W tym wpisie nie będę opowiadać Wam żadnej legendy. Będę natomiast opowiadać o Legendzie. Bo Legenda to model czapki stworzonej przez projektantów marki Starling 🙂

 

http://starlinghats.pl/index.php/pl/



O samej marce i jej niezwykłych projektach wspomniałam Wam już w ostatnim wpisie – wpisie konkursowym (TUTAJ). Przy okazji przypominam, że KONKURS wciąż trwa i zachęcam Was do udziału, bo do zgarnięcia są dwie piękne, designerskie czapki ufundowane przez Starling. Jeszcze do poniedziałku możecie zawalczyć o wygraną.  

http://www.matkanaszczycie.pl/2016/02/zimowy-konkurs-czapkowy-ze-starling.html

W tym poście nie będę zbyt wiele pisać, niech zdjęcia powiedzą same za siebie. Tylko kilka słów o samej czapce, która – jak wszystkie produkty Starling – jest stworzona według unikalnego projektu, z niezwykłą precyzją, z materiałów najwyższej jakości. 

To nie koniec „czapkowych” wpisów, następnym razem będzie na słodko, z białą Tanią w roli główniej. Ciekawa jestem, która stylizacja bardziej przypadnie Wam do gustu – pastelowa z Tanią, czy ta dzisiejsza, w zdecydowanych barwach, z Legendą w roli głównej? 

 



Myślę, że jej nazwa została dobrana bardzo odpowiednio, bo wygląd tej czapki przywodzi na myśl różne dawne legendy.
Być może komuś będzie się ona kojarzyła z opowieściami z Dalekiej Północy, przez to, że zdobiona jest wzorami w stylu norweskim.
Jej bogate futro o długim włosiu przypomina nakrycia głowy Eskimosów

Komuś innemu może przywodzić na myśl czasy Carskiej Rosji lub kojarzyć się z Anną Kareniną.
Legend wokół Legendy może być wiele, ale mnie przywodzi na myśl jeszcze inne skojarzenia… Czapka jest właściwie dwoma czapkami w jednym – może być uszatką, lecz gdy zapniemy uszka na górze (co mnie osobiście bardziej odpowiada), otrzymujemy nakrycie głowy, którego fason przypomina mi czapy noszone przez dawne ludy koczownicze w Azji. Ponieważ miałam w rodzinie, z linii mojej babci, azjatyckich przodków, po których odziedziczyłam lekko skośne oczy, to skojarzenie, bardzo mi się spodobało 🙂


A teraz już oglądajcie Legendę na Szczycie 🙂 I nie zapomnijcie odwiedzić strony Starling (TUTAJ) oraz ich fp (TUTAJ) 🙂

 

 

 

 

 

 

 

 

Czapka – „Legenda” Starling
Buty – Sinsay
Spodnie – BikBok
Sweter – New Yorker
Kurtka – no name
Kolczyki – zrobione własnoręcznie 🙂

 

  • Zaglądałam na stronę sklepu. Zakochałam się w czapkach i wszystkie z chęcią bym przygarnęła 🙂
    Zdjęcia Twoje jak zawsze piękne :*

    • Dziękuję 😉 :*
      Mam tak samo – wszystkie czapy od Starling mnie zachwycają 😉

  • Anna Szpunar

    Wyglądasz świetnie w takich kolorach. Zdecydowane barwy są zdecydowanie dla Ciebie 😀 Niestety takie czapki kompletnie mi się nie podobają, ale wiadomo gusta są różne 🙂

    • Jasne 🙂 Jakby wszystkim podobało się to samo, to by było nudno 😉 Ja właśnie spośród czapek najbardziej lubię te wielkie i futrzane 😉

  • Czapki oczywiście przepiękne, ale z Ciebie jest cudna modelka!

    • Dziękuję :*
      Nigdy nie wiadomo, co się w życiu przyda, mnie się teraz doświadczenie w pozowaniu z młodości przydaje 😉

  • Jeszcze w zeszłym roku machnęłabym ręką, nie uznawałam bowiem na swojej głowie obecności żadnych czapek i czapkopodobnych wytworów. Ale nawracające problemy z zatokami i uszami odmieniły mnie i dziś kocham wszystkie czapki, szczególnie takie piękne 🙂

    • Ja też kiedyś w ogóle nie nosiłam czapek, bo… uważałam, że brzydko w nich wyglądam 😉 Aż kiedyś odkryłam, że to po prostu kwestia dobrania odpowiedniego fasonu, bo nie każdy mi pasuje. Teraz uwielbiam czapki, a im bardziej okazałe, tym dla mnie lepsze 😉

      • Wcześniej, jeśli już musiałam założyć czapkę, była to wersja maksymalnie minimalistyczna 🙂 ale powolutku zaczynam dojrzewać do innych opcji 🙂 Mąż jeszcze nie wstydzi się ze mną wychodzić z domu, więc chyba się przekonam 🙂

        • To ja z kolei właśnie źle wyglądam w tych minimalistycznych, choć Starling ma w swojej ofercie również i takie, w bardzo ładnych wzorach. Ale dopasowane czapki nie są dla mnie – u mnie się musi dużo w czapce „dziać” 🙂

  • Czapki raczej mnie nie lubią, ale Ty wyglądasz świetnie.

  • Karolina

    Pięknie !!! Ja mam podobne kolczyki 😀 Ale niestety sama ich nie zrobiłam 🙁 Te czapki są cudne..PRZEcudne. Wiem, że jesteś mężatką, ale czy ja już prosiłam Cię o rękę? 😛 Jeśli nie to muszę to koniecznie zrobić przy kolejnym spotkaniu 😀 Przepięknie wyglądasz ! 🙂

    • Haha, dziękuję :*
      Ja długo ostatnio szukałam fajnych kolczyków w kolorze srebrnym, ale żadne w sklepach mnie nie urzekły, a któregoś dnia przypadkowo znalazłam stary wisiorek z tymi dwoma skrzydełkami. Minuta i miałam z nich nowe kolczyki, które są dokładnie tym, czego szukałam 😉
      A co do tych oświadczyn, to się jeszcze zastanów, bo podobno bywa ze mnie zła żona 😉

      • Karolina

        Kolczyki są piękne:) zainspirowałaś mnie do przejrzenia moich rzeczy 🙂 W oświadczyny idę w ciemno 😛 już jednego lwa masz, więc na pewno zła nie będziesz (i nie jesteś). Mogę czesać i gotować:)

        • Oooo, skusiłaś mnie tym zaplataniem warkoczy! 😀
          A i gotowanie to duży plus 😉

  • A ja byłam pewna, że to będzie jakieś nowe mega opowiadanie, ale tak też jest ładnie :). Chciałabym być tak fotogeniczna!

    • Dziękuję :*
      Czasem musi być coś do czytania, a czasem do oglądania – jakoś te moje pasje na blogu muszę równoważyć 😉

  • Piękne czapki. Ja jestem wielbicielką czapek i mam ich sporo. Nie mogę się powstrzymać przed kupowaniem kolejnych 😀

    • U mnie obecnie tak samo, choć kiedyś w ogóle nie nosiłam czapek, ale jak już się przełamałam, to teraz ciągle chcę następną 😉

  • Z Matki Na Szczycie modelka pierwsza klasa 🙂

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Czapa niesamowita, ale i tak przyćmiewasz wszystko swoją urodą 😉

  • Jesteś po prostu zniewalająco piękna!
    Czapka podoba mi się, ale na Tobie, do mnie raczej by nie pasowała. 🙂

    • Dziękuję 🙂
      Myślę, że każdemu inny model czapki pasuje, więc dobrze, że jest taki duży wybór 😉