W ubiegłą sobotę Rodzina na Szczycie wybrała się na Śląsk, a konkretnie do Żor, gdzie na zaproszenie Studia Wrażeń – centrum zabaw i edukacji oraz Miejskiego Ośrodka Kultury spotkałam się z małymi słuchaczami i ich rodzicami w ramach projektu „Spotkanie z bajką”.
Czytanie moich bajek maluchom oraz opowiadanie o pracy pisarza starszym uczestnikom dało mi wiele radości, tym bardziej, że trafiłam na fantastycznych słuchaczy i cudowną atmosferę.

Więcej o tym wydarzeniu oraz kilka fotek ze spotkania możecie znaleźć TUTAJ, a w tym wpisie chciałam Wam opowiedzieć o tym, co było potem…
…bo potem, znaleźliśmy się w całkiem innym świecie i odwiedziliśmy fantastyczne miejsce, które warto polecić.

Nawet nie wiedziałam do niedawna o jego istnieniu. Informacja o nim wyświetliła się nam na mapie, kiedy sprawdzaliśmy trasę ze Szczytu do Żor. No i będąc w Żorach, nie mogliśmy przepuścić takiej okazji!
A mowa, jak już możecie się domyślić po zdjęciach i tytule tego tekstu, o rewelacyjnym Miasteczku Westernowym Twinpigs.

Pomysł na park rozrywki po prostu świetny. Już nieco nam się przejadły te wszystkie paki miniatur, dinozaurów i wesołe miasteczka, których powstaje coraz więcej, natomiast Miasteczko Westernowe było dla nas całkowitą nowością.

Przez kilka godzin mogliśmy poczuć się jak prawdziwi kowboje (a raczej, jak dwaj kowboje i kowbojka 🙂 ) i poczuć atmosferę Dzikiego Zachodu, znaną dotąd tylko z westernów.

W Twinpigs zachwycają wiernie odwzorowane zabudowania i moc atrakcji. Wszystko jest dopracowane, cała – skądinąd przesympatyczna i profesjonalna – obsługa chodzi w odpowiednio dobranych do miejsca strojach. Można też skosztować pysznego jedzenia utrzymanego w klimacie tego miejsca, zwiedzić mini zoo, obejrzeć liczne pokazy, wybawić się na karuzelach i kolejkach.

Jak już wspomniałam, atrakcji jest całe mnóstwo, dostosowanych do każdego członka rodziny. Zarówno maluchy, jak i młodzież, mamy, tatusiowie, a nawet dziadkowie znajdą tam coś dla siebie.
Syna na Szczycie najbardziej zachwyciła zjeżdżalnia-wulkan i park linowy (także utrzymany w westernowym stylu).

A mnie oczywiście największą radochę dały zdjęcia – a konkretnie: możliwość wykonania sesji zdjęciowej w strojach z epoki i otrzymanie zdjęć stylizowanych na te z prawdziwego dawnego Dzikiego Zachodu.
Jestem nimi zachwycona i już się rozglądam za odpowiednią ramką, by mogły wisieć na honorowym miejscu w domu 🙂

Niestety, nie powiem Wam, co najbardziej zachwyciło Ojca na Szczycie, bo on zawsze pozostaje nieco tajemniczy i nieprzenikniony 🙂

Wszystkich atrakcji opisywać Wam nie będę, bo znajdziecie je opisane na stronie Twinpigs (TUTAJ), ale naprawdę bardzo polecam wycieczkę w to miejsce.
Można tam spędzić cały dzień, szukając złota, oglądając pokazy kowbojskie, zwiedzając poszczególne budynki, odwiedzając kina, wybierając przejażdżki po sztolniach, spotykając Indian w ich namiotach i wiele więcej.

Na koniec, chciałam jeszcze pochwalić ten park rozrywki za bardzo poważne podejście do bezpieczeństwa. Przy wszystkich atrakcjach dla dzieci czuwają animatorki, a poszczególne konstrukcje są dobrze zabezpieczone. Przejażdżka dziecka na kucyku odbywa się w kasku, z czym nie spotkałam się nigdy wcześniej, a punkt pierwszej pomocy jest dobrze oznakowany i widoczny z daleka.

  • Zdjęcia rodzinne niczym z prawdziwego dzikiego zachodu, pasuje ci strój. A samo miasteczko widzę że całkiem fajnie wyglada przypomina troche Old Tucson

    • Widzisz, ja niby geograf, a Tucson to mi się do tej pory tylko z modelem Hyundaia kojarzyło 😉 :p

  • Świetnie to wygląda! Sama z chęcią wybrałabym się do takiego parku rozrywki. Muszę koniecznie podrzucić ten wpis siostrze, która ma dwóch synów, myślę, że zwłaszcza starszy z nich byłby zachwycony. Fajnie, że dbałość o zapewnienie rozrywki idzie w parze z dbałością o bezpieczeństwo, zwłaszcza tych młodszych uczestników zabawy. Pomimo tego, jak bardzo jest to ważne, to często się o tym zapomina. Przepięknie wyglądacie w strojach z epoki! Cudnie!

    • Polecam, bo naprawdę świetne miejsce pełne atrakcji dla każdej grupy wiekowej! My byliśmy zachwyceni i pewnie jeszcze się tam kiedyś wybierzemy, jak będziemy na Śląsku 🙂
      Dzięki za miłe słowa :*

  • Antyterrorystka

    Super!!! W naszych okolicach, znaczy jakiś spory kawałek od nas też jest takie miasteczko. Mamy w planach wyjazd do niego. Odnośnie bezpieczeństwa. Byliśmy ostatnio na takim większym placu zabaw. Młoda hustala się na zwykłej huśtawce, której w pewnym momencie śruby odpadły. Na szczęście nic jej się nie stało, ale ja miałam zawał pięć razy. Oglądam Wasze zdjęcia i tak sobie wspominam jak razem jeździliśmy 🙂 buziaki

    • Ja w ogóle wcześniej nie wiedziałam, że w Polsce są takie westernowe miasteczka! Żory też od nas daleko, ale skoro i tak byliśmy to nie mogliśmy nie wykorzystać okazji i pewnie jeszcze tam pojedziemy, bo miejscówka naprawdę super!

  • WOW! Słyszałam o tym miejscu 🙂 Czuję, że by nm się spodobało 🙂 Sukienki genialne!

    • Miejscówka naprawdę rewelacyjna, więc, jak kiedyś będziecie w okolicy, oto koniecznie się wybierzcie 🙂

  • Nie słyszałam o takim miejscu – jest fantastyczne i sama bym się tam wybrała. Kiedy w 2008 roku byłam w Tatralandii na Słowacji, była tam część westernowa;-) Jakoś mnie nie zachwyciła, ale wtedy nie miałam jeszcze dzieci i nie cieszyły mnie takie rzeczy;-)

    • O, to widzisz, nie wiedziałam, że w Tatralandii jest część westernowa! Musimy obczaić 🙂

      • Była wiele lat temu:-) A teraz to nie wiem:-)

        • Może uda nam się w tym roku sprawdzić, bo w sumie większość parków rozrywki u nas na południu już odwiedziliśmy, więc warto się wybrać „za miedzę” 😉

          • Aaaa, właśnie sobie sprawdziłam, że to aquapark, więc odpada 😉

  • Trochę daleko, ale narobiłaś mi ochoty i chyba nie mam wyjścia muszę zaplanować wyjazd do tego miejsca 🙂 Nie przepuszczę okazji do przebieranek, te suknie są świetne 🙂

    • To prawda, suknie rewelacyjne i ja mam ochotę już znowu tam jechać po kolejne zdjęcia! 🙂 Od nas niestety też nie jest blisko, ale warto pokonać tę odległość i na pewno jeszcze kiedyś się tam wybierzemy! 🙂

  • Marta Gołek

    Aż wstyd przyznać, że mieszkam kilka kilometrów od tego miejsca, a jeszcze mnie tam nie było… Ale chyba zawsze tak jest.

    • Haha, chyba tak, ja np. nigdy nie byłam na Kasprowym 😉

  • Żyć nie umierać

    Ale tam fajnie! Szkoda, że tak daleko od nas, ale w końcu to nie drugi koniec świata, zawsze można się wybrać z pomorza na śląsk 🙂

    • My z Tatr jechaliśmy nad morze, więc co to z Pomorza na Śląsk 😉 :p

  • Na taką sesję zdjęciową natychmiast bym się zdecydowała. 🙂 Zjeżdżalnia wulkan zaś zostałaby wypróbowana przez moje dzieci z wielkim entuzjazmem. 🙂
    Bookendorfina

  • Nie słyszałam o tym miejscu. Szkoda, że tak daleko, chętnie by je zobaczyła na własne oczy. 🙂

    • Może kiedyś się uda 🙂 My też blisko nie mieliśmy, ale świetne są takie wyprawy i odkrywanie nowych miejsc 🙂

  • Ależ genialne miejsce! My ostatnio dużo odwiedzamy różnych parków rozrywki, to też musimy zaliczyć w tym roku w takim razie 😉 A zdjęcia macie cudne! <3

    • Polecam, bo miejsce fantastyczne! My zwiedziliśmy już większość parków rozrywki na południu, ale w Twinpigs podobało mi się najbardziej 🙂

  • No to jest dopiero miejsce do zwiedzenia, jestem pod ogromnym wrażeniem. A sesja zdjęciowa jest przepiękna, bardzo oryginalna, a na Tobie wszystko idealnie leży (podejrzewam, że gdybym to ja zdecydowała się ubrać suknię, nie byłoby mojego rozmiaru) :).

    • Jak się zapytałam, czy ta suknia będzie na mnie pasować (bo od razu ją wypatrzyłam wśród dziesiątek innych), to pani mi odpowiedziała: „Ta suknia pasuje na wszystkich” 🙂

  • Karola

    Nawet nie wiedziałam, że na Śląsku jest takie miejsce 😉 Słyszałam jedynie o miasteczku westernowym w Grudziądzu http://www.mega-park.pl/miasteczko-westernowe, a i to słyszałam jedynie dlatego, że znajomy tam pracował.
    Super miejscówka, może kiedyś uda się tam wybrać (o ile świnka skarbonka będzie wreszcie chętna do współpracy ;)).

    • Też nie wiedziałam, dowiedzieliśmy się zupełnie przypadkiem, jak planowaliśmy trasę 🙂 Ale miejscówa okazała się jeszcze lepsza, niż się spodziewałam 🙂

  • klimatyczne zdjęcia:)

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Jeździliśmy kiedyś do podobnego miasteczka koło Karpacza – ale teraz to dość mocno podupadło i ostatnio się będąc tam bardzo się rozczarowaliśmy. Widzę, że w Żorach to zupełnie inna bajka – i aż żałuję, że mamy tam tak daleko, bo chętnie pokazałabym Bąblowi Dziki Zachód 🙂

    • Może kiedyś uda się Wam wybrać, w końcu do Rabki też mieliście daleko 😉

  • Nie widziałam nawet, że w Polsce jest takie miejsce. Super 🙂

    • Ja też do niedawna nie wiedziałam, a teraz okazuje się, że nie jest jedyne, tu dziewczyny piszą o podobnych i w innych regionach 🙂

  • ale świetnie!! jaki klimat!! Nie miałam pojęcia o tym miejscu!:)

    • Ja też wcześniej o nim nie słyszałam, ale bardzo się cieszę, że udało się nam tam przypadkiem trafić! Dla mnie nr 1 parków rozrywki z tych, w których byłam 🙂

  • Fajna sprawa:) Mnie też chyba najbardziej cieszyłyby takie stylizowane zdjęcia. Chociaż mam bzika na punkcie zwierząt, więc pewnie i kucyk byłyby mój i zagłaskałabym go za wszystkie czasy:D

    • Oprócz kucyka było całe mini zoo z różnymi zwierzątkami 🙂

      • Haha, no to trzeba by było mnie stamtąd odciągać siłą:D

  • Suuuuuper! <3 Szkoda, że mamy tam tak daleko, ale może kiedyś uda nam się zabłąkać w te rejony… Zdjęcia w strojach z epoki – boskie! 😀 Ktoś miał genialny pomysł na park rozrywki, muszę to kiedyś zobaczyć… 😀

    • Jak na Włóczykijów przystało, pewnie i tam kiedyś zawędrujecie 🙂

  • Fantastyczne miejsce nie miałam pojęcia, że takie istnieje.
    Zdjęcia świetne, a Wy jak zawsze wygladacie bosko.
    Pozdrawiam

    • Też do niedawna o nim nie wiedziałam, ale jest zdecydowanie warte odwiedzenia 🙂

  • Genialne miejsce. Aż mam ochotę sama się tam wybrać. Wygląda bardzo autentycznie i jeszcze te zdjęcia. Po prostu genialne. 🙂

    • Miejscówka jest super, gorąco polecam 🙂

  • świetne miejsce, zauważyłam je będąc przejazdem na śląsku, kusi 🙂 a Wasze zdjęcia cudne i ta kiecka, och i ach

    • Miejsce jest naprawdę fantastyczne, więc, jak będziesz kolejny raz w okolicy, o odwiedź koniecznie 🙂

  • Miasteczko super! Nigdy nie słyszałam o tym miejscu, a tamte okolice kuszą 😉 Trzeba się kiedyś wybrać 🙂

  • Krystyna Polek

    Rewelacyjne miejsce! ale… Czy ta dojona przez Syna na Szczycie krowa była prawdziwa???? 🙂

    • Nie, prawdziwe krowy to mamy na Szczycie (ale ich nie doimy) 😉

  • Widzę, że znów disqus nie dodał mojego komentarza, cóż zrobę to raz jeszcze. Wyglądacie świetnie w stylizacji rodem z dzikiego zachodu a miasteczko westernowe muszę odwiedzić, bo wygląda dokładnie jak te które pamiętam z Tucson

    • Twój poprzedni komentarz jest, ale każdy komentarz mile widziany 🙂

  • Pamiętam wycieczki do tego typu miasteczka w szkole podstawowej 🙂 Ubaw był po pach 😀 Fajny klimacik, cudowne zdjęcia <3 🙂

    • Jak ja byłam w podstawówce, to jeszcze takich fajnych parków rozrywki u nas nie było, ale za to teraz korzystam 🙂

  • u nas też jest takie miasteczko, jeszcze nie mieliśmy przyjemności go odwiedzić, ale myślę, że w tym roku, wreszcie, się to zmieni 🙂 Foty jak zwykle cudowne 🙂

    • Ja nawet do niedawna nie wiedziałam, że tego typu miejsca są w Polsce!

  • Ale fajowo! Moim marzeniem było wyłowić złoto, dlatego jako małe dziecko bawiłam się sitkiem w małym potoczku. Niestety nigdy nie znalazłam żółtych kamyczków. A Wy coś wyłowiliście?

    • My wyłowiliśmy kilka malutkich kawałków „złota” 😀

  • Rzeczywiście cudne zdjęcia 🙂 nie dziwię się, że będzie ramka i honorowe miejsce. 🙂 wybrałaś sobie ekstra sukienkę 🙂

  • haha ale superowe spotkanie! zdjęcie nr 1 jest genialne ! 😉

  • Kurcze, ale ektra!!! Szkoda, że tak daleko od Lublina… Choć zawsze można się udać na dłuższy pobyt!;)

    • Polecam, bo miejscówka rewelacyjna! 🙂 A i hotel jest na miejscu w razie czego 🙂

  • Fajne miejsce na rodzinny wypad! 🙂

    • Miejsce po prostu super, mnie całkiem oczarowało 🙂

  • entomka

    Przyznaję, żeby nie twoja rekomendacja nawet bym nie wiedziała o istnieniu takiego miasteczka… I masz rację, świetna odskocznia od znanych już parków rozrywek, dinozaurów, itd. … Już sobie zapisałam namiary.
    Wasze rodzinne westernowe zdjęcie warte wydruku i powieszenia na ścianie, jakbym przeniosła się w czasie 🙂

    • Też do niedawna o nim nic nie wiedziałam, ale miejsce naprawdę rewelacyjne, więc Wam bardzo polecam.
      A w przyszłą sobotę (3 czerwca) w parku w Nowym Targu ma być „Westernowy Dzień Dziecka” organizowany przez MOK. Nie wiem, na ile to będzie fajne, ale zamierzamy się wybrać.
      I kiedyś jeszcze pytałaś o koncerty – jeśli lubisz muzykę klasyczną i operową, to będą w czerwcu w Nowym Targu takie dwa koncerty 🙂

      • entomka

        Dziękuję za namiary, niewykluczone, że skorzystamy. My tymczasem zapraszamy na XIX Małopolskie Dni Dziedzictwa Kulturowego, w tym w Szczawnicy 🙂

        • O, brzmi ciekawie! 🙂 Ja się w najbliższym czasie wybieram do Krościenka, ale jeszcze nie wiem, w który dzień 🙂

  • A ja właśnie oglądam „Twin Peaks” 😀 Pod Karpaczem tez jest Western City, byłam tam baaaardzo dawno, ciekawe, co się zmieniło!

    • Widzisz, a ja do niedawna nie wiedziałam, że w ogóle są tego typu miejsca w Polsce! Bardzo mi się spodobało, więc jeśli kiedyś będę w okolicach Karpacza, to poszukam tamtego 🙂

  • Jakie świetne miejsce. Okazja do podróży w czasie i przestrzeni:)

    • Zgadza się! Można się poczuć na jeden dzień, jakby przeniosło się na prawdziwy Dziki Zachód 🙂

  • Jeeej jakie superowe miejsce <3 A już możliwość wykonania takich zdjęć to fantastyczna sprawa.

    • Dokładnie, te zdjęcia mi chyba najwięcej radochy dały 🙂

  • uwielbiamy to miejsce 😀

    • Nie dziwię się i zazdroszczę, że macie do niego tak blisko 🙂

  • Słyszałam o tym miejscu, ale nigdy tam nie byłam. A po Twojej recenzji tym bardziej chciałabym się tam wybrać, bo uwielbiam takie miejsca 🙂 A Tobie baaardzo do twarzy w tej kiecce z epoki! 😀

    • Haha, dzięki 🙂 A miejsce gorąco polecam, bo jest świetne! 🙂