Atelier Maria Fedro

Nadchodzi wiosna i w głowach nam kwitnące drzewa i kwiaty. Na Szczycie jednak wiosna ze swoim przyjściem się nie spieszy i zazwyczaj pojawia się u nas o ponad miesiąc później niż w innych częściach kraju.
Na szczęście, możemy za to cieszyć się kwiatami cały rok – kwiatami na ubraniach, których wzór jest nieodłącznym elementem góralskich strojów.

Kilka lat temu nastał trend, by tradycyjne ludowe akcenty przemieniać na nowe formy i tworzyć nowoczesne ubrania, które może nosić każdy. Jedną z prekursorek tego trendu była ona – Maria Fedro z Poronina. Wtedy jeszcze w firmie Hafcik, dziś już we własnym atelier. 

Maria Fedro

O ciuszkach z tego miejsca pisałam Wam już kilkakrotnie. TUTAJ była stylizacja z żakietem, sukienką i jedynymi w swoim rodzaju góralskimi kozakami. TUTAJ, jako współczesna Świtezianka pomykałam po lesie w obłędnym płaszczu w róże, a TUTAJ byłam księżniczką w kolorowej bluzce. 


Folk góralski
Atelier Marii Fedro to wyjątkowe miejsce. Czasem zastanawiam się, czy nie powinno to być miejsce dla mnie zakazane, bo nie jestem w stanie wyjść stamtąd z pustymi rękami, a w środku ogarnia mnie szaleństwo na widok wszystkich pięknych strojów 😉
Projekty Marii są unikalne, wysmakowane, z klasą, a jednocześnie z nutką ekstrawagancji. Myślę, że bardzo trudno osiągnąć taki efekt w dziedzinie mody inspirowanej folkiem. Folk z zasady zawiera w sobie odrobinę kiczu i przerysowania, a Marii Fedro udało się ten kicz całkiem wyeliminować. Jej strojów nie powstydziłaby się największa dama.
A jednocześnie zachwycają Matkę na Szczycie – wielbicielkę oryginalności i niebanalności, przeciwniczkę nudy i szablonowości. 

Żakiet Maria Fedro
Góralska torebka

Ubrania te są też rewelacyjnie skrojone i wykonane z najwyższej jakości materiałów. Pamiętam, że gdy ubrałam je pierwszy raz, byłam niemal w szoku. Chyba nigdy wcześniej nie miałam okazji nosić ciuchów prosto od projektanta, dlatego bardzo zaskoczyła mnie różnica między ciuszkiem szytym w pracowni krawieckiej, a zwyczajnym ubraniem z sieciówki.
U Marii Fedro – jeśli tylko mierzysz odpowiedni dla siebie rozmiar – ciuszek nie może leżeć źle. Ubierasz i czujesz, że wyglądasz jak milion dolarów i możesz zdobywać świat 🙂

Asymetryczna sukienka
Haftowana kamizelka góralska

Od jakiegoś czasu w projektach Marii Fedro królują zachwycające hafty – wykonane ręcznie. Podziwiam niesamowity talent i cierpliwość ich twórczyń. Zachwycam się precyzją ich wykonania.
I noszę z radością na dwóch płaszczach, wiedząc, że to rzeczy, których nie zdobędę w żadnym innym sklepie.
Dzięki „kwitnącym” płaszczom nawet w zimie mogłam cieszyć się kwiatami 🙂

Haftowany płaszcz

Płaszcz Maria Fedro

Folkowy płaszcz

Styl góralski

Na ludowo


Gdy będziecie na Podhalu, koniecznie odwiedźcie poronińskie Atelier – miejsce, gdzie kwitnął ubrania. A już teraz możecie zajrzeć na stronę internetową Marii Fedro (TUTAJ), gdzie znajdziecie też sklep on-line, oraz na jej profil na fb (TUTAJ)

Matka na Szczycie
  • Piękne 🙂 Po prostu ….takie świeże, wiosenne 🙂 A Ty w nich wyglądasz bosko! Mam nadzieję, że ze zdrowiem już u Was lepiej :*

    • Ze zdrowiem jeszcze średnio, dlatego dziś wpis przygotowany jakiś czas temu, bo na nowe zdjęcia jeszcze na razie brak mi sił :/

  • Aleksandra Greszczeszyn

    Piękne ubrania! Kwiatowy trend bardzo mi się podoba!

    • Ja totalnie oszalałam na punkcie kwiatowych haftów 🙂

  • Wiesz, że jestem zakochana w tych ubraniach:) Już nie mogę się doczekać wizyty u Pani Marii 🙂

    • Zaszalejemy 🙂

      • Już składam wniosek o pożyczkę 😀

        • Haha, ja chyba muszę wziąć pożyczkę na zmianę fryzury, bo tak mnie naszło, że musze już, natychmiast! 😉

  • Cudowne kwiaty, cudowna modelka 🙂 Uwielbiam kwiaty…, ale na innych, na mnie jakoś źle się prezentują 😛

    • Dziękuję 🙂 Ja też bardzo lubię, a te folkowe to już w ogóle 🙂

  • Piękne ubrania wysmakowane i mimo, że mają coś z folku tego tak naprawdę nie widać. Płaszczyk poprostu jest boski.

    • Szkoda tylko, że u nas niewiele okazji jest do noszenia płaszczy przejściowych, bo jak to mówią – „Bukowina znana za to, że 300 dni zimy, reszta samo lato” 😉

  • Piękne są te ubrania, zachwycające!
    PS. gratulacje z okazji wydania nowej książki 🙂

    • Dziękuję 🙂 Już niedługo pojawi się u mnie więcej na jej temat 🙂

  • Anna Sakowicz

    Pięknie to wszystko wygląda na takiej modelce. 🙂 🙂

  • Od pierwszego posta o tych ubraniach – jestem zachwycona 🙂
    Kocham Tatry, kocham te klimaty!
    Obiecałam sobie, że jak schudnę to coś sobie tam kupię, jestem na dobrej drodze 🙂 walka trwa.

    • Trzymam kciuki! 🙂 A ubrania są naprawdę cudne, ja też jestem nimi zachwycona już od długiego czasu 🙂

  • Uwielbiam wszystkie wpisy z tej serii, na te stylizacje mogę patrzeć bez końca!

  • Czytałam wczoraj i dopiero teraz zauważyłam, że nie skomentowałam (bije mi na mózg ostatnio, więc mam nadzieję, że mi to wybaczysz). Po pierwsze, bardzo mi się podoba tytuł wpisu, po drugie, klimatyczne zdjęcia, a po trzecie, najbardziej podoba mi się modelka i jej wystrzałowe kreacje (o torebce nie wspominając). Oj, żeby to ja chociaż raz tak wyszła na zdjęciu!

    • Dziękuję :*
      Mnie też bije na mózg i nie bardzo wiem, co z tym zrobić, bo u Ciebie to przynajmniej jest szansa, że niedługo ten stan minie 🙂

  • Iza D- www.nietylkorozowo.pl

    Pięknie Ci w takich folklorystycznych ubraniach. Ale one muszą pasować do osoby i do miejsca. Ja w środku Polski raczej wyglądałabym w nich głupio. A Tobie pasują idealnie.

    • Dziękuję :* Faktycznie uwielbiam takie wzory i je „czuję” całą sobą 😉

  • Piękne te kwiatowe motywy, śliczna stylizacja. 🙂

    • Dziękuję 🙂 Miło mi, że się podoba 🙂

  • Świetna kolekcja.. unowocześniona wersja motywów góralskich w urbanistycznych krojach. Czerń tak pięknie kontrastuje z czerwienią że sam żakiet jest już całym strojem! Na Tobie wyglądają mega efektownie!

    • Dzięki 🙂 Ja jestem wielką fanką strojów od Marii Fedro i zawsze czuję się w nich rewelacyjnie, są 100% w moim stylu 🙂

  • piękne motywy kwiatowe 🙂 akurat pochodzę z regionu łowickiego i też uwielbiam folk 🙂

    • Mnie odrobinę przeszło, oczywiście nadal bardzo lubię folkowe motywy, ale już nie tak zagorzale jak kiedyś, bo… zrobiły się zbyt popularne w ostatnim czasie. Już tak mam, że jak coś zaczyna być ogólnie panującym trendem, to przestaje mnie fascynować 😉

      • A to prawda, ja też lubię zmiany bo inaczej życie było by nudne 🙂 ale zawsze jak patrze na mój wełniak od babci to mi się buźka uśmiecha:) moja babcia brała w nim ślub więc mam do niego spory sentyment.