Przedwiośnie to taki czas, gdy przeważnie odczuwamy spadek sił i życiowego zapału. Zmęczeni po zimie, przygnębieni szarością za oknami. Już by człowiek chciał oglądać kwiaty i zieleń liści, a tu dookoła brudny, błotnisty świat, upstrzony burymi płatami starego śniegu.
Dla mnie zawsze przełom zimy i wiosny był najtrudniejszym czasem w roku. Niby niesie z sobą nadzieję na cieplejsze, piękniejsze dni, ale jednocześnie to, co widzimy dookoła, tej nadziei przeczy i trudno wykrzesać z siebie nutkę optymizmu w tej przybijającej szaro-burości. 

By w tym roku się nie poddać i wkroczyć w przedwiośnie z energią i zapałem, a także po to, by odreagować po niedawnych trudnych przejściach, sięgnęłam po książki znacznie podnoszące poziom radości i motywacji.
Każda z pozycji, które Wam tu przedstawiam, niesie w sobie pozytywne przesłania i składnia do pracy nad sobą oraz do jaśniejszego spojrzenia na świat.

Większość życia omijałam poradniki szerokim łukiem, aż natrafiłam na te od Wydawnictwa eSPe. Różnią się one od klasycznych poradników przede wszystkim tym, że nie znajdziecie w nich porad w stylu „zrób to i tamto, a osiągniesz sukces”. Nie dają gotowych recept ani nie przytłaczają czytelnika wydumanym mądrościami, czy nierealnymi wytycznymi. Te książki po prostu dają do myślenia. Skłaniają do wejrzenia w siebie, do zweryfikowania swoich zachowań, odświeżenia sposobu w jaki patrzymy na świat. I dlatego właśnie uważam, że są idealne na przedwiośnie – czas, w którym wszystko się odradza, a i my czujemy potrzebę odświeżenia i zmian. 

1. SZTUKA DOCENIANIA SIEBIE, Heinz-Peter Rohr

Ktoś, kto mnie dobrze zna, mógłby się zdziwić, że sięgnęłam po tę pozycję. Z docenianiem siebie i poczuciem własnej wartości raczej nie mam problemów. No, chyba że zbliża się halny, wtedy wpadam w stan pod tytułem: „jestem gruba, stara i brzydka, a moje życie to czarna dziura” 🙂 Na szczęście, ataki halnego mijają i moje samopoczucie wraca do normy, więc możemy pominąć te okazjonalne stany 😉
„Sztuka doceniania siebie” to książka pełna wiedzy psychologicznej i wcale nie do końca skupiona na tym, co głosi tytuł. Bardziej niż tego, jak docenić siebie, dowiemy się z niej, jak zrozumieć siebie. Jak skuteczniej nad sobą pracować, jak wyeliminować zachowania i uczucia niepożądane.
Przedstawia różne typy osobowości, oraz różne mechanizmy psychologiczne, dzięki czemu naprowadza nas na źródła naszych problemów.
Chyba wszyscy zmagamy się z mniejszymi, lub większymi, traumami, pułapkami myślenia, wszczepionymi negatywnymi wzorcami, itd. Ta książka pomaga zrozumieć jakie są tego przyczyny i jakie skutki. A gdy już rozumiemy, możemy skuteczniej walczyć z tym, co nam się w sobie nie podoba.
Choć nie jestem miłośniczką psychologii, to ta pozycja bardzo przypadła mi do gusty i polecam ją wszystkim, którzy chcą pracować nad sobą i doskonalić swój charakter.


2. POMYSŁ BOGA NA TWOJE ŻYCIE, Gregory K. Popcak


To książka, w której zagięłam sobie bardzo wiele rogów. Jest ona przeznaczona, jak sugeruje sam tytuł, dla osób wierzących, ale – jak wiele innych pozycji z Wydawnictwa eSPe, które odwołują się do wiary chrześcijańskiej – również i ta jest pełna prawd uniwersalnych, którymi może kierować się każdy czytelnik, niezależnie od wyznania.
Jeśli natomiast, tak jak i dla mnie, wiara jest dla Was istotną częścią życia, to książka spodoba się Wam jeszcze bardziej. 
Główną prawdą, którą autor chce nam przekazać, jest to, że dla każdego z nas istnieje idealny plan. I znowu, nawet jeśli nie wierzysz w Boga, to pewnie czujesz, że jest na tym świecie coś, jakaś jedna rola, jedna dziedzina, która jest Twoim „powołaniem”. Coś w czym się spełniasz, coś w czym jesteś najlepszy i co niesie Ci radość.
Autor przekonuje nas o tym, że warto to odkryć i z determinacją do tego dążyć, ponieważ inaczej nigdy nie będziemy czuli się w pełni spełnieni. A gdy już będziemy na dobrej drodze, to zdziwimy się, jak wszystko nagle dobrze się układa, jakby wszystko sprzyjało nam w realizacji tego jedynego, właściwego planu. 

Przy okazji, w książce znajdziemy odpowiedzi na wiele pytań, które mogą nas nachodzić w trakcie zmierzania do naszego celu, a także porad i wskazówek.
Kolejna pozycja, którą szczerze Wam polecam. Może po jej przeczytaniu nie pojawi się Wam nagle w głowie gotowa mapa z drogą do spełnienia marzeń, ale na pewno będziecie bogatsi we wskazówki, jak taką mapę przygotować.

3. TO JEST TO! JAK ODKRYĆ DO CZEGO ZOSTALIŚMY STWORZENI, Phil Cooke


Tytuł sugerowałby, że to książka bardzo podobna do opisanej powyżej, a tu niespodzianka! 😉 Ta pozycja była największym zaskoczeniem
Autor książki jest specjalistą od mediów, pisarzem, wykładowcą, a także… blogerem!
I właśnie dlatego w tej pozycji znajdziemy dużo na temat social mediów, mechanizmów ich działania, a co za tym idzie – również działania współczesnego świata, tak bardzo skupionego na rzeczywistości wirtualnej.

Ta książka jest cennym poradnikiem dla blogerów właśnie i wszystkich budujących swoją markę w sieci. Tak, markę! Nie tak dawno pisałam Wam (TUTAJ), że nie czuję, bym posiadała jakąkolwiek markę. Autor przekonał mnie, że się myliłam. 


Poniżej wrzucam Wam kilka fragmentów z książki, myślę, że najlepiej pokazują one, dlaczego uważam, że to wartościowa pozycja, szczególnie dla każdego blogera, a także innych osób działających w branżach związanych z tworzeniem treści – np. pisarzy 😉

 

 

 

4. CHARAKTER I SUKCES, Edward F. Garesche SJ



To książka oparta na bardzo prostym, ale jakże często niedocenianym założeniu, że nasz sukces zależy od naszego charakteru – czyli także podejścia i sposobu myślenia.
Popularne jest, zwłaszcza chyba w naszym narodzie, bo to taka nasza mentalność, za wszystkie niepowodzenia obwiniać los/ coś/ kogoś/ tajemnicze siły, natomiast na ludzi, którzy odnieśli sukces patrzeć podejrzliwie i z powątpiewaniem co do ich uczciwości.
A tak naprawdę w wielu przypadkach wszystko zależy od nas samych. Z samego narzekania, wzdychania i lamentów jeszcze nigdy nikomu się nie poszczęściło. Ale sprawa jest też trochę bardziej złożona niż popularne powiedzenie, by zakasać rękawy i wziąć się do roboty. Książka podpowiada nam, że tę „robotę” trzeba rozpocząć od pracy nad sobą.
Jeśli mamy złe nawyki myślowe, złe wzorce zachowań, złe podejście do świata, wtedy będziemy się tylko kręcić w kółko, niczym chomik w karuzeli, a nasze działania nie będą przynosiły oczekiwanych efektów.

Ta książka to kolejna pozycja dla osób, które chcą się rozwijać, doskonalić i pracować nad sobą. To nie klasyczny poradnik w stylu: „zrób a i b, a dostaniesz c”. To lektura, która daje nam do myślenia i skłania do refleksji nad samym sobą.

5. NAJLEPSZY PRZEWODNIK PO NIEBIE, Anthony De Stefano

To pozycja całkiem inna od powyższych, bo nie ma nic wspólnego z poradnikami, ale znalazła się w tym zestawieniu, ponieważ również przynosi dawkę przedwiosennej motywacji.
Rzadko mi się to zdarza, ale po tę książkę sięgnęłam ze względu na jej okładkę, na której widnieje zdjęcie jednego z moich ukochanych miejsc – słowackiego Szczyrbskiego Jeziora 🙂
To lektura skierowana do ludzi wierzących, choć – szczerze – to nawet osobie wierzącej może być trudno ją w pełni przyjąć.
Ale to dla mnie jest właśnie jej atutem. Nie sztuka czytać książki, z którymi się w pełni zgadzamy i w których czytamy dokładnie to, co sami myślimy. Po takiej lekturze nic nowego nam w głowie nie zostanie. Natomiast „Najlepszy przewodnik po niebie” zostawia w głowie zamęt i mnóstwo pytań oraz wątpliwości. Pobudza nasze szare komórki i składnia do myślenia o sprawach, o których na co dzień nie myślimy.
Bo kto z nas lubi się zastanawiać nad tym, co nas czeka po śmierci? Raczej odsuwamy od siebie tę myśl, spychamy gdzieś na dno świadomości.
Autor przedstawia nam w książce swoją wizję nieba, stworzoną w oparciu o przekazy biblijne, jednak… No, właśnie, jednak nie do końca łatwo tę wizję zaakceptować… Jesteśmy przyzwyczajeni do myślenia w stylu: „zbyt piękne, by było prawdziwe”, dlatego opis nieba z książki przewraca nasze przekonania do góry nogami.
Choć równie dobrze, to właśnie De Stefano może mieć rację. Warto przeczytać, żeby wyrobić sobie własne zdanie, a także zastanowić się nad swoją własną wizją tego, co kiedyś tak, czy inaczej, nas czeka.
I na koniec muszę Wam pokazać jeden cytat z tej książki. Jest to coś, o czym zawsze byłam przekonana i dlatego właśnie twórczość była dla mnie tak istotnym elementem życia. A teraz przeczytałam to czarno na białym 🙂