Aniołek Gabryś i Szymek Rozrabiaka

Ten wpis jest w dużej mierze klonem wpisu z zeszłego roku. Ale ponieważ kolejna wiosna znów przynosi mi wspaniałe wydarzenia, pragnę ponownie powiedzieć parę słów o znaczeniu tej pory roku w moim  życiu. Pory roku, za którą kiedyś wcale nie przepadałam, ale wiosna bardzo się postarała, by zmienić moją opinię na swój temat 😉

Wiosna 2002 – pierwsza ważna wiosna w moim życiu. To był marzec, gdy po całonocnej podróży w nieznane, o poranku powitały mnie forsycje i magnolie, kwitnące w wiedeńskich parkach.
To był marzec, gdy zamieszkałam w Wiedniu i zakochałam się w tym mieście. Gdyby nie tamta wiosna, nigdy nie wydarzyłoby się to, co miało miejsce…

wiosną 2014 – mój debiut literacki. „Wiosna po wiedeńsku”, książka, na którą pomysł narodził się właśnie wiosną 2002, po dwunastu latach trafiła do księgarni!

Nie, nie żebym tak długo ją pisała. To sam pomysł żył we mnie przez te wszystkie lata, aż wiosną 2012 postanowiłam go zrealizować (więcej o tym opowiadam w najnowszym wywiadzie – TUTAJ).
I znowu WIOSNA!

Wiosną wymyśliłam tę książkę, inną wiosną ją napisałam, a jeszcze innej wiosny została ona wydana. Akcja powieści, jak już większość z Was wie i jak sugeruje sam tytuł, oczywiście także toczy się WIOSNĄ 🙂

Wiosna po wiedeńsku

Wiosna 2009 – po roku przerwy, wróciłam do Krakowa i rozpoczęłam najbardziej niezwykły etap swojego życia. Gdyby nie wiosna 2009 i moja przeprowadzka, na pewno nie byłabym dziś w tym punkcie życia, w którym jestem. Decyzja z tamtej wiosny rozpoczęła cały łańcuch wyjątkowych zdarzeń, wprowadzając moje życie na zupełnie nowe tory. Gdyby nie tamta wiosna, nigdy nie wydarzyłoby się to, co miało miejsce…

wiosną 2015 – gdy „Jesień w Brukseli” pojawiła się w księgarniach. To właśnie tamten etap mojego życia, rozpoczęty tamtą wiosną, zainspirował mnie do napisania mojej drugiej powieści.

Jesień w Brukseli

I gdyby nie tamta wiosna 2009, nigdy nie zdarzyłoby się to, co przyniosły mi i inne wiosny – zaręczyny, ślub, wiadomość o ciąży – to wszystko także wydarzyło się w moim życiu właśnie WIOSNĄ.

Wszystko to, co możecie przeczytać powyżej, opisałam Wam (bardziej osobiście) już rok temu – TUTAJ, ale oto nadeszła kolejna wiosna, która przynosi mi wspaniałe i przełomowe wydarzenia. Bo ta wiosna przynosi mi i Wam anioły!
A w zasadzie jednego konkretnego anioła – Aniołka Gabrysia, czyli bohatera mojej najnowszej książki – tym razem dla dzieci, która – tak, jak i poprzednie – również trafi do księgarni właśnie wiosną!

Aniołek Gabryś i Szymek Rozrabiaka okładka

To nie było planowane. Tak wyszło. A jednak, jak pięknie wpisuje się w moje życie, w którym wiosna od lat przynosi mi coś dobrego!
O samej książeczce „Aniołek Gabryś i Szymek Rozrabiaka” jeszcze u mnie oczywiście przeczytacie. Na razie drżę z niecierpliwości, by móc już wziąć ją do rąk.
To jedno z najpiękniejszych uczuć dla pisarza, gdy pierwszy raz bierze w ręce swoją świeżo wydaną książkę! Mam nadzieję, że czeka mnie to już dziś!
Tej WIOSNY!

Aniołek z filcu

  • Cieszę się razem z Tobą i z niecierpliwością czekam na książkę!:-) Oby kolejne wiosny przyniosły wiele dobrego w twoim życiu!

  • Anna Sakowicz

    Cieszę się i gratuluję! 🙂 A następna wiosna, rozumiem, przyniesie książkę dla dorosłych czytelników, którzy cały czas czekają. 🙂

    • Mam nadzieję, że może nawet to będzie wcześniej 🙂 Zobaczymy 🙂

  • Zawsze mówi się, że wiosna to symbol odrodzenia, budzenia się nowego życia, odnowy, bo takie właśnie zjawiska widzimy w otaczającej nas przyrodzie. Dla ludzi jednak wiosna nie zawsze jest początkiem czegoś nowego. Cudownie, że w Twoim przypadku wiosna to taka piękna pora, przynosząca nowe doświadczenia, pomysły, przygody. Życzę Ci, aby tak było zawsze 🙂 I jestem bardzo, bardzo ciekawa Twojej książki dla dzieci.

    • Dziękuję :* A książeczka powinna już jutro trafić do sprzedaży 🙂

  • Kasiu, gratuluję jeszcze raz i wpisuję książeczkę na listę „obowiązkowe do zdobycia” 🙂 będzie w sam raz na prezent dla moich rozrabiaków 😀

  • Drżę z niecierpliwości, by móc ją przeczytać 🙂 Piękne zdjęcia!!!!! Faktycznie wiosna dla Ciebie to piękny czas-oby tak dalej, a nawet lepiej :))))

    • Właśnie się okazało, że jest opóźnienie i będzie dopiero jutro… Ale najważniejsze, że będzie! 😉

  • Krystyna

    Czytałam Pani książki i bardzo mi się podobały.

    • Bardzo mi miło to słyszeć 🙂 Pozdrawiam 🙂

  • Super! Fajne wiosny miałaś, ja nie mam z tą porą roku wyjątkowych wspomnień. W każdym razie to się zmieni, bo na wiosnę przyjdzie na świat moja druga córeczka, a może do Ciebie za rok też bocian przyfrunie ;)? Wybacz, ostatnio mam same skojarzenia z macierzyństwem :). A książkę na pewno przeczytam :).

    • To będziesz mieć najlepszy prezent na wiosnę, jaki można sobie wymarzyć! 🙂 Ja poniekąd też miałam, bo właśnie w marcu 2011 dowiedziałam się, że jestem w ciąży 🙂

  • Ja wiosną Młodą moją urodziłam, więc poniekąd wiosnę lubię;) Są powody, które sprawiają, że nie bardzo mi ta pora roku pasuje- alergia. Tobie gratuluję, z niecierpliwością czekam na Gabrysia i powieść dla dorosłych :*

    • Jeśli o to chodzi, to my też czekamy na lato, bo podobno wiosną nie można robić testów alergicznych, bo za dużo alergenów w powietrzu jest… :/

      • O patrz, takich rzeczy nie wiedziałam. Ja miałam robione jesienią, wiec może dlatego niezorientowana jestem

        • Też nie wiedziałam, ale nas lekarze uświadomili…

  • U mnie taką porą roku, która wywołuje mnóstwo wspomnień jest zima, to taki nieco magiczny czas w naszej rodzinie, tyle różnych rocznik i okazji do wspólnego świętowania. 🙂 Życzę całej mocy wspaniałych wiosennych pomysłów, nie bez powodu ta pora roku uważana jest za przebudzenie i rozpoczynanie czegoś z nowymi siłami. 🙂

    • Dziękuję i wzajemnie 🙂
      Dla mnie wiosna i jesień to wyjątkowe pory roku 🙂

  • Ja kocham wiosnę za jej czar i książki jakie ostatnio mam mozliwość kupować. Dzięki za to że piszesz a ja mam co czytać

    • Jesteś kochana, dziękuję za takie miłe słowa :* :* :*

  • Wygląda na to, że opowieść w sam raz dla nas. Mamy w domu takiego małego prywatnego rozrabiakę, który szaleje bez opamiętania 🙂

    • Ja też takiego mam 🙂 Na imię ma Szymek 😉

  • Iza D- www.nietylkorozowo.pl

    Aniołka już niedługo poznam i mam nadzieję inne Twoje wiosny kiedyś też. U mnie lato i maj są szczególnymi porami.

    • „Letnia” moja powieść także kiedyś się pojawi, ale jest ostatnia w kolejce w cyklu pór roku 🙂

  • Natalia Polkowicz

    Tak, nie wiem jeszcze jakie to uczucie trzymać własną książkę w rękach ale być może już niedługo się dowiem, zamierzam wydać ją z rozpisani.pl , nie wymaga to specjalnego wysiłku ale jakoś to cały czas odkładam.

    • Z moich doświadczeń wynika, że musi nadejść po prostu odpowiedni moment. Ja z pomysłem na moją pierwszą powieść chodziłam 10 lat!