Dom z bali

To chyba nadchodząca wiosna sprawiła, że na Szczycie w ostatnich dniach ogarnął nas nastrój na przemeblowania. Najpierw było przemeblowanie bloga, czyli przejście z Bloggera na WordPress i całkowita zmiana szablonu.
Dlaczego chciałam to zrobić i czemu uważam, że WP jest lepszy – o tym napiszę wkrótce (tak na marginesie – to mój pierwszy wpis tworzony na WordPressie). Dziś będzie o innym przemeblowaniu – tym bardziej tradycyjnym, domowym.

Na Szczycie przemeblowanie jest wyjątkowo ciężkim przedsięwzięciem, a wszystko przez skosy, które są (w różnych formach) praktycznie wszędzie. A jak nie one, to belki podporowe. Sprawia to, że niezwykle trudno jest ustawić meble. Jak już raz się udało, to po co je ruszać?
A jednak ruszyliśmy. Zrobiliśmy całkowite, totalne przemeblowanie, nie tylko takie z przesuwaniem mebli, ale i ze zmianami w przeznaczeniu poszczególnych pomieszczeń, wybebeszaniem szaf i znajdowaniem nowych miejsc dla ukrytych w nich rzeczy.
Obecnie wszystko jest pozmieniane i zreorganizowane. I to jest świetne! Wiecie dlaczego?
Na psychologii (tak, studiowałam kiedyś przez jakiś czas psychologię) poznałam termin „Sztywność poznawcza”. Jest to coś, co na różnych poziomach dotyka chyba każdego z nas.
Proste i fajne określenie powodów tego zjawiska można przeczytać na portalu biomedical.pl:

„Działania, które często powtarzamy wchodzą nam w nawyk. Jesteśmy obyci z daną sytuacją, wiemy co należy zrobić i jakiego efektu możemy się spodziewać…. ”
Źródło: http://www.biomedical.pl/psychologia/czym-jest-sztywnosc-umyslowa-5118.html © http://www.biomedical.pl

Sztywność poznawczą, powoduje (w uproszczeniu) to, że zawsze parkujesz w tym samym miejscu, odruchowo sięgasz po skarpetki do tej samej szuflady, jeździsz do pracy zawsze tą samą trasą, itd. Ograniczony przez głęboko zakorzenione nawyki, nie potrafisz już zachować się w sytuacji niecodziennej. Np. zamknięto drogę, którą zawsze jedziesz i musisz wybrać objazd. W osobie dotkniętej sztywnością poznawczą może to wywołać bezradność, a nawet lęk.

Wszyscy mamy tendencje do wpadania w przyzwyczajenia. A jak wiadomo, przyzwyczajenie staje się drugą naturą. Utarte schematy zachowania są ograniczeniem, blokują kreatywność. Zapytacie, ale co to ma właściwie wspólnego z przemeblowaniem?
Bardzo dużo!
W końcu dom to miejsce najważniejsze. Przeważnie spędzamy w nim najwięcej czasu. To, co się w nim dzieje ma na nas największy wpływ.
O poranku niemal z zamkniętymi oczami idziesz do łazienki umyć zęby. Odruchowo sięgasz po szczoteczkę i tak samo odruchowo wyjmujesz z szuflady skarpetki. Gdy dziecko prosi cię o jakiś przedmiot, nawet o tym nie myśląc, otwierasz szafkę i wyciągasz daną rzecz. Potrzebujesz nożyczki, ładowarkę, spinkę, wazonik – wyjmujesz je niemal po omacku, myślami będąc całkiem gdzie indziej.
Ale nie po przemeblowaniu! Nagle wszystko jest w innych miejscach. Początkowo musisz się nawet nieźle nagłowić, gdzie teraz znajduje się dana rzecz. Przełamujesz swoje schematy myślowe, żegnasz stare przyzwyczajenia, to takie „cięcie-gięcie” dla ospałego mózgu 🙂

Obecnie na Szczycie panuje jeszcze chaos – przemeblowanie całej przestrzeni, łącznie z segregacją rzeczy, pozbywaniem się tych niepotrzebnych i szukaniem nowych miejsc dla potrzebnych, jest bardzo czasochłonne. Na szczęście już większość udało się ogarnąć. Dodatkowo czas zajmuje mi edycja starych wpisów, które nieźle się „rozjechały” po przenosinach bloga.
Wiosenne porządki zajęły mnie bez reszty, dlatego mniej mnie w sieci. Ale jestem bardzo zadowolona ze zmian. Warto takie porządki zrobić, zarówno w przestrzeni fizycznej, jak i wirtualnej. To działa bardzo odświeżająco, a przy okazji pozwala wyskoczyć naszym myślom z utartych i zakurzonych torów 🙂

  • Justyna Gross

    Ja też zaczynam w weekend wiosenne wietrzenie szaf. Syn tak rośnie, że prawie wszystkie ubrania trzeba wymienić, a ja w szerz urosłam, to też większość z wiosennych i letnich ubrań muszę pożegnać. Lubię ten moment, gdy w szafach mam luz i porządek. Kocham zakupy, więc nie na długo 🙂

    • Ja też lubię się pozbywać starych rzeczy i też jestem miłośniczką zakupów, więc pozbywając się starych, robię miejsce na nowe 😉

  • Moja mama jest mistrzynią przemeblowań. Wychodziłam rano do szkoły wszystko było normalnie, wracam- już meble stoją na innym miejscu. Potrafiła sama wielkie szafki, szafy przestawiać. U mnie w sumie nie ma co przestawiać, ale jak pokój Młodej po przeprowadzce urządzałyśmy to bez niej nie ogarnęłabym tego w takim tempie 🙂 Zmiany są dobre, mimo panującego chaosu, efekt jaki się osiągnie cieszy. Dodatkowo zalegającą złą energię można wyrzucić. W ciuchach robiłam ostatnio porządki i od razu lepiej się poczułam 🙂

    • Ciekawa jestem, jak Twoja mama poradziłaby sobie na Szczycie, bo przemeblowanie na Szczycie to nie lada wyzwanie 😉
      Ja akurat jestem w takich rzeczach powolna, bo w międzyczasie robię 10 innych, już trzeci czy czwarty dzień się z tym przemeblowaniem bujamy, ale zaczyna być widać efekty 🙂

      • Dla mojej mamy nie ma rzeczy niemożliwych 🙂 Mówię Ci- człowiek petarda. Kiedy Ty nie widzisz rozwiązań- ona zawsze coś wymyśli:) Ja właśnie też tak mam- robię wiele rzeczy, a nie te konkretne i jest chaos 🙂

  • Kiedy jeszcze nie byłam mamą, to średnio co 3 miesiące wpadałam na jakiś genialny pomysł i robiłam w domu zawieruchę. Teraz nadal lubię coś przeorganizować, ale raczej delikatnie. Przy dwójce maluchów (i Mężulu, który kiedyś zapomni, gdzie zostawił głowę) w domu i tak mam chaos, a niektóre rutynowe czynności ratują życie. Dlatego szczerze Cię podziwiam 🙂 No i jeśli kiedyś przyjdzie mi budować dom, to się poważnie zastanowię nad każdym skosem 😀

    • Skosy to zuo 🙂 😛 Choć malowniczo wyglądają 🙂

  • Mnie też dopadła fala przemeblowań i remontów. To chyba wpływ wiosny i tego świerzego powiewu. A zmiany zawsze wpływają na mnie korzystnie. I witam na WP 😉

    • Trzeba odświeżać, od razu ma człowiek więcej energii 🙂
      A na WP mi się bardzo podoba 🙂

  • Coś w stylu zombie:) Często się łapiemy na rutynie, bo to wydaje się nam bezpieczne i znajome:) Ja tam wiecznie idę pod prąd, ale w domu nie lubię przemeblowań, trochę spokoju się przyda w tym chaosie zwanym moim życiem:)

    • Ja też raczej nie jestem fanką przemeblowań, bo łatwo się przyzwyczajam, ale Ojciec na Szczycie mnie namówił i nie żałuję. No, może trochę, w momentach gdy muszę teraz po całej akcji sprzątać 😉

  • Anna Sakowicz

    To prawda, że od czasu do czasu trzeba coś odświeżyć.:)

    • Zgadza się 🙂 A przemeblowanie to chyba najmniej kosztowna ze zmian, które mi przychodzą do głowy 😉

  • Ja czekam na zdjęcia 🙂 Moja mama uwielbia zmiany, a ja odziedziczyłam to zamiłowanie tylko częściowo 🙂 łatwo sie przywiązuję, a trudno przyzwyczajam do zmian! Pięknie tu u Ciebie 🙂

    • A to widzisz, ja mam jeszcze inaczej – też bardzo łatwo się przywiązuje i ktoś albo coś mnie musi do takiej zmiany bardzo zmotywować (na szczęście mam od tego Ojca na Szczycie :)), ale jak już zmiana nastąpi, to się z niej bardzo cieszę 🙂

  • Ja bym chciała remontować, przemeblowywać i kupować nowe, ale z wiadomych względów na razie nic takiego nie robię. Przydałoby mi się też przemeblowanie w moim życiu, w tym sensie, że ostatnio dopadła mnie stagnacja i zadaję sobie pytania o sens czegokolwiek. Zmiany są dobre, bo kiedy ich nie ma, wszystko staje się przewidywalne.

    • Myślę, że w Twoim przypadku stagnacja jest jak najbardziej usprawiedliwiona i naturalna! Ja całą ciążę przeleżałam, oglądając „Trudne sprawy”, bo na żaden inny wysiłek, ani umysłowy, ani fizyczny, mnie nie było stać!

      • Ja to nawet „Trudnych spraw” nie mogę obejrzeć (nie mam polskiej tv) i bardzo tego żałuję, bo chętnie bym się odmóżdżyła ;).

        • Takie odmóżdżenie czasami jest potrzebne 😉

  • ja sama często coś gdzieś zmieniam. czy to w domu czy na blogu. a czemu to robię? nie po to, żeby się nie przyzwyczaić, tylko z racji impulsu. ponoć kobieta zmienną jest 😉

    • A, to też prawda 🙂 To ja tak lubię zawartość szafy wciąż wymieniać 😉

  • Wiosna idealnie sprzyja takim szybki metamorfozom, porządkom, zamiany miejsc ulubionego fotela czy stolika. Większość z nas Kobiet – jak tylko poczuje cieplejsze dni wiosenne ma ochotę na szybki remont w domu – nie macie tak? U mnie niestety pojawia się to raz w miesiącu tuż przed Tymi dniami – atak sprzątania, porządkowanie szuflad w kuchni najczęściej lub jakieś drobne zmiany we wnętrzach, I nawet to, że na codzień zajmuje się wnętrzami nie pomaga hihih
    Kasia nie miałam okazji wcześniej – wspaniała zmiana bloga! a zdjęcie bosskie!! buziaki

    • Dziękuję, miło mi, że się podoba 🙂

      Ja właśnie w szale zmian wszelakich 🙂 Trzeba od czasu do czasu, to takie przewietrzenie przestrzeni i myśli 🙂

      P.S. A słyszałam właśnie, że u kobiet podobno to typowe, że przed okresem wpadają w szał sprzątania, ale mnie akurat szał sprzątania niestety nigdy nie dopada 😉

      • Zamień się!! to jest jak nałóg, jak potrzeba, której musisz koniecznie sprostać bo zwariujesz! Wyobraź sobie co ja w ciązy przechodziłam! Mój Mąż chciał przykleić wszystkie meble do podłogi bo wiecznie z nimi jeździłam po całym mieszkaniu ;)hahaha

        • Haha, to może wpadaj co miesiąc na Szczyt, u nas zawsze coś jest, co trzeba ogarnąć 😉

          • Nie wytrzymalibyscie ze mna dlugo hihi

          • My na Szczycie jesteśmy zahartowani 😉

          • hahaha Męża swego na nauki podeślę Wam na Szczyt!! 🙂

          • Szczyt potrafi dać niezłą szkołę 😉

          • Zaczynam kochać Twój Szczyt coraz bardziej !! 🙂

          • Ja go czasami nienawidzę, ale już chyba bym nie mogła żyć nigdzie indziej 😉

          • A my swojego miejsca na ziemi w dalszym ciągu szukamy, na pewno nie jest to miejsce, gdzie obecnie mieszkamy. Nie pałamy takimi uczuciami do obecnego domu, a nienawiść i miłość świadczy o wielkim przyzwyczajeniu ale i tez przekonaniu, że to właśnie jest tutaj 🙂

          • Życzę, żeby udało Wam się odszukać to wyjątkowe miejsce na świecie!
            Mnie jeszcze czasami nachodzi tęsknota za Krakowem, ale to bardziej taka nostalgia za dawnymi czasami, niż realna chęć powrotu. Już bym nie dała rady tam mieszkać.

          • To ja przekornie nie dziękuje żeby nie zapeszyć pod żadnym pozorem. :*

          • 🙂

  • Myśmy się po prostu przeprowadzili w grudniu żeby nam się polepszyło między innymi psychicznie.
    Jutro zaczynam malować jedną ścianę w kuchni… bo dlaczego nie 😉
    Powodzenia w ogarnianiu chaosu.

    • Dzięki, a Tobie powodzenia w malowaniu 🙂

  • Takie porządki działają odświeżająco 🙂 Ja lubię pozbywać się starych rzeczy, segregować, tylko sprzątać już mniej lubię 😉
    Jeszcze myślę nad wiosenną zmianą fryzury, ale nie mam kiedy się do fryzjera wybrać…

  • Takie przemeblowanie, ulepszenia, nowy wygląd, działają na nas mocno motywująco, aż człowiek się rwie do działania. 🙂