Dla większości z Was, zima jest już pewnie tylko wspomnieniem i z radością oglądacie pierwsze przejawy wiosny. Na Szczycie jednak, zima łatwo nie odpuszcza, więc bardzo możliwe, że gdy Wy będziecie podziwiać kwitnące forsycje i magnolie – niczym Katarina z „Wiosny po wiedeńsku”, u nas w użyciu będą jeszcze czapki i śniegowce…  
Jednak, mimo to, to mój ostatni zimowy wpis, którym żegnam się z tą porą roku, wyczekując z utęsknieniem wiosny. Tym bardziej, że to kolejna w moim życiu wiosna, która zapowiada się bardzo pozytywnie – jak rok i dwa lata temu, i tej wiosny do księgarni trafi moja nowa książka 🙂
 
                                                                                       *

Czym byłaby zima bez bieli? Mieszkam w miejscu, w którym ta biel jest szczególnie pożądana, bo przecież w góry zimą jedzie się głównie dla śniegu. I choć pasjonatką śniegu nie jestem, to muszę przyznać, że biały krajobraz ma swój urok.
A jednak zauważyłam, że zimą, choć biel jest najważniejsza, to rzadko gości ona w stroju. Ta barwa na ubraniach bardziej pasuje nam chyba do lata, ciepła, wakacji. Nieczęsto zdarza mi się zimą, bym zobaczyła kogoś ubranego na biało, a i sama raczej takich ubrań nie nosiłam.


Ale wszystko zmieniło się, gdy przybyły mi dwa nowe dodatki – białe śniegowce i oczywiście biała futrzana czapa „Tania” od Starling.
Ponieważ przeważnie działam w życiu na zasadzie „jak już, to już”, toteż postawiłam na „total look„, dobierając do zestawu białe spodnie i brudnobiały kożuszek.

I powiem Wam, że taka zmiana nawyków ubraniowych działa bardzo odświeżająco. Warto czasem zmienić swoje przyzwyczajenia, zdecydować się na coś innego, nowego, szczególnie teraz – na końcu zimy, kiedy jak nigdy w roku tęsknimy za odświeżeniem i zmianami.

I tak oto, dziś przedstawiam Wam pastelową stylizację z „Tanią” w roli głównej. Choć przyznam szczerze, że jednak nadal zdecydowane i nasycone barwy pozostaną moimi faworytkami, a kolor czarny, kolorem w stroju ulubionym, więc na kilku fotkach zobaczycie stylówę i w takiej odmianie 🙂

Poprzednią stylizację z modelem „Legenda” możecie zobaczyć TUTAJ.
A po piękne czapki marki Starling zaglądajcie TUTAJ.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Czapka – Starling
Buty – Kondor
Spodnie – Redial/Allegro
Sweter pudrowy – sh
Sweter czarny – sh
Kamizelka – Lulu Design
Kożuszek – sh
Kolczyki – zrobione własnoręcznie 😉

  • Anna Sakowicz

    Piękne stylizacje! A i blog w nowej szacie! 🙂

    • Blog całkiem odmieniony na wiosnę i – co ważne – wszystko działa 😉

      • Anna Sakowicz

        Śmiga wręcz! 🙂

  • Wyglądasz zjawiskowo. A czapa ma w sobie ciepło i kojarzy mi się z górami i nie tylko

    • Dziękuję :*
      Czapa mnie kojarzy się z Królową Śniegu i opowieściami z Dalekiej Północy 🙂

  • Patrząc na Ciebie zastanawiam się, czemu ja zwykle na zdjęciach wychodzę jak kosmitka :)? No pięknie, po prostu brak mi słów!