Jak większość kobiet, lubię ciuchy. Nawet bardzo je lubię. Ale jak większość swoich upodobań i to traktuję z przymrużeniem oka. Całkiem serio podchodzę tylko do spraw, które rzeczywiście są poważne. Moda nie jest poważną sprawą. Moda jest zabawą, sposobem na dodanie kolorów codzienności, poprawę humoru, a także polem do wyrażenia własnej kreatywności.
Nie bardzo interesuje mnie moda rozumiana w sensie narzucanych przez projektantów trendów. Owszem, lubię czasem obejrzeć zdjęcia z pokazów, by się nimi inspirować, ale niespecjalnie kieruje się tym, co jest głoszone jako aktualny trend.
Kolor marsala? Nigdy nie przypadł mi do gustu. Spodnie z wysokim stanem? Nie dla mnie. A jeśli ktoś kiedyś ogłosi, że rurki to największy obciach, to nie zamierzam się tym przejmować, bo uwielbiam rurki niemal na równi z butami i folkowymi wzorami 🙂


Stylizacje Matki na Szczycie zawsze są nieco outsiderskie 🙂 Nie prezentuję Wam najmodniejszych aktualnie szmatek ani dopracowanych do ostatniego szczegółu zestawów. Wolę szczyptę szaleństwa i oryginalność w stroju, zabawę i wyrazistość. A gdzie jest zabawa, tam musi być luz i nie może to być całkiem serio.
Dlatego tak bardzo zachwyciła mnie folkowa bluzka z Atelier Marii Fedro, szyta z chusty ukraińskiej. Kolorowa i wyrazista, folkowa, szalona – tak, jak lubię. 

http://mariafedro.com/


Ale nie zestawiłam jej w mojej stylizacji z boyfriend’ami (zresztą, nie mam boyfriend’ów – Ojciec na Szczycie by padł, gdyby mnie w takich spodniach zobaczył ;p), botkami za kostkę i asymetryczną kurtką – choć jestem pewna, że i w takim zestawieniu wyglądałaby rewelacyjnie. Ubrałam za to do niej balową, zwiewną spódnicę, a jako dodatki – MamyMaki oraz wyjątkową folkową bransoletkę, którą zrobiła dla mnie Karolina z Kilometry Codzienności i usłyszałam od syna:


– Mamo! Wyglądasz jak Elza!


W końcu od czego jest moda, jak nie od tego, by móc od czasu do czasu poczuć się księżniczką? 🙂

Bluzka – Atelier Maria Fedro
Spódnica – sh (koszt: 2zł 😉 )
Kożuszek – Vero Moda
Kolczyki – MamyMaki
Bransoletka – Kilometry Codzienności
  • Bardzo ładna stylizacja. 🙂 Artystyczne dusze uwielbiają szczyptę szaleństwa. 🙂 Córcia chętnie widziałaby ten strój u siebie w szafie, idealny do harfowych koncertów. 🙂

    • O, faktycznie! Zupełnie nie przyszło mi to do głowy, ale to strój w sam raz dla harfiarki 😉