Wiecie, marzy mi się mały. Wiem, dziwne to, bo większość pewnie pragnie wielkiego. Ale ja mam do czynienia z wielkim przez ostatnie lata i powiem Wam, że wcale nie jest taki fajny. Są z nim różne problemy. Jest bardziej niewygodny, niż można by przypuszczać, jest też bardzo wymagający i męczący. Czemu?

Bo wielki dom, to wielki problem! Sprzątane, ogrzewanie, utrzymanie, czy nawet szukanie w nim własnego dziecka 😉 Bieganie z praniem przez kilka poziomów, miauczące koty, które ktoś przez przypadek zamknął w piwnicy i nikt ich nie słyszy…
Wielki dom ma oczywiście swoje plusy, ale też dużo minusów. No i to drewno… Jeśli jesteście ze mną dłużej, to wiecie, że nie znoszę drewna, a przyszło mi mieszkać w tradycyjnym góralskim domu z bali. Drewno też ma wiele minusów, drewniany dom trudniej utrzymać w czystości, wymaga bardziej skomplikowanej konserwacji, jest trudniejszy w urządzeniu. Właściwie jedyny plus drewnianego domu dla mnie to, że łatwo wbija się gwoździe 😉

Dlatego teraz, planując budowę nowego domu, pragnę całkowitego przeciwieństwa – domu murowanego i małego 😀

Ach, tak, bo Wy nie wiecie. Mamy kawałek trawy, który czeka, by zaczęło się na nim dziać. Pamiętacie, jak w maju pisałam Wam o czymś, co się nam udało i co napawa mnie wielkim szczęściem? Chodziło właśnie o to. Znów na szczycie, bo Szczyt to już musi być 😉 Ale widok jeszcze ładniejszy 🙂

A w życiu nic nie dzieje się bez przyczyny i kiedy niedługo potem niby przypadkiem natrafiłam na firmę EXTRADOM, okazało się, że znalazłam tam idealny projekt dla nas! Ale taki naprawdę IDEALNY!

Szukałam domu w kategorii 100-150m2 (czyli znacznie mniejszego niż nasz obecny) oraz w kategorii „Projekty domów z wejściem od południa„.

To, że taka kategoria jest na stronie, bardzo mnie ucieszyło. A dlaczego?
Dlatego, że większość domów ma taras po drugiej stronie od wejścia. Jest to korzystne w przypadku, kiedy dom stoi przy drodze, a z tyłu ma ogród, jak to się zazwyczaj zdarza. Ale w naszym przypadku na południu mamy Tatry! Logiczne więc, że taras powinien być z przodu domu.

Projekt domu Grabie Nowe 3 KRP1507
Projekt domu Grabie Nowe 3 KRP1507
Projekt domu Grabie Nowe 3 KRP1507

Wiele z projektów, które przejrzałam mi się spodobało, ale tylko ten jeden jest Tym Jedynym.
Możecie się  zdziwić, bo dom, który wybraliśmy niczym specjalnym się nie wyróżnia. Nie jest ani okazały, ani specjalnie wyszukany, ale dla mnie to właśnie są jego atuty. Mały, biały domek, prosty i wręcz minimalistyczny w formie to obecnie mój ideał 🙂
Kiedy go zobaczyłam, natychmiast ujrzałam oczami wyobraźni siebie, przechadzającą się po jego wnętrzach. Jest jak dla nas zaprojektowany, w stu procentach spełniający nasze potrzeby.

Projekt domu Grabie Nowe 3 KRP1507
Projekt domu Grabie Nowe 3 KRP1507

No,  dobra, nie w stu, ponieważ przepisy w naszej okolicy określają, że kąt nachylenia dachu musi wynosić co najmniej 49 stopni, a ten z projektu ma 45, jednak taka przeróbka wchodzi w zakres darmowej zgody na zmiany, którą otrzymujmy wraz z zakupionym projektem.

Można także zmieniać układ pomieszczeń, czy przesunąć ściany (oczywiście na ile pozwala na to dany projekt) – my zamierzamy poprosić projektanta o zlikwidowanie jednej ściany na piętrze i połączenie dwóch pokoi w jeden większy.

Strona extradom.pl jest bardzo przejrzysta i wygodna w obsłudze. Większość z projektów można obejrzeć nie tylko na rysunkach, ale również w Kreatorze 3D, który dodatkowo daje też możliwość obejrzenia wybranego projektu w różnych wersjach wykończeniowych – można w programie zmieniać kolor tynku, rodzaj wykończenia, itd.

W razie pytań i wątpliwości można skontaktować się z doradcą. Bardzo przydatne jest też to, że przy każdym projekcie jest podany szacowany koszt jego budowy.
Można również obejrzeć zdjęcia z realnie istniejących budów wybranego domu, jak też otrzymać analizę miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, czyli dowiedzieć się, czy dany projekt może zgodnie z miejscowymi przepisami powstać na naszej działce.

To ostatnie akurat nam się nie przyda, bo Ojciec na Szczycie jest chodzącą encyklopedią kwestii związanych z nieruchomościami (poza tym, na naszym terenie nie ma planu, a na WZ czeka się dość długo), ale myślę, że dla wielu osób będzie ułatwieniem.

No i na koniec pozostało mi jedynie śpiewać: „Tu na razie jest ściernisko, ale będzie…” nasz wymarzony dom, w oczekiwaniu na ruszenie z pracami budowlanymi.
Flaga na działce już wbita, teraz trzeba tylko skolonizować 😀 A projekt już jest wybrany! 🙂

  • Super, gratuluję 😉 Też myślimy o budowie domu. Projektu niestety nie możemy znaleźć gotowego, bo mamy wąską działkę i wszystkie są trochę za duże. Zostaje nam indywidualny projekt, ale co tam. Grunt, że serce się cieszy 😉

    • My też mamy problematyczną działkę, bo jest – jak niemal wszystkie na naszym terenie – pochyła, ale będziemy ją wyrównywać 🙂

  • Ja też uważam, że mały jest lepszy. Kiedy my, ludzie z bloków, rozmawiamy czasem o domach, pierwszą rzeczą, o której myślimy jest sprzątanie, drugą-konieczność dbania o dom, remonty, naprawy, którymi mieszkając w bloku nie musimy się martwić. Ale i tak marzymy o kawałku ogródka i braku sąsiadów za ścianą. Trzymam kciuki za budowę Waszego wymarzonego domu!

    • Dzięki 🙂 Ja większość życia mieszkałam w mieszkaniach, więc doskonale znam plusy i minusy obu opcji 🙂

  • Fakt, mały jest lepszy, łatwiejszy w utrzymaniu i tańszy 🙂
    Taki mały, murowany będzie piękny, a trochę góralskiego klimatu zawsze można dodać! też mam taras i ogród od południa, więc wiem o czym mówisz 🙂

    • Chyba obecnie czuję pewien przesyt góralskim zdobnictwem, raczej stawiam na prostotę formy, choć do czasu wykończania domu może mi się to jeszcze zmienić 😉

  • Trzymam kciuki i gratuluję! Wspaniała wiadomość!

    • Dzięki 🙂 U nas i ogród i wejście, i taras – wszystko będzie od południa 🙂

  • Jak super! Gratuluję i trzymam kciuki za pomyślny finał. I po cichu zazdroszczę 😉

    • Dzięki :* Na razie to długa droga przed nami do końcowego efektu 😉

  • Gratuluję! Masz rację, mały dom mniej ogarniania 🙂
    Trzymam mocno kciuki za przeprawę 🙂

  • Boszzzzz, jak ja Ci gratuluję! I jak mnie to cieszy, że coraz więcej osób w moim otoczeniu realizuje swoje mieszkaniowe marzenia 🙂

    • Dzięki, miło słyszeć :* <3 Choć do końcowego etapu realizacji to jeszcze długa droga 😉

  • Justyna Gross

    Ha! U mnie podobna droga. Też wybrany projekt z tej firmy, ale dom dwurodzinny. Będziemy budować się wspólnie z rodzicami. Każdy swoje piętro. Bardzo długo trwa u mnie przekształcanie łąki w działki budowlane, dlatego w tym roku nie uda nam się wbić łopaty. Jednak jestem o krok od spełnienia marzeń. Stąd bardzo rozumiem twoją radość i cieszę się, że będziemy się cieszyć razem urządzaniem wnętrz.

    • Ooo, to będzie nowy Pałac? 🙂 Nie wiedziałam, że masz takie plany i trzymam kciuki za ich powodzenie. Zmieniacie kwalifikację działki z rolnej na budowlaną, czy po prostu staracie się o warunki zabudowy na działce nie objętej planem?

      • Justyna Gross

        Tak będzie nowy pałac. Obecny nie jest dla mnie przystosowany na zimę, a ogród zbyt duży, choć magiczny. Jest już pozwolenie na postawienie domu na działce, jednak jest ona też dla nas za duża. W tej chwili czekamy na decyzję urbanisty odnośnie podziału działki na 4 części. Wszystko bardzo długo trwa. Jeśli nie wyda zgody pobudujemy się na części, a reszta będzie łąką. Też na wsi, tym razem przy strudze młyńskiej.

        • Niestety, tak to właśnie wygląda i wierz mi, że niemal zawsze z działką są jakieś problemy. Mój mąż zajmuje się zawodowo tymi sprawami i jeszcze nigdy nie natrafił na działkę, z którą wszystko by było idealnie i nie trzeba by się z niczym użerać 😉
          Powodzenia!

  • Piękne miejsce macie na dom:-) Kasiu, my mamy dom 144 mkw plus garaż na dwa samochody i mówię Ci – to jest duży dom:-) Zwłaszcza, gdy trzeba go posprzątać:-) Budowa domu to nie lada wyzwanie, ale daje dużo radości, Cieszę się, że my już mieszkamy w swoim, bo jednak etap budowy był trudny dla naszej rodziny. P.S. My rozwiązaliśmy kwestię dwoma tarasami;-) Duży nasłoneczniony po południu, mały -przed południem:-)

    • Ten projekt, który wybraliśmy ma coś 114 m2, a obecnie mieszkam w domu, który ma 360m2, więc jest to spora różnica 😉 Chociaż, kiedy trzeba posprzatać, to dla mnie i kawalerka to był duży metraż :p 😉
      My od północy będziemy mieć widok jedynie na skarpę, więc nie planujemy tam żadnych tarasów od tej strony, a nawet okna ograniczone do minimum 😉

      • Wow, 360 to niezły metraż – już się boję sprzątania na samą myśl:-) Wasz dom na pewno będzie piękny, o widokach nie wspomnę:-)

        • Może dlatego u nas zawsze bałagan, choć pewnie bardziej jest to kwestia mojego charakteru 😉

  • Karolina

    Duży dom ma podobne problemy dla jego mieszkańca jak duże mieszkanie w starej kamienicy 🙂 Łatwo się schować, trudno znaleźć, ciężko usłyszeć kota i ogrzać pomieszczenia 😛 Super wybór. Gratulacje 🙂

    • Dzięki :* A powiem Ci, że mnie się w dużym mieszaniu w starej kamienicy bardzo dobrze mieszkało, to było chyba lokum, w którym najwygodniej mi się mieszkało ze wszystkich miejsc (a sporo ich było) i miało niepowtarzalny klimat 🙂

      • Karolina

        Mnie też, ale do czasu 🙂 Np. Nie przeskoczysz opuszczonego, wilgotnego,nieogrzewanego mieszkania za ścianą, które sprzedaje Ci do pokoju grzybka 😉 Kocham tamto mieszkanie – mieszkalam tam ok 26 lat 🙂 W obecnym są inne plusy, w przyszłości marzę o domku 🙂

        • Dokładnie – wszystko ma swoje plusy i minusy. Ja przez pierwsze lata mieszkania w domu marzyłam o powrocie do mieszkania, w którym nie trzeba się martwić różnymi kwestami, które niesie z sobą mieszkanie w domu 😉

  • Haha, na tę parapetówę to sobie jeszcze trochę poczekamy, ale możesz wpaść na pierwsze historyczne wbicie łopaty 😀

  • Śliczny domek. Poza tym od zawsze wiadomo, że małe jest piękne <3

  • Pięęęękny domek!!! Nam też marzy się własny mały domek z dużym ogrodem dla dzieci 🙂 Ale jak na razie musimy zadowolić się własnym mieszkaniem 😉

  • Jakie zaskoczenie. Do mnie ta firma też pisała o współpracę, ale odmówiłam. Ja budowy w planach nie mam. Podoba mi się ten projekt, co wybrałaś. Ciekawie rozwiązany w środku.

    • Ja również z początku z różnych względów nie brałam pod uwagę tej współpracy, ale że właśnie zastanawialiśmy się nad wyborem projektu, to uznałam, że to nie może być przypadek, że firma odezwała się do mnie akurat w tamtym momencie i zajrzałam na tę stronę. No i faktycznie znalazłam tam nasz idealny dom 😀

  • Pamiętam jak długo poszukiwałam odpowiedniego mieszkania dla naszej rodziny, ale u nas chodziło o zwiększenie powierzchni, bo zawsze marzyliśmy o dużej. Kilka lat zajęło trafienie na to stuprocentowo nam odpowiadające lokum, ale udało się, a teraz się nim cieszymy. 🙂
    Bookendorfina

    • I prawidłowo, bo wybór mieszkania, to nie wybór sukienki czy nawet mebli, trzeba mieć stuprocentową pewność, że to właśnie to jedyne 🙂 Ja tak miałam z tym projektem, jak go zobaczyłam, to już nie chciałam szukać innych, dla mnie jest idealny 🙂

  • Ale masz piekne nogi 🙂 A wracajac do tematu domu, to ja zaczynam wlasnie niesmialo marzyc o wlasnych „4 duzych katach” i juz sie boje jak to bedzie ze sprzataniem! Moze za kilka lat roboty typu „rumba” przestana tyle kosztowac i bede mogla skorzystac z ich pomocy chociazby przy odkurzaniu… Trzymam kciuki za powodzenie Twojego projektu i bede sledzic z przyjemnoscia kolejne etapy budowy.

    • Dzięki:* I ja trzymam kciuki za realizację Twojego marzenia 🙂 A co do sprzątania, to ono dla mnie zawsze jest problematyczne, niezależnie od powierzchni, po prostu straszna ze mnie bałaganiara 😉

      • Ja jestem czyscioch, ale moj narzeczony to czlowiek-tornado, wiec czasami jest nam trudno ogarnac mieszkanie 🙂 Buziaki!

        • U nas nikt nie ma zamiłowania do porządku, więc jest tym trudniej 😉

  • Super! Powodzenia w spełnianiu tego marzenia 🙂

  • Życzę Ci, żeby prace przebiegły szybko i sprawnie i żeby nowy dom przyniósł dużo, duuużo radości 🙂 Podoba mi się to, że w projekcie jest spiżarka i garderoba. To takie dwa pomieszczenia, które z chęcią dokleiłabym do swojego mieszkania, gdyby tylko było to fizycznie możliwe 😀

    • Garderoba jest dla mnie priorytetem, choć planujemy nieco pozmieniać układ ścian na piętrze, tak, żeby było na nią więcej miejsca 😀

  • Nigdy nie mów nigdy! 🙂 Życie bywa niesamowicie zaskakujące! Gdyby mi ktoś tak z 8 lat temu powiedział, że będę budować się w Bukowinie, to albo bym go wyśmiała, albo bym się przeraziła, bo za żadne skarby świata nie chciałam wtedy mieszkać na wsi 😉
    A co do zmiany męża – tutaj się nie zastosuję do swojej powyższej rady i powiem – nigdy, przenigdy! 🙂

  • Wow! Gratulacje. Widok rzeczywiście niesamowity. Po co inne rozrywki, jak będzie taki widok. Trzymam kciuki, żeby szybko powstał Twój wymarzony dom.

    • Dzięki :* Niestety, „szybko” w tym przypadku jest mało realne, bo nawet samo załatwianie wszystkich niezbędnych pozwoleń i dokumentów trochę potrwa, ale grunt, że wszystko idzie w odpowiednim kierunku 🙂

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Ale super wiadomość! Mam nadzieję, że z taką profesjonalną pomocą i Ojcem Na Szczycie u boku Wasz dom będzie gotowy w mgnieniu oka 🙂 My się nie budowaliśmy, wybraliśmy mieszkania w bloku – bo stwierdziliśmy, że dom stałby przez większość czasu pusty, ponieważ jesteśmy wiecznie gdzieś w rozjazdach 😉

    • Haha, dzięki, ale to będzie takie bardzo długie mgnienie oka 😉

  • A ja się właśnie rozglądam za gotowym domkiem z charakterem…Starym ale modernistycznym touch…Każdy ma marzenia, życzę ich spełnienia!

    • Gdybyś szukała czegoś na Podhalu, to daj znać 😉 Dzięki i również trzymam kciuki za Twoje plany 🙂

  • Super!!! Trzymam kciuki za szybką realizację projektu:) Jak to mówią- marzenia się spełniają. Ja właśnie mam tego dowód odnośnie pracy ( tak trochę odbiegnę od tematu)- jak już podjęłam nową, to dzwonili do mnie z dwóch miejsc, gdzie składałam jeszcze papiery i też mnie chcą 😀 jak nie ma to nie ma, jak są oferty to hurtowo 🙂

    • Ooo, super! 🙂 Ja zawsze powtarzam, że wszystko ma swój czas 🙂 No i najważniejsze, że robisz to, co jest Twoją pasją i daje Ci satysfakcję! 🙂

      • Z tym czasem to masz rację. Często zastanawiałam się co by było gdyby. Przestałam, wiem, że „na górze” mają na mnie odpowiedni plan i nic nie dzieje się bez przyczyny 🙂 powiem Ci szczerze, że ja już nie wiem co jest moją największą pasją- ale to prawda, praca z dziećmi jest tym, o czym zawsze marzyłam 😀

        • Praca z dziećmi może dawać wiele radości, tylko trzeba mieć do tego predyspozycje, bo ja to bym zwariowała po jednym dniu 😉

  • powodzenia! wiem z własnego doświadczenia jak to smakuje. Projekt wybrałaś bardzo ciekawy tylko nie myśl, że się czepiam ale co z pomieszczeniem gospodarczym typu kotłownia ? a garaż ? 🙂

    • Garaże planujemy zrobić na dole, ponieważ działka jest na wysokiej skarpie i zrobienie dojazdu pod sam dom byłoby bardzo problematyczne i bardzo kosztowne, a co do kotłowni, to jeszcze nad tym myślimy. Albo wybierzemy wersję tego projektu z piwnicą (bo jest taka, ale nie bardzo chcemy mieć piwnicę), albo kotłownia będzie w miejscu spiżarni, która nie jest mi do niczego potrzebna 😉

      • Aha, no i jest jeszcze strych na wszystkie graty, który wyjdzie nam jeszcze większy po zwiększeniu nachylenia dachu 😉

  • Życzę powodzenia! Mi się też marzy mały domek z duży tarasem i ogrodem 🙂 Może za kilka lat…

    • Dzięki i trzymam kciuki za powodzenie Twoich planów 🙂

  • Karola

    Zazdroszczę (w pozytywnym tego słowa znaczeniu!) i gratuluję, życząc jednocześnie przynajmniej w miarę szybkiej realizacji 🙂 (piszę „w miarę”, bo wiem jak długo przeważnie takie przedsięwzięcia lubią trwać). Kiedy by to jednak nie było, to pewnie sama przyznasz, że sama ta świadomość, że już się dzieje, że już realnie nadchodzą zmiany, sprawia, że jakoś inaczej się człowiekowi żyje 🙂
    Ps. też wolałabym mniejszy domek. W moim przypadku dlatego, że tak bardzo kocham sprzątanie haha 😉

    • Dzięki :* Trwać na pewno będzie długo, bo samo przygotowanie działki pod budowę sporo zajmie, ale nie mamy ciśnienia na błyskawiczne tempo 😉

  • Znam tę stronę bo też mi się podoba nasz wymarzony dom który tam znalazłam a dom który wybrałaś bardzo przypomina mój wybór

    • Tak? 🙂 No, popatrz, widać mamy podobny gust, albo podobne potrzeby 🙂

  • Projekt piękny i miejsce przepiękne! Nie mogę się napatrzeć 🙂 Trzymam kciuki, żeby wszystko poszło szybko i sprawnie 🙂

    • Dzięki, kochana :*

      • P.S. Choć ostatnio doszłam do wniosku, że w Szwajcarii jest jednak ładniej 😉 Przy okazji zbierania materiałów do nowej książki, odwiedzałam wirtualnie stare kąty i nad Lac Leman to jednak są widoki!

        • Może i ładniej, ale nigdy nie będziemy u siebie 🙁 Widoki w ch są imponujące, ale jednak o wiele lepiej czuję się w moich rodzinnych stronach.

          • Dlatego ja wróciłam 🙂 Choć chciałabym jeszcze kiedyś odwiedzić Montreux i okolice, tym razem turystycznie 😉

  • Piękny dom 🙂 I jeszcze taras z widokiem na góry… marzenie 🙂 Niech wszystko idzie po Twojej myśli i liczę na relacje ze spełniania tego marzenia 🙂

  • Powodzenia!!! 🙂
    Rozumiem Cię z tym sprzątaniem. My mieszkamy wprawdzie w domu murowanym, ale dużym. To dom moich rodziców, ale mamy osobną kuchnię, łazienkę i – po remoncie – 3 pokoje z 3 balkonami, które są całkowicie nieprzydatne do czegokolwiek (oprócz jednego, który wychodzi na podwórze, bo reszta jest od ulicy), a ja muszę je ciągle myć z kurzu. W ogóle w tym domu gdy jedno sprzątanie się kończy, zaczyna się kolejne. Ludzie mieszkający w blokach chyba nie umieją sobie tego wyobrazić… Że nie wspomnę o ogrzaniu tego domu zimą, co kosztuje fortunę. No ale nie narzekam, bo jest nam tu dość wygodnie. Zawsze marzyłam o własnym domu, ale przecież nie zostawię rodziców z ich domem i nie zbuduję sobie własnego, choćby ze względów finansowych… 😉 Ale Wasz domek zapowiada się super! <3

    • My też obecnie mieszkamy w ogromnym domu, a paradoksalnie – ciągle brakuje w nim miejsca, głównie przez to, że mało jest prostych, dużych ścian,gdzie można by ustawić szafy. I też mam wrażenie, że sprzątanie to niekończąca się historia. Właśnie w ten weekend zabrałam się za pozbywanie zbytecznych rzeczy, których sporo się nagromadziło i zabierają miejsce, ale to ogromne przedsięwzięcie 😉

  • Pieruńskie maszkety

    Powodzenia, to dopiero początek długiej drogi ale warto 🙂 Osobiście też jestem zwolenniczką małych domów, z dużym tarasem i pięknym widokiem 😉

    • Dzięki 🙂 Właśnie taki planujemy postawić 🙂

  • Super. Pozazdrościć 🙂 Świetny projekt i piękny cel. Trzymam kciuki za szybką realizację

  • Wspaniale! Ja wyobraziłam sobie siebie na balkonie piszącą teksty sącząc kawę z widokiem na Tatry. Och! Życzę jak najszybszej realizacji planu! 🙂

    • Dzięki :* Choć jeśli chodzi o pisanie z widokiem na Tatry, to nic się u mnie w tej kwestii nie zmieni 😉

  • Życzę Ci Kasiu jak najszybszego zrealizowania marzeń! Podobnie jak Ty marzę o miejscu na ziemi- o tylko NASZYM domu.

    • Dzięki i wzajemnie! Trzymam kciuki za zrealizowanie Twoich planów! 🙂

  • Żyć nie umierać

    Sam domek wygląda rewelacyjnie! Bardzo mi się podoba 🙂 Życzę Wam, aby jak najszybciej udało się Wam wybudować ten Wasz wymarzony domek i żeby mieszkało się w nim rewelacyjnie!!!

  • Gratuluję Kochani!:) Będziemy się wspierać w budowie!;) My działkę też już mamy, ale póki co sprawy administracyjne z tym związane nas pochłaniają, w związku z czym z budową ruszamy po nowym roku. Przeżyliśmy już swoje na wielkiej powierzchni mieszkaniowej dlatego też również planujemy mały domek. Po jednej sypialni dla każdego plus salon z kuchnią i wystarczy zdecydowanie! Po doświadczeniach z 200m 2 mam już dosyć biegania i sprzątania tylko, a porządku i tak nie było widać…;)

    • To teraz pomnóż tę powierzchnię prawie razy dwa i będziesz wiedziała, co obecnie przeżywam 😉
      Dzięki i również trzymam kciuki za powodzenie Waszych planów! :*

  • ale fajne domki….

    • Nie mogę się już doczekać, żeby oglądać go na żywo, ale do tego jeszcze długa droga 😉

  • My w najbliższym czasie domu budować nie będziemy, ale moim marzeniem też jest mały biały domek :). Za to chciałabym, żeby wokół tego domku był duży ogród, no i oczywiście ładny widok i mili sąsiedzi :). Powodzenia w budowie, miejmy nadzieję, że będzie przy tym jak najmniej kłopotów.

    • Dzięki 🙂 Miłych sąsiadów już mamy zapewnionych, gorzej z ogrodem, bo nie mamy zamiłowania do pielęgnacji roślin 😉

  • Sama jeszcze na początku roku tak śpiewałam, a tu już myślę o wnętrzach. I ja chciałam mały domek. Ileż się nasłuchałam, że tego brak, tamtego brak, a my jesteśmy bardzo zadowoleni. Mam znajoma, która ciągle narzeka, że ciągle musi sprzątać. A wystarczyło pomyśleć na etapie planowania domu.

    • Super! Fajnie słyszeć, jak marzenia się spełniają <3

  • Ann

    Jakie Ty masz tam u siebie cudowne widoki… aż dech zapiera! Ja kocham drewno, marzę o drewnianym domu z bali najlepiej, ale absolutnie nie godzę się na wielką chałupę, bo sprzątanie mnie zabije 😉

    • Niestety, jak dla mnie, dom z bali ma wiele minusów, ale nie da się zaprzeczyć, że ma swój wyjątkowy klimat 🙂

  • Kochana, jak dla Ciebie dom około 150 m jest tym mniejszym, to aż się boje pytać ile ma obecny! 😉 Nawet sobie nie chcę wyobrażać jak długo myjesz w nim podłogi! Działaka i projekt nowego domu są przecudne. Bardzo podoba mi się pomysł z tym tarasem z przodu. bardzo oryginalnie no i będzie cudny widok :).

    • Projekt, który wybraliśmy jest jeszcze nieco mniejszy, ma jakieś 114m2. Obecny dom – 360 😉 Można się zgubić 😉

  • O matulu jak pięknie!!! Mi kiedyś marzył się dom z drewna. Teraz postawiłabym na piętrówkę, miło urządzoną, bez zbędnych pomieszczeń. Ciepłą i przytulną, dobrze zrobioną. Na razie mieszkamy w przedwojennym domu, trudnym właśnie do ogrzania, z grubymi murami. Ach marzenia 🙂 doprawdy, muszę koniecznie zacząć grać w totka.

    • Haha, ja też często dochodzę do tego wniosku, ale parę razy spróbowałam, nic nie wygrałam i się zniechęciłam 😉

  • Kasiu świetny projekt, trzymam kciuki za jego szybką realizację!

  • Wow. Jest piękny naprawdę. Gdybym miała takie piękne widoki jak Wy to i ja bym wolała mieć tarad z przodu niż z tyłu. Moj dom ma 105 m kwadratowych, ale powiem Ci, że choć mały to aby go ogarnąć trzeba co najmniej pół dnia. Teraz gdybym miała się budować to wolałabym parterowy i ciut mniejszy. 🙂
    Pozdrawiam

    • Haha, ja ostatnio jeden pokój ogarniam od czterech dni, bo zabrałam się za gruntowne prządki 😉

  • Cudowny dom. Powodzenia w realizacji marzeń 🙂

  • mi też się marzy własny dom, mniejszy, bo teraz wynajmujemy duży i wcale to nie takie fajne. Powodzenia :))

  • Piękny domek a widoki to już w ogóle będziecie mieli pierwsza klasa. Życzę powodzenia w realizacji, by wszystko szło jak z płatka! 🙂

  • Ja marzę o małym domku, ale muszę znaleźć na to finanse. Swietne są te projekty, ale boję się pomyśleć, ile kosztują :).

    • Sam koszt projektu to niezbyt zawrotna suma, gorzej z kosztami budowy 😉

      • Ano właśnie :).

        • Na szczęście można to robić etapami, co jednak nie jest dobre dla osób niecierpliwych, czyli takich jak ja 😉

  • Wow ale super! Powodzenia! Widok z tarasu będziecie mieć OBŁĘDNY!

    • Dzięki :* Co do widoku, to bardzo podobny do tego, który mamy w tej chwili, tylko z ciut innej perspektywy 🙂

  • Mały dom to jest najlepsze rozwiązanie jakie może być 🙂
    A jak się ma takie widoki za oknem, to już nawet nie mówię.
    P,S, Kasia, jakie ładne tatuaże 🙂

  • Ja mam nadzieję, że absolutnie spełnisz swoje marzenie 🙂 Bo małe jest piekne i potwierdzam: praktyczne i mniej kłopotliwe 😉
    Gdybym stawiała jeszcze raz dom – na pewno mniejszy!

    • Dzięki 🙂
      No właśnie, to tak chyba jest, że człowiek się uczy na błędach i jak pomieszka w takim wielkim domu, to dopiero wie, z czym to się wiąże 😉

  • Uuuu ja kocham dom z drewna! Teraz kupilismy w Warszawie mieszkanie i gdyby nie to że wyszłam za maż i muszę szanować zdanie męża – zrobiłabym go całkowicie w drewnie!!! <3

  • Powodzenia! 🙂

  • Piękny! Gratulacje, to na pewno będzie piękny okres, takie urządzanie się. 🙂

  • Taki podobny chcieliśmy budować, ale po co skoro wywiało nas do Norwegii 🙂

    • Ja kiedyś byłam bardzo bliska przeprowadzki do Norwegii, w ostatniej chwili, jak już miałam wykupione bilety na samolot, zrezygnowałam 😉

      • Nie dziwię 🙂 ciężko podjąć taką decyzję 🙂

        • W moim przypadku pozostanie wiązało się z większym ryzykiem niż wyjazd (a przynajmniej tak to wtedy w moich oczach wyglądało), ale opłaciło się – mężczyzna, dla którego zrezygnowałam z wjazdu jest teraz moim mężem 🙂