matkanaszczycie.pl

Przepraszam, że Was zawiodę, jeśli dotarliście tu skuszeni gorącą sensacją. Sensacji nie będzie. Chociaż… może trochę, bo bardzo prawdopodobne, że to pierwszy tego typu wpis w dziejach blogosfery!

Dziecku blogerki z pewnością grozi wiele, jak i każdemu innemu dziecku. Niebezpieczeństwa czyhają na każdym kroku, lecz to wcale nie będzie wpis o nich. Jedynie o jednym, takim wyjątkowym. Bo dziecku blogerki, inaczej niż pozostałym dzieciom, grozi to, że blog stanie się częścią również jego życia.

W sobotę Syn na Szczycie oznajmił:
– Będę robił zdjęcia swoim telefonem, a potem zamieścimy je na blogu. Dobrze?

Odpowiedziałam: dobrze! Bo, dlaczego by nie? Wpisy gościnne przewijają się na większości blogów, a Syn na Szczycie najbardziej ze wszystkich ludzi zasługuje na to, bym oddała mu przestrzeń na mojej stronie.
Tym bardziej, że bardzo poważnie podszedł do tematu i cały weekend oddawał się tworzeniu fotorelacji, szczególnie w samochodzie, prosząc nawet, bym zwalniała przy szczególnie interesujących go obiektach.

Gotowi, czy nie, oto wpis gościnny Syna na Szczycie, czyli weekend na Szczycie w obiektywie niespełna pięciolatka 🙂

Zupa cebulowa

Podhale

molkky

molkyy

matka na szczycie

podhale

Bukowina Tatrzańska

lato w górach

Podhale

Bukowina Tatrzańska

20160709_230541

Matka na Szczycie

matkanaszczycie.pl

Białka Tatrzańska

grill

 

 

  • Świat widziany oczami dziecka zawsze wydaje się ciekawszy 🙂 gratulacje dla Syna na Szczycie, świetna fotorelacja! 🙂

    • Aż strach pomyśleć, co będzie dalej 🙂 Może zażąda osobnego bloga tylko dla siebie 😉

  • No zadatki to on ma 🙂 Moja córka już twierdzi, że pisze swojego bloga-tak nazywa swój plik w Wordzie, który co jakiś czas uzupelnia 🙂 Zdjęcia tez mi robi 🙂

    • Rośnie nowe pokolenie blogerów 😉

  • No proszę, jaki świetny reporter nam się uaktywnił. 🙂 Uwielbiam spojrzeć na świat oczami dziecka. 🙂

    • Szczególnie skupił się na widokach zza okna, bo chciał jednocześnie iść też w ślady taty i robić zdjęcia nieruchomości 🙂

  • Mam nadzieję, że się nie obrazisz, ale to najlepsza relacja na blogu jaką widziałam. Kasia rośnie Ci konkurencja, albo współtwórca. Rozważ co się bardziej opłaci i dobrą umowę z Synem spisuj 🙂

    • W takim razie muszę tak kombinować, żeby namówić syna na wspólne prowadzenie bloga, bo jak swój własny założy, to wszystkich czytelników mi odbierze 😉

      • Młoda coś kiedyś wspominała o tym, że Antyterrorystkę przejmie, ale póki co chyba zapomniała 😀

        • A mój syn się ostatnio ciągle dopytuje „Kiedy Antyterrorystka przyjedzie?” i pod wpływem tego bawił się autkami ostatnio w zabawę, że – cytuję: „Jedzie wielki ANTYTERRORYST” 😀

          • O kurczę, to chyba wyobraża sobie mnie jako wielkie babsko 😀

          • Haha, raczej jak jakąś superbohaterkę 😀

          • Kurczę, żeby się nie rozczarował jak mnie ujrzy 😀

          • Spoko, masz wielkiego plusa u niego na dzień dobry, za to, że transformersa-robala przysłałaś 😉

          • Wiedziałam jak się wkupić w łaski przyszłego Zięcia 🙂 ps. nadal słyszę jego „dziękuję”, które rozczuliło mnie na maksa <3

          • Zdecydowanie! :

  • Anna Sakowicz

    Ha, ha 🙂 Ciekawie wygląda świat widziany oczami Syna na Szczycie. 🙂

    • Właściwie, to myślę, że bardzo podobnie do mojego, tylko ja zwracam większą uwagę na kadrowanie 😉

  • To chyba najlepszy pomysł na post od stuleci! Wymiotłas Kasiu, naprawdę ❤. Szykuj się, ze teraz poleci w parentingu fala udostępniania miejsca dzieciom.

    • Haha, dzięki 🙂
      Myślisz, że Rodzina na Szczycie nowy trend zapoczątkuje? 🙂

  • Powiem, że świat widziany oczami dziecka jest fascynujący

    • Ja się cieszę, że tak matki pasje na razie podziela, choć pewnie mu się jeszcze 100 razy upodobania zmienią 🙂

  • Ma talent:)

  • Super bardzo fajne kady. Możesz zobaczyć na co zwraca uwagę Twój syn 🙂

    • Na „działki na sprzedaż” głównie, bo chciał tacie pomóc w pracy 🙂 Tylko jeszcze nie ogarnia, że nie każdy kawałek trawy to działka na sprzedaż 😉

  • No nieźle mu idzie! Lepiej szykuj jakąś umowę przedwstępną, żeby fotografa naa etacie zatrzymać 🙂 Brawo Syn Na Szczycie 🙂

    • Osobisty fotograf to marzenie każdej blogerki 😀

  • Kochana jestem pod wrażeniem młodego talentu ! Mój 5latek równiez uwielbia robić zdjęcia i przyznam, że czasem czasem mu to wychodzi 🙂

    • Mnie najbardziej podoba się w jego zdjęciach to, że są takie spontaniczne 🙂 Nie przejmuje się, żeby kompozycja była idealna, a po prostu robi tak, jak mu się podoba 🙂

  • I to jest fotoleracja, jak się patrzy! Tak sobie myślę, że chyba zatrudnię Syna na Szczycie do moich projektów, bo zdjęcia mam fatalne, więc pomoc by mi się przydała :). Super!

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Hahaha 🙂 Widzę w Synu na Szczycie naprawdę ogromny potencjał i zadatki na świetnego fotografa – bardzo prawdopodobne, ze w przyszłości pójdzie w Twoje ślady 🙂 Swojemu Bąblowi tez od czasu do czasu użyczam komórki, żeby sobie zdjęcia porobił – ale efekty na razie na tyle opłakane, że nie godzi się ich na blogu pokazywać 😉

    • Przyjdzie czas i na niego 🙂 Ja pamiętam, jak mój syn pierwsze zdjęcie zrobił, to w ogóle w kadrze kawałek sufitu był tylko, a ja mega dumna byłam 😉

  • Ekstra! Niech się młody uczy, jak na emeryturę przejdziesz to on pociągnie bloga dalej 🙂

    • Haha, strach się bać 🙂 Patrząc na jego obecne zainteresowania to blog będzie o ninja i transformersach 😉

  • Iza D- www.nietylkorozowo.pl

    Chyba konkurencja Ci rośnie 🙂 Świetna fotorelacja, prosimy o więcej 😉

    • Myślę, że Syn na Szczycie dopiero się rozkręca 🙂

  • Młoda Mama

    Dobry jest.
    Nie tylko grozi mu zostanie małym blogerem, ale także świetnym fotografem. 🙂
    Jedno i drugie bardzo wciąga. 😉
    Pozdrawiam

    • Na razie jeszcze jest na etapie, że chce robić to, co rodzice, ale potem przyjdzie pewnie faza buntu i będzie miał dokładnie odwrotne podejście 🙂

  • zostanie blogerem jak nic, pozdrawiam:)

    • Wczoraj twierdził, że będzie archeologiem, więc o się szybko u niego zmienia 🙂

  • Wiesz, że moja wpadła ostatnio na ten sam pomysł? Zrobiła zdjęcia swoich myszek od Maileg…Dzieci widzą wszyyyyyystko! Mnie to czasem przeraża:)

    • To prawda 🙂 I do tego są świetnymi obserwatorami!

  • No to przyszłość ma zapewnioną 🙂 Będzie fotografem, albo blogerem, albo jedno i drugie? 🙂

    • A jak jeszcze zacznie pisać książki, to już będzie zupełnie jak mama 🙂

  • No proszę, rośnie talent 🙂
    kiedy przeglądam zdjęcia w telefonie, za każdym razem mam uśmiech na twarzy i zastanawiam się kiedy dopadli mój telefon:D

    • Ja też czasami znajdowałam różne niespodziewane fotki 🙂 Teraz ma swój telefon i może robić zdjęcia kiedy tylko chce, a mojego nowego na szczęście nie umie jeszcze obsługiwać 😉

  • Rośnie mały fotograf. Teraz tylko musisz zakupić osobny aparat i mały talent będzie się dokształcał. 😉

    • Na razie wystarcza mu aparat w telefonie, ale pewnie niedługo będzie chciał własny 🙂

  • ojej, musisz być niesamowicie dumna, rośnie mały fotobloger 🙂

    • Gorzej, jak zażąda, żeby mu własny blog założyć 🙂

  • Ma chłopak talent. Będzie z niego… bloger 😉

  • Karolina

    Chciałam Ci powiedzieć, że bardzo dobrze zrobiłaś. To są zdjęcia, których w internecie mi brakuje. Zawsze jak jadę z Zakopanego przez Kościelisko do Chochołowa ustawiam zdjęcia poklatkowe i jadę z aparatem przy oknie. Poważnie. To są moje ulubione zdjęcia, nie nadają się do publikacji, bo są krzywe, ucięte itd, ale pokazują mi całą drogę, każdy dom – to co jest naprawdę 🙂 To co jest cały czas, często niezmienne, prawdziwe, moje. Te zdjęcia też takie są 🙂 Po prostu idealne 🙂

    • Tu przepowiadają, że Syn na Szczycie blogerem będzie, ale mnie się po tych zdjęciach wydaje, że raczej fotoreporterem 🙂

  • No przyznam szczerze, że zupełnie się tego nie spodziewałam, klikając na ten post. Ale to było bardzo miłe zaskoczenie. Dodatkowo w kilku ujęciach widzę spory potencjał. Mały ma to po mamie. 🙂

  • Te ujęcia. Czy pogoda czy niepogoda widać detale. Dzieciaki to mają jednak ciekawy sposób patrzenia na świat 😉

    • Myślę, że znacznie bardziej naturalny od dorosłych 🙂

  • Super 🙂 Ciekawe kiedy moja córcia poprosi o taki wpis gościnny 😀 Chociaż w sumie już co nieco „sama” tam nabazgrała! 🙂 Pozdrawiam z irlandzkich płaskich ziem 😀

    • Mój syn coraz częściej mówi do mnie „Wrzuć to na bloga”, albo dopytuje się, ile lajków zebrało jego zdjęcie 😉

      • Informacja to obok zaspokojenia potrzeb bezpieczenstwa i przynależności, podstawowa i wazna sprawa.Swietnie, ze synka interesuje jak wiedzie siecmamiecwxwaznym dla niej obszarze zawodowym:-)

  • Haha, dzięki 🙂 Ale dogo- i koto -terapię to my mamy cały czas aż w nadmiarze 😉

  • Świetneee….:) 🙂 🙂 wiadomo talent po mamie 🙂

    • Szkoda, że charakter też 😉

      • to bardzo dobrze:) ludzi o takim sercu potrzeba jak najwięcej 🙂

        • Eh, nie tak dobrze, bo ja jestem strasznie humorzasta i nerwowa, i dziecko takie samo 😉 Za to Ojciec na Szczycie to oaza spokoju 🙂

          • pewnie sama siebie nie doceniasz 🙂 😛

          • Nie, raczej zwyczajnie jestem świadoma zarówno swoich słabych, jak i mocnych stron 🙂