie innych osób, z południa Polski. Tam wszystko przychodzi szybciej. Piękna wiosna, kwiaty rozkwitają, wszystko budzi się do życia, a u nas nad morzem …. wszystko przychodzi z „opóźnieniem” i pozostaje nam tylko czekać.
    Piękne zdjęcia 🙂

    • No, nie do końca 😉 U nas na Szczycie przeważnie jeszcze leży śnieg, kiedy wszyscy cieszą się zielonymi drzewami, a bzy kwitną dopiero w czerwcu. Nie miałam jednak pojęcia dotąd, że nad morzem wiosna też tak późno przychodzi! 🙂

  • Piękne zdjęcia. Nigdy nie byłam nad morzem o tej porze roku. Ale za miesiąc już zaczynamy urlop więc odliczam dni 🙂

    • Ale fajnie! Dopiero przed Wami, a my już wróciliśmy i pozostała tęsknota i wspomnienia 🙂

  • Jak widać są zakątki gdzie tak jak i u Was wiosna z przyjściem się nie spieszy.
    Zdjęcia piękne.
    Synowi życzę zdrowia.
    A włosami się nie martw bo ładnemu we wszystkim ładnie.

    Pozdrawiam

    • Haha, dzięki, ale już na szczęście trochę się wypłukały 😀

  • Morze! <3 A my właśnie planujemy wypad w góry 😀

  • Zawsze lepszy wypad na morze by poprawić zdrowie niż pobyt w szpitalu…

  • No to zdecydowanie mieliście co jechać nad morze, ale widać że było warto. Dużo zdrowia dla synka 🙂

    • Oj, zdecydowanie było warto, to był nasz najcudowniejszy rodzinny wyjazd 🙂

  • Aldona Zakrzewska

    Za tydzień wyjeżdżam nad morze, więc wcale Ci nie zazdroszczę 😉 Pięknie Ci w czarnych włosach – to Twój kolor… Pozdrawiam Was, ludzie Szczytu – mieszkanka Środka 🙂

    • Haha, dzięki, ale zauważyłam, że ile ludzi, tyle opinii na temat moich włosów 😉 Miłego wypoczynku nad naszym pięknym morzem 🙂

  • Przepraszam, że tak późno komentuję 😀 Czekałam na nowy wpis 🙂

    Doskonale rozumiem to, że było Ciebie mniej. Są pewne priorytety, które stawiamy na pierwszym miejscu i to rozumiemy. I trzymam kciuki, żeby ta pierwsza opcja rozwiązała sprawę 🙂

    • A ja od wielu dni próbuję wrzucić nowy wpis, ale ciągle coś przeszkadza 😉 Zresztą, chyba mi też zapał do blogowania osłabł, a codzienne życie wciąga coraz bardziej 🙂

  • Czytałam ten wpis już tyle dni temu… i chyba nie zdążyłam skomentować. Cudne zdjęcia i widoki! Co do stanu zdrowia w naszej rodzinie, to nawet nie chce mi się pisać, bo w ciągu trzech tygodni mieliśmy kilka nagłych wypadków, w tym dwie zakończone operacjami:-( Nawet nie choroby, tylko nagłe zdarzenia… Mam nadzieję, że czarna seria w końcu minie. Plus tego wszystkiego jest taki, że musiałam zwolnić tempo i żyję w rytmie slow od tygodnia;-) Dużo zdrowia dla Syna, mam nadzieję, że wyjazd mu służył;-)

    • O, rany 🙁 Pisałaś, że kiepsko u Was zdrowotnie, ale nie miałam pojęcia, że aż tak 🙁 Mam nadzieję, że już wszystko za Wami i życzę z całego serca, żeby teraz było tylko dobrze <3 My też kiedyś mieliśmy taką czarną serię, ale z doświadczenia wiem, że bardzo pomaga zawierzenie rodziny Sercu Maryi (my akurat byliśmy wtedy w Częstochowie). Nie każdego pewnie to przekona, ale ja wiem, że działa, więc polecam 🙂

      • Na pewno to pomaga, ja w to wierzę:-) Takie to życie już jest, że najpierw planujesz sobie extra majówkę, a potem po prostu chcesz ją spędzić w spokoju:-)

        • My wczoraj tak mieliśmy, że chcieliśmy fajną wycieczkę, a wszystko po kolei szło nie tak, no ale takie dni się zdarzają, raz jest tak, a raz tak, samo życie 🙂

  • wspaniały Wasz spontan, ja równiez planuje podobny wypad, 850 kilometrowy końcem czerwca 🙂

    • Wow, ale super! Na pewno będzie cudownie 🙂 My dopiero na jesieni planujemy znowu, bo unikamy tłumów turystów, tych mamy dość na co dzień we własnej okolicy 😉

      • P.S. I powiem Ci, że wbrew pozorom tak daleka trasa do przejechania ma też swoje plusy, my tym razem trafiliśmy na cudowną wiosnę i mogliśmy ją podziwiać w calutkiej Polsce 🙂

  • Cudna relacja i piękne zdjęcia. W Międzyzdrojach jeszcze nigdy nie byłam. Kochana – nad morzem jest baaardzo często zimno i wieje (nie powiem gorzej;)). Tutaj wiosna i ciepło przychodzą z opóźnieniem:( Życzę zdrowia dla synka. No i rychłego wydania książki:) Pozdrowionka.

    • Dzięki za wszystkie miłe słowa i życzenia :*
      Na szczęście nam dało się trafić na fantastyczną pogodę, pomijając pierwszy dzień, cały czas mieliśmy pełne słońce i błękitne niebo, więc skorzystaliśmy na maksa 🙂

  • Pati

    Witaj. Chcę wydać tomik poezji. Jak znaleźć finansowanie, może mi doradzisz. Mieszkam w Rzeszowie, piszę od wielu lat, ale moim marzenie jest wydanie tomiku.

    • Niestety, nie będę chyba w stanie wiele doradzić w tej kwestii, gdyż wydaję swoje książki w klasyczny sposób i niewiele wiem o szukaniu źródeł finansowania i self-publishingu. Ale zawsze warto próbować na początek rozesłać swoje dzieło do wydawnictw, które publikują poezję, a nuż któreś się zainteresuje 🙂 Trzymam kciuki! 🙂

      • Pati

        Dziękuję 🙂

  • Przepiękne zdjęcia z nad morza, szczerze liczę na więcej pięknych ujęć bo kocham nasz piękny Bałtyk! <3 W ogóle to trafiłam tutaj po raz pierwszy, ale spodobało mi się bardzo i chyba się tutaj trochę "zadomowię" 😉

    • Będzie, będzie więcej, może nawet już dziś 🙂 Miło mi słyszeć i zapraszam jak najczęściej na Szczyt 🙂

  • Karolina

    Wiedziałam gdzie się ulokować w drodze do pracy, żeby podziwiać piękne widoki 😉 Choć z czytaniem jestem na bieżąco to z pisaniem mam problem (czasowy oczywiście) . Życzę Wam, żeby wdychanie jodu pomogło i odstawiło daleko, mniej przyjemną możliwość. Torebki są piękne ❤ choć po ostatniej wizycie w Guess mam już swojego faworyta : po prostu przepadłam. Jak nie lubię robić zakupow tak stamtąd mieli problem, żeby mnie wyciągnąć .

    • Och, u mnie też ostatnio ciągły brak czasu! Właśnie się zbieram od kilku dni, żeby wreszcie nowy wpis wrzucić i ciągle mi się nie udaje 😉
      Co do torebek, to te z Fabioli są szyte ręcznie i czuje się w nich włożoną w to pasję! Uwielbiam takie rzeczy tworzone z pasją i z pasji 🙂

      • Karolina

        Tez jestem za 😀 nawet bardzo 🙂
        To teraz czekam na książkę 😉

        • Już wkrótce 🙂 Właśnie otrzymałam tekst po redakcji, więc już wszystko zmierza ku końcowi 🙂

  • Mam nadzieję, że ta kuracja jodowa zadziała – z drugiej strony, jak co roku będzie musieli gnać tyle kilometrów na kurację… Nie lubię Bałtyku latem, ale wiosenny jest, jak widzę przepiękny, muszę też kiedyś się tak wybrać, szczególnie, że mam znacznie bliżej.
    I gratuluję kolejnej książki 🙂

    • Przecież taki wyjazd to sama przyjemność 🙂 Planujemy nawet kilka razy do roku, ale nie w wakacje, bo tłumy turystów to coś, czego mamy dość na co dzień 😉

      • Mnie to kilka razy do roku ciągnie w góry, a nie nad morze, ale ja nie mam gór za oknem niestety…

        • Dla nas morze jest mega atrakcją i nawet tereny Wielkopolski, przez które nad nie jedziemy, bo taki płaski krajobraz to dla nas coś niezwykłego 😉

  • Wszystko jest po coś, nic nie zdarza się bez przyczyny. Musiałaś pojechać nad morze, żeby wrzucić nam tu swój uśmiech na każdą pogodę i świetne stylówki! Tak trzymaj, bez narzekania 😉
    Pozdrawiam!

    • Dzięki 🙂 Ja już mam takie usposobienie, że zawsze skupiam się na pozytywach, a poza tym, jak tu się na nich nie skupiać, jak tyle powodów do radości dookoła mnie? 🙂

  • Dużo zdrówka dla Syna na Szczycie 🙂 a Bałtyk jak to Bałtyk – ma swój jedyny, niepowtarzalny klimat i te zmiany temperaturowe 🙂

    • Mnie to zaskoczyło, bo choć do gwałtownych zmian pogody jestem na Szczycie przyzwyczajona, to nie wiedziałam, że nad morzem też tak jest 🙂

  • Ojej zdrówka dla Młodego, oby morze pomogło.