Tour de Pologne 2016

Wyścig Tour de Pologne jest już stałą, coroczną atrakcją na Szczycie. Jednak w tym roku, po raz pierwszy, odbył się on w naszej okolicy aż dwa razy! Za drugim razem na starcie stanęły panie, w pierwszym historycznym Tour de Pologne kobiet. Mieliśmy to szczęście, że trzy etapy tego, krótszego od męskiej edycji wyścigu, odbyły się właśnie na Podhalu.

Bardzo lubię Tour de Pologne. Po części zapewne dlatego, że to jedna z nielicznych, a może i jedyna, impreza, która rozgrywa się (choć tylko przez chwilę) bezpośrednio pod naszym domem 🙂 Lubię też i dlatego, że – czy chcę, czy nie – kolarstwo mam w genach i chociaż sama na rowerze nie jeżdżę, a rowerzyści na szosach przeważnie mnie denerwują, to oglądać zawodowe wyścigi kolarskie bardzo lubię 🙂

W tym roku jednak najpiękniejszy – Królewski Etap w Bukowinie Tatrzańskiej został odwołany ze względu na dramatyczne warunki atmosferyczne. Była to jak najbardziej słuszna decyzja, bo rzeki i błoto płynęły drogami, jednak kibicom pozostało rozczarowanie. I tu lekarstwem okazał się wyścig pań, który odbył się kilka dni później 🙂

Tour de Pologne Bukowina Wyścig Bukowina Tatrzańska Wyścig kolarski

Na Tour de Pologne kobiet pogoda była zdecydowanie lepsza i choć sama impreza odbyła się ze znacznie mniejszą pompą niż jej klasyczny pierwowzór, to fajnie było oglądać panie w akcji, a Ojciec na Szczycie stwierdził, że w strojach kolarskich prezentują się one znacznie lepiej niż panowie 🙂

A poniżej moja fotorelacja z wyścigu i „atrakcji” towarzyszących, której nie jestem pewna. Mam spore trudności z obróbką zdjęć na nowym laptopie. Być może zdjęcia są beznadziejne, być może są dobre, nie wiem, ciężko mi stwierdzić, bo na razie nie umiem się przyzwyczaić do nowej rozdzielczości monitora i całkiem innego wyświetlania kolorów, mimo że nad ich kalibracją spędziłam naprawdę dużo czasu.
Dajcie znać, jak zdjęcia wyglądają u Was, czy różnią się znacząco od tych, które wrzucałam wcześniej? Są za jasne? Za niebieskie może? Zbyt mało nasycone? Będę wdzięczna za wszelkie wskazówki!

Tour de Pologne 2016 Tour de Pologne Bukowina Tatrzańska Tour de Pologne Tour de Pologne Bukovina Resort Tour de Pologne wyścig

Owczarek podhalański Owczarek podhalański

Koń Koń Podhale

Bukowina Tatrzańska widok Tatry Tour de Pologne Bukowina Tatrzańska Tour de Pologne kobiet Tour de Pologne 2016 Tour de Pologne Bukovina Resort Tour de Pologne 2016 Tour de Pologne CCC

matkanaszczycie.pl Tour de Pologne kibicujemy

Tour de Pologne dyrektor wyścigu Tour de Pologne kobiet Tour de Pologne 2016 IMG_0912

DSC00324

Tour de Pologne kobiet Tour de Pologne 2016 Tour de Pologne Tour de Pologne kobiet

Tour de Pologne kobiet

Tour de Pologne 2016 kobiet

Tour de Pologne Bukowina Tatrzańska

 

  • Czadowa impreza, naprawdę poczułam klimat. Pięknie tam u was:) Kiedyś miałam domek w takiej małej wsi, przez którą szedł jeden z etapów tej imprezy. Zawsze mnie to dziwiło, bo droga była strasznie dziurawa, nie wiem kto ich tam puścił 🙂

    • U nas droga też nie najlepsza, ale zawsze na kilka tygodni przed wyścigiem wszystkie dziury łatają 😉

  • Jeju, te widoki, nigdzie takich nie ma! Pisałam u Ciebie na fp, że nie lubię kolarstwa, ale Twoja relacja bardzo mi się podoba i jakoś inaczej spojrzałam na ten sport. Najbardziej jednak podobają mi się zdjęcia ze zwierzętami- no czaderskie po prostu! A Syn na Szczycie jak zwykle uroczy!

    • Dzięki 🙂
      Zwierzęta ładnie pozowały, oprócz krów, które też były w pobliżu, ale wypięły się zadkami 😉

      • P.S. A Syn na Szczycie nasłuchiwał, bo pod maską mamy urządzenie do odstraszania kun, które wydaje ciche dźwięki 😉

        • Wow, ale atrakcje tam macie! Urządzenie do odstraszania kun, pierwsze słyszę :).Genialne!

          • No, niestety – niezbędne, bo kuna sobie ostatnio zrobiła mieszkanie pod maską w naszym aucie i kable gryzła…

          • A to cwaniara! W takim razie rozumiem, dlaczego macie to urządzenie. Się w góry przeprowadzę, też sobie takie sprawię ;).

          • Okazało się niezbędne na Szczycie 🙂

  • Iza D- www.nietylkorozowo.pl

    A tam wyścig. Ja te serki, oscypki poproszę 🙂 Ale bym sobie zjadła 😉
    Zdjęcia piękne.

    • Taką miejscówkę akurat wybraliśmy z dostępem do regionalnych przekąsek 🙂

  • A ja właśnie w te strony na urlop się wybieram, zresztą jak co roku, bo kocham ten zakątek Polski. Tylko jeszcze nie wiem, Białka czy Bukowina. Mąż koniecznie chce termy pod nosem mieć 🙂

    • W takim razie zależy, które termy wolicie 🙂 Te w Białce bardziej rozrywkowe, w Bukowinie bardziej nastawione na relaks 🙂 Miłego urlopu! 🙂

  • Wspaniale zdjęcia! U mnie w tym roku pierwszy raz jechali pod domem:-) A helikopter nad dachem był prawdziwą atrakcją dla dzieci:-)

    • U nas helikopter dwa lata temu tak nisko przeleciał nad ogrodem, że omal nas jego podmuch nie zdmuchnął 🙂 To dopiero było wrażenie! 🙂

  • Rewelacyjne fotki. Słodki piesio <3

  • Zdjęcia jak zwykle fantastyczne, takie klimatyczne i robione z uczuciem, kolorystyka jak najbardziej mi odpowiada. 🙂 Owczarek podhalański, wspaniała rasa, niesamowite psy, kiedyś miałam takiego przyjaciela. 🙂 A imprezy blisko zamieszkania mocno zazdroszczę, niesamowite wrażenia, nawet podczas obserwowania. 🙂

    • Dzięki za opinię 🙂
      A co do psa, to my obecnie mamy takiego, tylko nie czystej krwi podhalana, a mieszańca tej rasy, więc jest nieco mniejszy od oryginału 🙂

  • Kasiu- zdjęcia są piękne:) Psinka i koń są najlepsze, nie ujmując zmęczonym paniom na rowerach 😀

    • Gdyby Syn na szczycie wiedział, że jego w tej wypowiedzi pominęłaś…! :p 😉

  • ZA zdjęcia brawo! Brawa też dla Pań i Pana Czesława L. za tworzenie historii:)

    • Dzięki za pierwsze zdanie, a pod drugim się w pełni podpisuję! 🙂

  • Anna Sakowicz

    To jeszcze jak trochę potrenuję, będę mogła wystartować. 🙂

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Jak na mój gust foty rewelacyjne! I wydaje mi się, że jakieś tam kalibracje i ustawienia monitora są tutaj sprawą drugorzędną, bo albo się ma ten talent, albo się go nie ma – a Ty zdecydowanie MASZ ! 🙂

    Kolarstwo jakoś szczególnie mnie nie kręciło – choć sama lubię pojeździć rowerem, ale tak zupełnie nieprofesjonalnie. Natomiast patrząc na Twoją relację dochodzę do wniosku, że to jednak musiało być niesamowite widowisko.

  • Karola

    Zdjęcia świetne, wcale nie kiepskie, nie bluźnij kobieto! 🙂 U mnie kolorystyka czy nasycenie wyglądają tak samo, jak w przypadku Twoich wcześniejszych fotek, nie widzę żadnej różnicy 🙂 A zdjęcie obiektowi w ruchu dość trudno jest wykonać (a przynajmniej ja tak mam) tak, aby było dobrej jakości, ostre, a nie rozmazane, także ukłony się należą! 🙂

    • Dzięki ) :*
      Oczywiście, wiele fotek wyszło nieostrych, bo ustawić ostrość w tak krótkiej chwili, do tego obiektowi w ruchu jest faktycznie trudno (na szczęście panie jechały wolniej niż panowie ;)), dlatego ja zawsze trzaskam fotek ile wlezie, żeby potem mieć z czego wybierać 😉

      • Karola

        Powiem w tajemnicy, że robię dokładnie tak samo 😉
        Na jakimś bytomskim portalu widziałam takie zdjęcie z przejazdu kolarzy, gdzie oni wystąpili w roli rozmazanych smug, a ostrzy byli panowie z aparatami w ręku, usiłujący zrobić zdjęcia stojąc na chodniku 😉 Zdjęcie niby nieudane, ale w tym konkretnym przypadku akurat wyszedł dość ciekawy efekt końcowy 😉

        • To prawda – czasami takie teoretycznie nieudane zdjęcie jest ciekawsze od tego planowanego 🙂