W Górskim Raju konkretnie, czyli w przepięknym hotelu w Porębie Wielkiej w Gorcach, gdzie miało miejsce weekendowe spotkanie blogerek zaangażowanych w kampanię „Za zamkniętymi drzwiami”.

Jest to kolejna odsłona akcji Kobiety dla Kobiety” prowadzonej przez krakowską Fundację 3-4-start (reprezentowaną przez prezes Urszulę Dąbrowską-Czapkiewicz i vice-prezes Klaudię Czapkiewicz-Ziółek – pomysłodawczynię całej akcji), w której działania praktycznie od początku jestem zaangażowana i całym sercem wspieram, co zresztą zostało w ten weekend docenione, ale o tym na końcu 🙂

Dobrym rzeczom Niebo sprzyja, więc w dni, w których miało miejsce wydarzenie, cieszyła nas cudowna wiosenna pogoda, co dla mnie było dodatkowym plusem, bo mogłam wreszcie zbudzić moje auto z zimowego snu i wyruszyć w trasę. Nie miałam na szczęście daleko, właściwie najbliżej ze wszystkich, a dotarłam jako ostatnia – cała ja 😉

Hotel Górski Raj od pierwszej chwili zrobił na mnie bardzo przyjemne wrażenie – bardzo ładny, pięknie umiejscowiony, z wygodnym parkingiem i bardzo wygodnymi pokojami.
A jeśli już o pokoju mowa, nie zgadniecie, jaki mi się trafił! Na samej górze, czyli na Szczycie 😀

Do tego tak się szczęśliwie złożyło, że choć miałam dwuosobowy apartament byłam w nim sama. Piszę „szczęśliwie”, bo ja jednak jestem osobą, która potrzebuje dużo prywatności, a będąc w pokoju w pojedynkę mogłam do woli rozrzucać rzeczy, samolubnie zajmować toaletkę i nie przejmować się, że komuś przeszkadza mój indywidualistyczny styl bycia 😉

I powiem Wam coś jeszcze. Przez pierwsze godziny nie bardzo umiałam się odnaleźć. Ostatnio mam wybitnie dużo spraw na głowie, tematów, które bezustannie zajmują moją uwagę i jakkolwiek ciałem byłam na spotkaniu, to głową wciąż w domu, wśród różnych dręczących mnie spraw. Na szczęście rewelacyjne towarzystwo sprawiło, że i ja otwarłam swoje wewnętrzne drzwi i w końcu całkiem się wyluzowałam.

A właśnie, nie wyjaśniłam Wam jeszcze, o co chodzi z tymi ZAMKNIĘTYMI DRZWIAMI.
Cała kampania ma za zadanie niesienie pomocy osobom doświadczającym przemocy psychologicznej i materialnej, czyli tej, której na pierwszy rzut oka nie widać, która rozgrywa się po ciuchu za zamkniętymi drzwiami domów. Ma także na celu uwrażliwić społeczeństwo na te problemy i szerzyć informacje o tym temacie.

Jak ważne są to kwestie i jak złożone, mogłam się przekonać właśnie w ten weekend, bo wcześniej miałam o nich bardzo mgliste i niezbyt bliskie prawdzie pojęcie.

I już po samej sobie mogę powiedzieć, że kampania przynosi efekty, bo przed udziałem w tym wydarzeniu nie bardzo rozumiałam temat.
Jako osoba o bardzo silnej osobowości, do tego żona wspaniałego męża, nie umiałam wcześniej zrozumieć, jak takie rzeczy mogą się dziać, jak kobiety mogą pozwalać się tak traktować, jak mogą do tego dopuszczać…
Wykłady i spotkania z osobami, które znają temat, albo ze swojej pracy, albo z własnych doświadczeń, otwarły mi oczy i pozwoliły wiele zrozumieć.

A skoro już o wykładach mowa – jako pierwsza wystąpiła Renata Borysiak, współorganizatorka wydarzenia, psychoterapeutka z Centrum Psychologiczno-Terapeutycznego Tęcza z bardzo, bardzo ciekawym wykładem „Między nami” – na temat problemów rodzinnych i zaburzeń w relacjach w rodzinie. Temat ten był dla mnie tym ciekawszy, że mogłam niektóre z omawianych przez nią aspektów odnieść do własnego dzieciństwa i przez to lepiej zrozumieć własną historię.

Kolejną prelegentką była Katarzyna Bigosińska z centrum Kobieta i Rozwód, która przybliżała tematykę konfliktów w małżeństwie, rozwodów i aspektów z tym związanych, a także tego, jak się zachować w trudnej sytuacji, kiedy małżeństwo rozpada się ze względu na stosowanie przemocy przez jednego z małżonków.

Później kulturoznawczyni Sylwia Batko opowiadała o książce „Biegnąca z wilkami” Clarissy Pinkola Estes i wprowadzała nas w świat widziany oczami autorki tej książki.

Następnie Eliza Żywicka wzruszyła wszystkich swoim wystąpieniem dotyczącym nie tylko swojej książki – „Kobietą być”, lecz także opowiadając nam swoją osobistą historię doświadczania przemocy emocjonalnej w jej książce opisanej.

Oczywiście nie dałybyśmy chyba rady wysłuchać tylu wystąpień na głodniaka, ale głód nam w Hotelu Górski Raj nie groził. Wręcz przeciwnie, groziło pęknięcie z przejedzenia!

Posiłki były nie tylko przepyszne, ale też tak obfite, że spokojnie jednym obiadem czy kolacją najadłyby się ze trzy blogerki 😉
Do tego obsługa hotelu dbała również o to, by w sali konferencyjnej cały czas znajdowały się smaczne przekąski i napoje.

No i był oczywiście okolicznościowy tort przygotowany przez Słodką Krainę Czarów.

Ponieważ tematyka prelekcji była bardzo poważna i wymagała skupienia oraz budziła trudne emocje, wieczorem spotkał nas zasłużony relaks – miałyśmy do dyspozycji strefę wellness z basenem, sauną i jacuzzi, z której oczywiście chyba wszystkie skwapliwie skorzystałyśmy.

W niedziele obudziło mnie piękne słońce zaglądające do pokoju, błękitne niebo i góry za oknami (to ostatnie to akurat dla mnie norma 😉 ).
Po bardzo obfitym śniadaniu i czasie na spokojne rozmowy lub spacery po okolicy, rozpoczął się drugi dzień spotkania.

Tym razem miałyśmy okazję wyżyć się artystycznie dzięki warsztatom lepienia z gliny prowadzonym przez Sylwię Batko z Element Earth , które zachwyciły wszystkie uczestniczki.
Przy tworzeniu aniołów miałyśmy mnóstwo frajdy, a jednocześnie lepienie z gliny podziałało na nas bardzo relaksująco.

Muszę Wam jeszcze powiedzieć, że podczas gdy wszystkie dziewczyny tworzyły piękne i smukłe postacie kobiece, ja zrobiłam anioła – outsidera, górala z owieczką w ludowym stylu, całkowicie odstającym od reszty, ale za to pasującym do mnie 😉

A jeśli spodobały się Wam stworzone przez nas anioły, to mam dobrą wiadomość, będą one wystawione na aukcjach Fundacji 3-4-start, na Allegro Charytatywnie, a dochód z ich sprzedaży zostanie przekazany na wsparcie kampanii!

Niesamowitym przeżyciem było spotkanie z Beatą Gołaszewską (prowadzone przez Agnieszkę Domarecką), której historia została opisana w książce „Ambasadorowa”(wydawnictwo Dlaczemu).

Przyznam szczerze, że spodziewałam się raczej nudnego wystąpienia połączonego z promocją książki, a spotkało mnie ogromne zaskoczenie.

Pani Beata opowiedziała tak niesamowitą historię, że wszystkie słuchałyśmy jej z zapartym tchem, a ponad to jest tak niezwykłą osobą, że myślę, że słuchałoby się jej z ciekawością, nawet jakby opowiadała o konstrukcji żelazka.

Podziwiam ją też za to, że o bardzo trudnych przejściach potrafiła opowiadać z uśmiechem, dystansem i dużym poczuciem humoru.

Po obiedzie (wystawnym jak wszystkie posiłki w Górskim Raju) nadszedł czas na oficjalne zakończenie spotkania i podziękowania.

I tu spotkało mnie ogromne wzruszenie, tak wielkie, że nawet poleciała łezka, kiedy znalazłam się wśród osób, które dostały taki oto certyfikat, który teraz dumnie zdobi komodę na Szczycie.

Wracając, cieszyłam się, że mam tak blisko do domu, bo po wszystkich emocjach tych dwóch dni, czułam się całkowicie wykończona. Ale wykończona nie w sensie zmęczenia, bo przecież spotkanie dało też wiele okazji do relaksu, po prostu przeładowana wrażeniami, których była tam cała masa.

Muszę jeszcze wspomnieć o tym, co chyba – poza głównym celem wydarzenia – jest w takich okazjach najważniejsze – CUDOWNYCH SPOTKANIACH!

Większość z dziewczyn spotkałam już po raz kolejny, kilka z nich znałam do tej pory tylko z internetu i bardzo się cieszę, że mogłam poznać je osobiście. Forma całego eventu była tak skonstruowana, żeby dać nam też czas na swobodne pogaduchy i nacieszenie się swoim towarzystwem, co uważam za ogromny plus.

Klaudia – o Tobie to bym tu mogła elaborat napisać, więc ograniczę się tylko do tego, że jesteś totalnie niesamowitą osobą, a do tego tak pięknie wyglądałaś, że nie mogłam się na Ciebie napatrzeć.
Pani Urszulo – dziękuję za te wspólne wyjścia i za ciekawe rozmowy, do których dzięki temu miałyśmy okazję.
Magda – z Tobą zawsze dobrze mi się gada i równa z Ciebie babka, taka, z którą można konie kraść!
Milena – bardzo się cieszę, że mogłyśmy się poznać w realu i tak normalnie, po babsku pogadać.
Monika – „A tam jod!” 😀 Mimo, że próbowałaś mnie zabić, uwielbiam Twoje poczucie humoru i sposób bycia!
Ada – bardzo się cieszę, że Cię poznałam, urocza z Ciebie osoba.
Paulina, Kasia, Gosia, Marta, Aga, Iwona, Olga – cudownie było Was znowu widzieć, choć nie z każdą zdążyłam pogadać tyle, ile bym chciała!
Alicja – mam nadzieję, że jeszcze się zobaczymy przy okazji kolejnych spotkań.

Mam nadzieję, że o nikim nie zapomniałam, co mogłoby się zdarzyć wśród tych wszystkich emocji, które wciąż są we mnie żywe.
To właśnie dzięki tym wyżej wymienionym kobietom, a także fantastycznym prelegentkom i niesamowitym, pełnym zapału i pasji organizatorkom, to weekendowe spotkanie było tak niesamowitym wydarzeniem i przyniosło tak wiele wrażeń, a także – mam nadzieję – przyniesie wiele owoców.

I ja przekonałam się, że też siedziałam za zamkniętymi drzwiami – drzwiami własnych problemów, które mnie trzymały w jakimś takim dziwnym stanie oddalenia od ludzi.
Ale przekonałam się, po raz kolejny, że zjednoczone kobiety mogą wszystko, mogą wyważać zamknięte drzwi i pomagać zza nich wyjść. Ja dzięki temu weekendowi niesamowicie się wyluzowałam i otworzyłam ponownie na świat.

Oczywiście do domu wracałam obładowana prezentami. O kosmetykach, które idealnie trafiły w moje obecne pielęgnacyjne potrzeby jeszcze wkrótce Wam napiszę. Syn na Szczycie również skorzystał na moim wyjeździe, bo wróciłam ze świetną grą dla niego – Buuu! od FoxGames i kartami do gry od Alexander.

Jedną z otrzymanych książek, której tytuł jest taki sam jak nazwa kampanii – „Za zamkniętymi drzwiami” (wyd. Albatros) – pochłonęłam w jedną noc i byłam zachwycona – jedna z najlepszych powieści jakie czytałam!

Wiem, że wpis bardzo długi, ale chciałam jeszcze podziękować:

Fundacji 3-4-start za zaproszenie i za to, że mogłam być częścią tego fantastycznego wydarzenia, a także za poszerzenie moich horyzontów i sporą dawkę wiedzy,

– dziewczynom za miły czas i wspólne rozmowy, za Waszą serdeczność i okazje do śmiechu,

Hotelowi Górski Raj za królewskie ugoszczenie, dopieszczenie, obfite nakarmienie i fantastyczną atmosferę, a właścicielowi hotelu za zaangażowanie w całą akcję.

O oprawę fotograficzną podczas wydarzenia zadbały dziewczyny z Kocie Kadry. Iwona wykonywała fotorelację, natomiast Iza, chętnym wykonywała sesje kobiece z profesjonalnym makijażem wykonanym przez Annę Zatorską – Charakteryzatorska.

Relację filmową przygotował Kamil Cichoń z CreAdd.

Podczas weekendu powstały także zdjęcia z hasłem „KLUCZOWA DECYZJA JEST W TWOICH RĘKACH„, mające zmotywować osoby doświadczające przemocy do podjęcia decyzji o poszukaniu pomocy i wyjścia ze swojej trudnej sytuacji, które każda z nas miała wykonane, ale tak paskudnie wyszłam na tym zdjęciu, że Wam je pokażę bez głowy 😉

A skoro w tym ostatnim akapicie wróciłam do meritum, to chcę jeszcze napisać do wszystkich osób, które być może trafiły na te wpis, szukając w internecie pomocy w swojej trudnej sytuacji doświadczania przemocy ekonomicznej i emocjonalnej:
ta kampania ma na celu POMÓC właśnie Wam! Nie wahajcie się zrobić pierwszego kroku! W Fundacji 3-4-start czekają na Wasz kontakt! Na początek wystarczy do nich napisać i dać sobie szansę na odmianę losu!

Słowo organizatorek na temat kampanii:

Kampania ma na celu uświadomienie kobietom, jak powszechnym problemem jest przemoc psychologiczna oraz ekonomiczna w związkach, mimo coraz większej liczby informacji nt. przemocy w rodzinie, nadal zbyt wiele osób nie zdaje sobie z sprawy z tego, że są ofiarami.

Naszymi działaniami chcemy zwrócić uwagę na ten ważny temat i przypominać, że psychiczne znęcanie traktowane jest jak przestępstwo. Równocześnie kobietom, które dostrzegają już problem, chcemy wskazywać dalszą drogę.

Chcemy dotrzeć z przekazem, dlatego priorytetem jest nakręcenie spotu telewizyjnego. Oprócz tego na blogach uczestników, i nie tylko, pojawi się cykl artykułów dot. różnej formy przemocy, chcemy mówić o tym głośno, by ofiary przemocy wiedziały, że prawo jest po ich stronie, a także że jest wiele instytucji które mogą im pomóc.

Nasze działania można wspierać również finansowo:
Fundacja 3-4-start
84 1020 2892 0000 5102 0619 7000
z dopisek do przelewu „Za zamkniętymi drzwiami” pomoc ofiarom przemocy psychicznej i ekonomicznej

Organizatorzy :

Krakowska Fundacja 3-4-Start  i Centrum Psychologiczno-Terapeutyczne „Tęcza”

Partner Strategiczny : Hotel Górski Raj

Partnerzy merytoryczniCentrum Rozwodowe „Kobieta i Rozwód” Kraków|ElementEarth|

  1. A Paris autorka bestsellera „Za zamkniętymi drzwiami” wyd. Albatros

|Dlaczemu |„Ambasadorowa” – kochaj i walcz o siebie| Agnieszka Domeracka| Kobietą Być – Eliza Żywicka| | Fenomen Kobiecości

TORT:  SŁODKA KRAINA CZARÓW

Akcję wspierali  :

Foxgames  | Wydawnictwo Albatros| Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne GWP| Zysk i Spółka Wydawnictwo|

Wydawnictwo Otwarte| A-Derma | Duclay | NEAUTY MINERALS| Artepoint|  BISPOL| Media Rodzina| Miodziki.pl| MamiNoko.pl| Socialdruk| Monika Szadkowska Fenomen Kobiecości| Niezłe Ziółko Blog| Dream Factory| Krakowska Jaskinia Solna|

Klucz do zamkniętych drzwi : Agnieszka Jachyra

Grafiki dot. przemocy : Rysotwory

Plakat: Rysunki Anny L

Fotoreportaż i sesje kobiece: Iwona, Iza z Kocie Kadry i  wizaż Ania Zatorska – Charakteryzatorska

Videoreportaż : Kamil Cichoń z CreAdd 

 

Patroni medialni:

TVP3 Kraków | Imperium Kobiet | Ohme – magazyn dla Kobiet | MamoPracuj| OFFSET magazyn

Chcemy być rodzicami| Kobieca Sprawa| Radio Pogoda| Kobietoteka|

 

 

 

  • Niestety przemoc ekonomiczna w naszym kraju występuje bardzo często a mało sie o niej mowi. Cieszę sie ze powoli to sie zmienia żałuje ze nie byłam z wami bo temat bardzo ciekawy.

    • Mam nadzieję, że właśnie dzięki tej akcji, temat wyjdzie zza „zamkniętych drzwi”! 🙂

  • Zawsze z zainteresowaniem czytam te relacje, fundacja robi naprawdę potrzebne kampanie i świetnie, że jako blogerki angażujecie się w nie. Tak sobie myślę, że warto byłoby w końcu wziąć udział w takim spotkaniu blogerskim, które nie tylko jest miłe, ale ważne i potrzebne. Gratulacje dla organizatorów i dla Ciebie jako ambasadorki!

    • Polecam! Szczególne spotkania organizowane przez Fundację 3-4-start, które są zawsze bardzo owocne i dla osób, którym chcemy pomagać i dla samych uczestniczek 🙂

  • Ewiczka

    Piękna i jakże ważna akcja. Warto mówić o wszystkich formach przemocy, bo fakt że jej nie widzimy nie znaczy, że jej nie ma.

    • Dokładnie! A wiadomo, że te formy przemocy, które nie zostawiają widocznych śladów, są znacznie cięższe do rozpoznania przez otoczenie, w skutek czego, ofiarom trudniej znaleźć pomoc…

  • Cuuudownie! Też miałam być i byłabym, gdyby nie to, że dokładnie w ten sam weekend miałam Eko Challeneger w Zakopanem. 🙂

    Byłaby okazja, aby w końcu się poznać! Chociaż wierze, że to cały czas przed nami. 🙂

    • Faktycznie, całkiem się minęłyśmy, bo ja właśnie na ten weekend spod Tatr wyjechałam, ale liczę, że jeszcze będzie okazja do spotkania!

  • Ale super akcja! Bardzo dobrze, że o tym mówicie!

    • Dzięki! Temat, o którym trzeba mówić głośno, bo często jest przez społeczeństwo niedostrzegany.

  • Wiem, mam tak samo – ciągle wracają do mnie emocje z tych dwóch dni! I to ja dziękuję, że mogłam tam z Wami być! <3

  • Trzymam kciuki za to i bardzo polecam 🙂

  • Zgadza się! Podziwiam Klaudię za to, jak wiele robi dla osób w potrzebie, jak ogromne dzieło pomocy szerzy, zarażając innych swą dobrocią <3

  • opowiem ci

    Przepiękne zdjęcia, miejsce bardzo klimatyczne a jeszcze szczytniejszy cel! Bardzo ważny temat, trzeba o nim głośno mówić! Pozdrawiam

    • Zgadza się – w tym spotkaniu wszystko – od samej idei mu przyświecającej, po całą oprawę było na najwyższym poziomie. Mam nadzieję, że dzięki tej akcji uda się przełamać tabu i wyciągnąć na światło dzienne temat, który często jest… no właśnie – jedynie za zamkniętymi drzwiami.

  • Fantastyczne wydarzenie, cudowna fotorelacja <3

    • Dziewczyny Z Kocich Kadrów się postarały, żeby doskonale uwiecznić wszystkie emocje 🙂

  • Kaś GD

    Piękne miejsce! Wspaniała inicjatywa! Brawo

    • Dzięki 🙂 A miejsce faktycznie fantastyczne, idealne na wypoczynek 🙂

  • Kasiu, Twój Aniołek Góral miażdży system (jakby to powiedział mój mąż)!!! ;D Świetny!

    • Dzięki 🙂 Miło słyszeć, że outsiderzy mają poparcie 😀

  • Świetna inicjatywa. Kibicuję Klaudii od początku

    • Klaudia robi totalnie niesamowite rzeczy! 🙂

  • Żyć nie umierać

    Widać, że spotkanie było mega! No i cała inicjatywa jest mega! A wszystkie Aniołki ten jeden góral z owcą wyszły cudne!!

    • Dzięki, miło słyszeć, choć powiem, że uważam tak samo 😀

  • szczęśliwe kobiety 🙂 też mam taki styl bycia, bardzo rozrzucający wszystko… 😀

    • Uff, dobrze, że nie jestem jedyna 😉

  • Bardzo się cieszę, że mogłam Cię poznać, buziaki! <3 I zapraszam na drugi koniec Polski, do Gdańska 🙂

    • Planujemy wypad nad morze, jednak ja najbardziej lubię zachodnią część wybrzeża i jak już się nam udaje zebrać na taki dalszy wypad to właśnie tam, chociaż kto wie, w Gdańsku nie byłam od dzieciństwa, więc może się kiedyś skuszę 🙂

  • Żałuje, ze to tak daleko, bo chętnie bym się wybrała! Cudny hotel, zacna akcja 🙂

    • Może następnym razem się uda! Choć rozumiem Cię, bo ja jeżdżę tylko na te spotkania, na które mam w miarę blisko, dalej by mi się nie chciało 😉

  • To się nazywa kobieca siła! Ja też szczęśliwa mężatka nie mogę pojąć jak niektóre kobiety dają się traktować, ale czzasami trzeba dość samemu do pewnych instynktów aby podjąć ważną decyzję…Fajnie, że takie organizacje działają i pomagają zagubionym.

    • Tak, ciężko zrozumieć, ale właśnie dzięki tym warsztatom mogłam spojrzeć na wszystko z innej perspektywy i wczuć się w sytuację tych kobiet.

  • Joanna Kołpak

    Spotkania z blogerami są świetną sprawą, a jeśli temu towarzyszy szczytny cel to tym bardziej.

  • matkapolka89

    Szczytny cel, który załapał mnie za serce. Niestety temat przewodni nie jest mi do końca obcy, tym bardziej jestem pod wrażeniem tego spotkania. Uważam, że to bardzo ważne, aby uświadamiać sobie, że problem, którego nie widać, jest często ogromną rysą na naszej psychice i bez względu an wszystko trzeba walczyć o własne dobro i dobry byt. Często właśnie zadajemy sobie pytanie ,,jak one mogą sobie pozwolić na takie traktowanie” – otóż, to nie kwestia tego co chcemy, tylko to kwestia drugiej strony i idealnego manipulowania nas – kobiet – ludzi.
    Bardzo przykre, ale bardzo prawdziwe i przykre.
    Pozdrawiam.

    • To prawda, ciężko zrozumieć coś, patrząc z zewnątrz, a zupełnie inaczej to wygląda od środka. Właśnie dzięki tym warsztatom wiele mogłam zrozumieć i mam nadzieję, że cała akcja przyniesie obfity owoc i zwróci uwagę społeczeństwa na wagę tego problemu.

  • Niestety przemoc psychiczna i materialna jest niewidoczna. Zaś osoby będące ofiarami często są zagubione i nie wiedzą co robić… I tak sobie myślę, że to bardzo dobrze, że jest organizacja pomagająca w tak trudnych sytuacjach, a także szerząca świadomość społeczeństwa.

    • Dokładnie, trzeba o tym jak najwięcej mówić, bo tak jak piszesz, oznak tej przemocy nie widać i dlatego często takie osoby nie mogą liczyć na wsparcie otoczenia.

  • Anna Sakowicz

    Z Twojej relacji wynika, że to było świetne spotkanie. A tematyka niezwykle ważna!

    • Spotkanie dostarczyło niezapomnianych wrażeń i pomogło osobom takim jak ja, nieobeznanym w tym temacie, otworzyć oczy i wiele zrozumieć.

  • I jak tam jod u Ciebie na Szczycie? 😉

  • Przeczytałam i jakoś mi nieswojo, że nie jestem zaangażowana w żadną kampanię… Do nadrobienia!

    • Nic straconego, w każdej chwili można to nadrobić 🙂

  • Spodziewałam się z początku nudnego i ciężkiego weekendu. Omawiany temat bardzo trudny. Przy takiej ilości atrakcji umysł mógł chwilę odpocząć i można było spojrzeć na wszystko z innej perspektywy. Może nie z taką ilością atrakcji, ale myślę, że takie wykłady wielu z nas by się przydały. To otwiera oczy na innych.

    • Właśnie w tym wydarzeniu wszystko było w idealnych proporcjach, bo trudne emocje można było odreagować korzystając z możliwości relaksu, jakie oferował hotel, a do tego było tyle okazji do inspirujących rozmów!

  • Dama tematyka bardzo trudna, ale widać że atmosfera była cudowna 🙂 A anioły wyszły cudownie.

    • Zgadza się, atmosfera była wspaniała, ale w takim miejscu i w takim towarzystwie to nic dziwnego 🙂

  • Było świetnie! I też się cieszę, że w końcu nadarzyła się okazja do spotkania 🙂

    • Mam nadzieję, że nie ostatnia!!! Fantastycznie było Cię spotkać <3

  • Szczytny cel, piękne miejsce, wspaniałe kobiety, aż chciałoby się tam być 🙂 i jeszcze praca z gliną – samo dobre 🙂

    • Było dokładnie tak, jak piszesz 🙂

  • Marcelina Rzepa

    Och, cudownie 🙂 Świetna akcja, wspaniałe Wy 🙂 Bardzo żałuję, że w mojej okolicy nie ma takich spotkań 🙂 Albo mnie na nich nie chcą 😀 / rzepaczki.pl

    • Ja kiedyś miałam wrażenie, że to w mojej okolicy nic się nie dzieje i nie ma ciekawych spotkań, na szczęście te czasy dawno minęły 🙂

  • Przemoc znam od podszewki. I też sobie myślałam, że znam mechanizmy, że znam zasady, że mnie to nie może spotkać. A mimo to dałam się wciągnąć w tę spiralę. Na szczęście w porę się obudziłam, wyrwałam się i mogę dziś z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że prowadzę szczęśliwe życie – jestem kochana, szczęśliwa i bezpieczna. Dobrze, że wiele się o tym mówi, może ktoś w sytuacji beznadziejnej też uwierzy, że się da i zmieni swoje życie 🙂
    A hotel piękny i widać, że spotkanie pełne pozytywnych emocji.

    • Pamiętam Twój wpis na ten temat i bardzo się cieszę, że udało Ci się wyrwać z toksycznej sytuacji i znaleźć szczęście! A przy okazji – Klaudia nadal szuka blogerek chętnych do włączenia się w akcję i podjęcia tematu na swoich blogach, może się zgłosisz? 🙂

      • O, bardzo chętnie. Zawsze sobie mówię, że jeśli moja historia jest w stanie sprawić, że choć jedna kobieta uwierzy, że warto o siebie zawalczyć, to warto się nią dzielić.

        • Świetne podejście! Dam znać Klaudii 🙂

  • Świetna akacja i szczytny cel, marzy mi się kiedyś wziąć udział w czymś podobnym 🙂 dużo tracę mieszkając za granicą. Super to wszystko wygląda 🙂

    • Ja kiedyś miałam wrażenie, że dużo tracę, mieszkając na Szczycie, ale na szczęście coraz więcej się dzieje w niedalekiej odległości 🙂

  • Fajnie dziewczyny, trudny temat, wcale się nie dziwię, że czułaś się wykończona. A to tylko 2 dni. Mam nadzieję, że aniołki sprzedadzą się jak najdrożej 🙂

    • Wiesz, ja jestem przyzwyczajona do slow life w odosobnieniu na Szczycie, a tu nagle w dwa dni takie mnóstwo emocji! 🙂

  • Cudowna akcja, cudowne spotkanie, aż pozazdrościłam <3

    http://www.bliskolasu.com.pl

    • Zgadza się, akcja bardzo potrzebna, a spotkanie wspaniałe 🙂

  • Kasia! Za każdym razem się cieszę na spotkanie z Tobą! Nieważne czego dotyczy spotkanie – zawsze znajdziemy wspólny temat do rozmowy. (3 razy się zastanawiałam czy była z nami inna Magda :D)

    Co do tematu spotkania w Raju… cięzki temat choć niestety powszechny. Patrząc na uśmiechnięte twarze nie jestsię w stanie określić co dotknęło ludzi w przeszłości, ile łez przelali i ile razy myśleli, że nikt nie wyciągnie do nich ręki. Trzeba otworzyć nie tylko drzwi, ale i oczy…

    • Myślę, że każdy ma za sobą jakąś trudną historię, niekoniecznie związaną akurat z tematem spotkania, ale życie przynosi różne przeciwności i zawirowania. I właśnie dzięki temu, że każda z nas swoje przeszła, jesteśmy teraz wrażliwsze na krzywdę innych i bardziej empatyczne.
      A takiej drugiej jak Ty, to nie ma, więc o żadną inną Magdę nie mogło chodzić 🙂 <3

  • Piękna idea, piękne zostaną wspomnienia. Serdeczne uściski dla wszystkich uczestniczek!

    • To prawda – wspomnienia zostaną, a akcja – mam nadzieję, będzie roztaczać coraz szersze kręgi!

  • Świetna relacja, aż miło się ogląda i czyta.
    Mówił Ci ktoś, że jesteś piękną kobietą? Na bank słyszałaś to milion razy!
    Co do samego spotkania- piękne miejsce, bardzo Wam zazdroszczę czasu spędzanego w zacnym gronie.

    • Dziękuję, bardzo miło słyszeć :* <3 A czas i miejsce faktycznie przyniosły mnóstwo wspaniałych wrażeń 🙂

  • Bardzo ważna akcja! Jestem pełna uznania i życzę dalszych sukcesów.

    • Mam nadzieję, że akcja będzie zataczać coraz większe kręgi i pomoże wielu osobom 🙂

  • Eliza Żywicka

    Bardzo piękny wpis <3 Cieszę się, że mogłam Cię poznać 🙂

    • Również się cieszę, takie spotkania to zdecydowanie wielki plus tego typu wydarzeń 🙂

  • Ale piękne miejsce! Fantastyczna relacja !

    • Miejsce jest super i gdyby nie to, że mam do niego tak blisko, to chętnie bym tam spędziła urlop, ale w moim przypadku to by było prawie jak w domu 😉

  • Cudowne miejsce i świetna inicjatywa

  • Piękne miejsce, można nacieszyć oko 🙂 mam nadzieję, że akcja dotrze do jak największej ilości osób 🙂

    • Ja też! Warto, żeby otworzyć oczy ludziom na ten, często nie dostrzegany problem.

  • Ewa Wróblewska

    Bardzo ładne miejsce. Akcja niosąca nadzieję dla uciśniony

    • I, mam nadzieje, uświadamiająca społeczeństwo, bo wiele osób w ogóle nie zdaje sobie sprawy z tego problemu, a może gdzieś w najbliższym otoczeniu ma takie osoby, którym trzeba pomóc.

  • Bardzo podoba mi się idea kampanii. Świetnie, że otwieracie oczy na ten problem i wspieracie kobiety dotknięte przemocą!

    • Problem mało dostrzegalny i mało się o tym mówi, mam nadzieję, że ta akcja to zmieni.

  • Myślę, że dobrze spędziłaś czas, warto się realizować.

  • Bardzo fajne miejsce, a takie spotkania są bardzo wartościowe 😉

  • Trudny temat, ale jakże ważny o którym trzeba głośno mówić.

    Podrawiam

    • Dokładnie tak! A to dopiero początek całej akcji, więc myślę, że dotrze ona do wielu 🙂

  • kobiety w pewnym wieku

    Ciekawy temat, znam parę kobiet które walczą z taką przemocą.

    • O, to może podrzuć im namiary na Fundację 3-4-start. Wiem, że to trudny temat i wymaga delikatności, ale ta akcja jest właśnie po to, aby pomóc takim osobom!

  • Fantastyczna inicjatywa, z ogromnym zaciekawieniem przeczytalam Twoja relacje. Szkoda, ze to taki powszechny problem…. Ale im wiecej mowi o przemocy ekonomicznej i emocjonalnej, tym wiecej szans, ze wyciagniemy pomocna dlon do osb, ktore potrzebuja naszego wsparcia. Cudownie, ze bierzesz udzial w takich akcjach!

    • Dokładnie, trzeba o tym mówić i mam nadzieję, że ta akcja dotrze do jak największej ilości osób!

  • Świetna akcja, piękny hotel, cudowne spotkanie, ale tego się mozna spodziewać skoro bierze się za to Klaudia 🙂

  • Piękny hotel, akcję podziwiałam już w ubiegłym roku 🙂 I piękna Ty, że tyle dajesz od siebie!

    • To dzięki Klaudii, która inspiruje wszystkich wokół do czynienia dobra 🙂

  • Świetna akcja i miejsce ❤

  • Bardzo potrzebna inicjatywa. Brawo! Gratulacje dla Ciebie, że miałaś możliwość wziąć udział w całym przedsięwzięciu. Hotel i jego otoczenie na pewno sprzyjały całej akcji kobiecej. Piękne miejsce. Jedzonko wygląda przepysznie na zdjęciach, aż zgłodniałam:) Pozdrawiam:)

    • Dokładnie, bardzo się cieszę, że mogłam mieć swój wkład w tym wydarzeniu, bo akcja szczytna i potrzebna, a samo spotkanie dostarczyło wielu wrażeń i inspiracji 🙂

  • To bardzo ważne, że powstają takie inicjatywy, że coraz więcej mówi się o tym głośno. Popieram tę akcję całym sercem i ogromnie cieszę się, że nasze czasopismo „Blogostrefa” stało się jej patronem medialnym.

    • Dziękujemy, że włączyliście się w akcję, trzeba o tym mówić jak najwięcej! :*

  • Bardzo fajna inicjatywa! Niesamowicie przedstawiona fotorelacja, która przeniosła mnie to tej chwili. Super zdjęcia i miejsce!

    • Tak, dziewczyny z Kocich Kadrów wykonały fantastyczną robotę z fotorelacją, a miejsce było urocze 🙂

  • Ten temat powinien być częściej poruszany. Większośc osób twierdzi, że przemoc fizyczna jest najgorsza, a to własnie ta psychiczna, czesto najdłużej i najmocniej siedzi w czowieku. Cieszę się, że o tym mówisz i oby więcej kobiet miało siłę, by zwracać się o pomoc.