W Górskim Raju konkretnie, czyli w przepięknym hotelu w Porębie Wielkiej w Gorcach, gdzie miało miejsce weekendowe spotkanie blogerek zaangażowanych w kampanię „Za zamkniętymi drzwiami”.

Jest to kolejna odsłona akcji Kobiety dla Kobiety” prowadzonej przez krakowską Fundację 3-4-start (reprezentowaną przez prezes Urszulę Dąbrowską-Czapkiewicz i vice-prezes Klaudię Czapkiewicz-Ziółek – pomysłodawczynię całej akcji), w której działania praktycznie od początku jestem zaangażowana i całym sercem wspieram, co zresztą zostało w ten weekend docenione, ale o tym na końcu 🙂

Dobrym rzeczom Niebo sprzyja, więc w dni, w których miało miejsce wydarzenie, cieszyła nas cudowna wiosenna pogoda, co dla mnie było dodatkowym plusem, bo mogłam wreszcie zbudzić moje auto z zimowego snu i wyruszyć w trasę. Nie miałam na szczęście daleko, właściwie najbliżej ze wszystkich, a dotarłam jako ostatnia – cała ja 😉

Hotel Górski Raj od pierwszej chwili zrobił na mnie bardzo przyjemne wrażenie – bardzo ładny, pięknie umiejscowiony, z wygodnym parkingiem i bardzo wygodnymi pokojami.
A jeśli już o pokoju mowa, nie zgadniecie, jaki mi się trafił! Na samej górze, czyli na Szczycie 😀

Do tego tak się szczęśliwie złożyło, że choć miałam dwuosobowy apartament byłam w nim sama. Piszę „szczęśliwie”, bo ja jednak jestem osobą, która potrzebuje dużo prywatności, a będąc w pokoju w pojedynkę mogłam do woli rozrzucać rzeczy, samolubnie zajmować toaletkę i nie przejmować się, że komuś przeszkadza mój indywidualistyczny styl bycia 😉

I powiem Wam coś jeszcze. Przez pierwsze godziny nie bardzo umiałam się odnaleźć. Ostatnio mam wybitnie dużo spraw na głowie, tematów, które bezustannie zajmują moją uwagę i jakkolwiek ciałem byłam na spotkaniu, to głową wciąż w domu, wśród różnych dręczących mnie spraw. Na szczęście rewelacyjne towarzystwo sprawiło, że i ja otwarłam swoje wewnętrzne drzwi i w końcu całkiem się wyluzowałam.

A właśnie, nie wyjaśniłam Wam jeszcze, o co chodzi z tymi ZAMKNIĘTYMI DRZWIAMI.
Cała kampania ma za zadanie niesienie pomocy osobom doświadczającym przemocy psychologicznej i materialnej, czyli tej, której na pierwszy rzut oka nie widać, która rozgrywa się po ciuchu za zamkniętymi drzwiami domów. Ma także na celu uwrażliwić społeczeństwo na te problemy i szerzyć informacje o tym temacie.

Jak ważne są to kwestie i jak złożone, mogłam się przekonać właśnie w ten weekend, bo wcześniej miałam o nich bardzo mgliste i niezbyt bliskie prawdzie pojęcie.

I już po samej sobie mogę powiedzieć, że kampania przynosi efekty, bo przed udziałem w tym wydarzeniu nie bardzo rozumiałam temat.
Jako osoba o bardzo silnej osobowości, do tego żona wspaniałego męża, nie umiałam wcześniej zrozumieć, jak takie rzeczy mogą się dziać, jak kobiety mogą pozwalać się tak traktować, jak mogą do tego dopuszczać…
Wykłady i spotkania z osobami, które znają temat, albo ze swojej pracy, albo z własnych doświadczeń, otwarły mi oczy i pozwoliły wiele zrozumieć.

A skoro już o wykładach mowa – jako pierwsza wystąpiła Renata Borysiak, współorganizatorka wydarzenia, psychoterapeutka z Centrum Psychologiczno-Terapeutycznego Tęcza z bardzo, bardzo ciekawym wykładem „Między nami” – na temat problemów rodzinnych i zaburzeń w relacjach w rodzinie. Temat ten był dla mnie tym ciekawszy, że mogłam niektóre z omawianych przez nią aspektów odnieść do własnego dzieciństwa i przez to lepiej zrozumieć własną historię.

Kolejną prelegentką była Katarzyna Bigosińska z centrum Kobieta i Rozwód, która przybliżała tematykę konfliktów w małżeństwie, rozwodów i aspektów z tym związanych, a także tego, jak się zachować w trudnej sytuacji, kiedy małżeństwo rozpada się ze względu na stosowanie przemocy przez jednego z małżonków.

Później kulturoznawczyni Sylwia Batko opowiadała o książce „Biegnąca z wilkami” Clarissy Pinkola Estes i wprowadzała nas w świat widziany oczami autorki tej książki.

Następnie Eliza Żywicka wzruszyła wszystkich swoim wystąpieniem dotyczącym nie tylko swojej książki – „Kobietą być”, lecz także opowiadając nam swoją osobistą historię doświadczania przemocy emocjonalnej w jej książce opisanej.

Oczywiście nie dałybyśmy chyba rady wysłuchać tylu wystąpień na głodniaka, ale głód nam w Hotelu Górski Raj nie groził. Wręcz przeciwnie, groziło pęknięcie z przejedzenia!

Posiłki były nie tylko przepyszne, ale też tak obfite, że spokojnie jednym obiadem czy kolacją najadłyby się ze trzy blogerki 😉
Do tego obsługa hotelu dbała również o to, by w sali konferencyjnej cały czas znajdowały się smaczne przekąski i napoje.

No i był oczywiście okolicznościowy tort przygotowany przez Słodką Krainę Czarów.

Ponieważ tematyka prelekcji była bardzo poważna i wymagała skupienia oraz budziła trudne emocje, wieczorem spotkał nas zasłużony relaks – miałyśmy do dyspozycji strefę wellness z basenem, sauną i jacuzzi, z której oczywiście chyba wszystkie skwapliwie skorzystałyśmy.

W niedziele obudziło mnie piękne słońce zaglądające do pokoju, błękitne niebo i góry za oknami (to ostatnie to akurat dla mnie norma 😉 ).
Po bardzo obfitym śniadaniu i czasie na spokojne rozmowy lub spacery po okolicy, rozpoczął się drugi dzień spotkania.

Tym razem miałyśmy okazję wyżyć się artystycznie dzięki warsztatom lepienia z gliny prowadzonym przez Sylwię Batko z Element Earth , które zachwyciły wszystkie uczestniczki.
Przy tworzeniu aniołów miałyśmy mnóstwo frajdy, a jednocześnie lepienie z gliny podziałało na nas bardzo relaksująco.

Muszę Wam jeszcze powiedzieć, że podczas gdy wszystkie dziewczyny tworzyły piękne i smukłe postacie kobiece, ja zrobiłam anioła – outsidera, górala z owieczką w ludowym stylu, całkowicie odstającym od reszty, ale za to pasującym do mnie 😉

A jeśli spodobały się Wam stworzone przez nas anioły, to mam dobrą wiadomość, będą one wystawione na aukcjach Fundacji 3-4-start, na Allegro Charytatywnie, a dochód z ich sprzedaży zostanie przekazany na wsparcie kampanii!

Niesamowitym przeżyciem było spotkanie z Beatą Gołaszewską (prowadzone przez Agnieszkę Domarecką), której historia została opisana w książce „Ambasadorowa”(wydawnictwo Dlaczemu).

Przyznam szczerze, że spodziewałam się raczej nudnego wystąpienia połączonego z promocją książki, a spotkało mnie ogromne zaskoczenie.

Pani Beata opowiedziała tak niesamowitą historię, że wszystkie słuchałyśmy jej z zapartym tchem, a ponad to jest tak niezwykłą osobą, że myślę, że słuchałoby się jej z ciekawością, nawet jakby opowiadała o konstrukcji żelazka.

Podziwiam ją też za to, że o bardzo trudnych przejściach potrafiła opowiadać z uśmiechem, dystansem i dużym poczuciem humoru.

Po obiedzie (wystawnym jak wszystkie posiłki w Górskim Raju) nadszedł czas na oficjalne zakończenie spotkania i podziękowania.

I tu spotkało mnie ogromne wzruszenie, tak wielkie, że nawet poleciała łezka, kiedy znalazłam się wśród osób, które dostały taki oto certyfikat, który teraz dumnie zdobi komodę na Szczycie.

Wracając, cieszyłam się, że mam tak blisko do domu, bo po wszystkich emocjach tych dwóch dni, czułam się całkowicie wykończona. Ale wykończona nie w sensie zmęczenia, bo przecież spotkanie dało też wiele okazji do relaksu, po prostu przeładowana wrażeniami, których była tam cała masa.

Muszę jeszcze wspomnieć o tym, co chyba – poza głównym celem wydarzenia – jest w takich okazjach najważniejsze – CUDOWNYCH SPOTKANIACH!

Większość z dziewczyn spotkałam już po raz kolejny, kilka z nich znałam do tej pory tylko z internetu i bardzo się cieszę, że mogłam poznać je osobiście. Forma całego eventu była tak skonstruowana, żeby dać nam też czas na swobodne pogaduchy i nacieszenie się swoim towarzystwem, co uważam za ogromny plus.

Klaudia – o Tobie to bym tu mogła elaborat napisać, więc ograniczę się tylko do tego, że jesteś totalnie niesamowitą osobą, a do tego tak pięknie wyglądałaś, że nie mogłam się na Ciebie napatrzeć.
Pani Urszulo – dziękuję za te wspólne wyjścia i za ciekawe rozmowy, do których dzięki temu miałyśmy okazję.
Magda – z Tobą zawsze dobrze mi się gada i równa z Ciebie babka, taka, z którą można konie kraść!
Milena – bardzo się cieszę, że mogłyśmy się poznać w realu i tak normalnie, po babsku pogadać.
Monika – „A tam jod!” 😀 Mimo, że próbowałaś mnie zabić, uwielbiam Twoje poczucie humoru i sposób bycia!
Ada – bardzo się cieszę, że Cię poznałam, urocza z Ciebie osoba.
Paulina, Kasia, Gosia, Marta, Aga, Iwona, Olga – cudownie było Was znowu widzieć, choć nie z każdą zdążyłam pogadać tyle, ile bym chciała!
Alicja – mam nadzieję, że jeszcze się zobaczymy przy okazji kolejnych spotkań.

Mam nadzieję, że o nikim nie zapomniałam, co mogłoby się zdarzyć wśród tych wszystkich emocji, które wciąż są we mnie żywe.
To właśnie dzięki tym wyżej wymienionym kobietom, a także fantastycznym prelegentkom i niesamowitym, pełnym zapału i pasji organizatorkom, to weekendowe spotkanie było tak niesamowitym wydarzeniem i przyniosło tak wiele wrażeń, a także – mam nadzieję – przyniesie wiele owoców.

I ja przekonałam się, że też siedziałam za zamkniętymi drzwiami – drzwiami własnych problemów, które mnie trzymały w jakimś takim dziwnym stanie oddalenia od ludzi.
Ale przekonałam się, po raz kolejny, że zjednoczone kobiety mogą wszystko, mogą wyważać zamknięte drzwi i pomagać zza nich wyjść. Ja dzięki temu weekendowi niesamowicie się wyluzowałam i otworzyłam ponownie na świat.

Oczywiście do domu wracałam obładowana prezentami. O kosmetykach, które idealnie trafiły w moje obecne pielęgnacyjne potrzeby jeszcze wkrótce Wam napiszę. Syn na Szczycie również skorzystał na moim wyjeździe, bo wróciłam ze świetną grą dla niego – Buuu! od FoxGames i kartami do gry od Alexander.

Jedną z otrzymanych książek, której tytuł jest taki sam jak nazwa kampanii – „Za zamkniętymi drzwiami” (wyd. Albatros) – pochłonęłam w jedną noc i byłam zachwycona – jedna z najlepszych powieści jakie czytałam!

Wiem, że wpis bardzo długi, ale chciałam jeszcze podziękować:

Fundacji 3-4-start za zaproszenie i za to, że mogłam być częścią tego fantastycznego wydarzenia, a także za poszerzenie moich horyzontów i sporą dawkę wiedzy,

– dziewczynom za miły czas i wspólne rozmowy, za Waszą serdeczność i okazje do śmiechu,

Hotelowi Górski Raj za królewskie ugoszczenie, dopieszczenie, obfite nakarmienie i fantastyczną atmosferę, a właścicielowi hotelu za zaangażowanie w całą akcję.

O oprawę fotograficzną podczas wydarzenia zadbały dziewczyny z Kocie Kadry. Iwona wykonywała fotorelację, natomiast Iza, chętnym wykonywała sesje kobiece z profesjonalnym makijażem wykonanym przez Annę Zatorską – Charakteryzatorska.

Relację filmową przygotował Kamil Cichoń z CreAdd.

Podczas weekendu powstały także zdjęcia z hasłem „KLUCZOWA DECYZJA JEST W TWOICH RĘKACH„, mające zmotywować osoby doświadczające przemocy do podjęcia decyzji o poszukaniu pomocy i wyjścia ze swojej trudnej sytuacji, które każda z nas miała wykonane, ale tak paskudnie wyszłam na tym zdjęciu, że Wam je pokażę bez głowy 😉

A skoro w tym ostatnim akapicie wróciłam do meritum, to chcę jeszcze napisać do wszystkich osób, które być może trafiły na te wpis, szukając w internecie pomocy w swojej trudnej sytuacji doświadczania przemocy ekonomicznej i emocjonalnej:
ta kampania ma na celu POMÓC właśnie Wam! Nie wahajcie się zrobić pierwszego kroku! W Fundacji 3-4-start czekają na Wasz kontakt! Na początek wystarczy do nich napisać i dać sobie szansę na odmianę losu!

Słowo organizatorek na temat kampanii:

Kampania ma na celu uświadomienie kobietom, jak powszechnym problemem jest przemoc psychologiczna oraz ekonomiczna w związkach, mimo coraz większej liczby informacji nt. przemocy w rodzinie, nadal zbyt wiele osób nie zdaje sobie z sprawy z tego, że są ofiarami.

Naszymi działaniami chcemy zwrócić uwagę na ten ważny temat i przypominać, że psychiczne znęcanie traktowane jest jak przestępstwo. Równocześnie kobietom, które dostrzegają już problem, chcemy wskazywać dalszą drogę.

Chcemy dotrzeć z przekazem, dlatego priorytetem jest nakręcenie spotu telewizyjnego. Oprócz tego na blogach uczestników, i nie tylko, pojawi się cykl artykułów dot. różnej formy przemocy, chcemy mówić o tym głośno, by ofiary przemocy wiedziały, że prawo jest po ich stronie, a także że jest wiele instytucji które mogą im pomóc.

Nasze działania można wspierać również finansowo:
Fundacja 3-4-start
84 1020 2892 0000 5102 0619 7000
z dopisek do przelewu „Za zamkniętymi drzwiami” pomoc ofiarom przemocy psychicznej i ekonomicznej

Organizatorzy :

Krakowska Fundacja 3-4-Start  i Centrum Psychologiczno-Terapeutyczne „Tęcza”

Partner Strategiczny : Hotel Górski Raj

Partnerzy merytoryczniCentrum Rozwodowe „Kobieta i Rozwód” Kraków|ElementEarth|

  1. A Paris autorka bestsellera „Za zamkniętymi drzwiami” wyd. Albatros

|Dlaczemu |„Ambasadorowa” – kochaj i walcz o siebie| Agnieszka Domeracka| Kobietą Być – Eliza Żywicka| | Fenomen Kobiecości

TORT:  SŁODKA KRAINA CZARÓW

Akcję wspierali  :

Foxgames  | Wydawnictwo Albatros| Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne GWP| Zysk i Spółka Wydawnictwo|

Wydawnictwo Otwarte| A-Derma | Duclay | NEAUTY MINERALS| Artepoint|  BISPOL| Media Rodzina| Miodziki.pl| MamiNoko.pl| Socialdruk| Monika Szadkowska Fenomen Kobiecości| Niezłe Ziółko Blog| Dream Factory| Krakowska Jaskinia Solna|

Klucz do zamkniętych drzwi : Agnieszka Jachyra

Grafiki dot. przemocy : Rysotwory

Plakat: Rysunki Anny L

Fotoreportaż i sesje kobiece: Iwona, Iza z Kocie Kadry i  wizaż Ania Zatorska – Charakteryzatorska

Videoreportaż : Kamil Cichoń z CreAdd 

 

Patroni medialni:

TVP3 Kraków | Imperium Kobiet | Ohme – magazyn dla Kobiet | MamoPracuj| OFFSET magazyn

Chcemy być rodzicami| Kobieca Sprawa| Radio Pogoda| Kobietoteka|