Fot. Mama O

I minęły Święta Bożego Narodzenia. Co roku myśli się o nich dużo wcześniej, przygotowuje dekoracje, prezenty, potrawy, ozdoby…, a potem te dni zawsze za szybko uciekają. Ledwie się obejrzymy, a już po świętach.
Mam nadzieję, że Wasze święta były równie miłe jak moje – rodzinne, pogodne, pełne wzruszeń, przyjemności, odrobinę leniwe i odpowiednio aktywne, pozostawiające wiele pięknych wrażeń.

Ale, mimo że święta już za nami, pozostaję jeszcze na chwilę w ich klimacie, za sprawą wspomnień z imprezy Mikołajki w Grodzie Kraka, na których Rodzina na Szczycie bawiła się na początku grudnia, a miało to miejsce w nastrojowych wnętrzach restauracji TRASTEVERE na krakowskim Kazimierzu.



Trudno powiedzieć, kto właściwie odgrywał na nich rolę Mikołaja (czy też Mikołajek). Uczestniczki zostały wręcz obsypane prezentami, ale one także w pewnym sensie były Mikołajami, bo najważniejszym aspektem całej imprezy był jej charytatywny wymiar – pomoc choremu chłopczykowi – Oliwierowi Sopacie, podopiecznemu fundacji Słoneczko.
Dzięki licytacjom odbywającym się podczas imprezy, udało się uzbierać ponad 2 000zł. To pewnie niewiele w skali potrzeb, ale na pewno wiele, gdy liczy się każda złotówka. Oliwierowi można pomagać nadal, każdy może to zrobić, przekazując wpłatę. A więcej o losach Oliwiera możecie dowiedzieć się TUTAJ.

Konto fundacji Słoneczko: 89 8944 0003 0000 2088 2000 0010 
z dopiskiem „na leczenie Oliwiera Sopata 111/S”

 

Fot. Mama O

Oprócz najważniejszego, charytatywnego wymiaru imprezy, ważne były też spotkania z przyjaciółmi. Najpiękniejsze były chwile spędzone z jedną z najbliższych mi osób w blogosferze – Karoliną z Cukromania i jej wspaniałą rodziną, oraz przesympatyczną Magdą – MamąO.
Z ekipą z Cukromanii zrobiliśmy sobie nawet prywatne afterparty, w jednym z moich ulubionych miejsc świata – w sercu świątecznego Krakowa.

 



Nie wiem od czego zacząć, żeby opowiedzieć dobrze o całej imprezie. Działo się wiele, było wiele atrakcji i niezapomnianych wrażeń. 
Możecie sobie wyobrazić moje przerażenie, kiedy na dzień dobry zostałam zagoniona do gotowania – czyli do warsztatów robienia pizzy ufundowanych przez Fundację „My Pacjenci”, organizatora inicjatywy Głodni Zmian.
Dzięki ochoczej pomocy Syna na Szczycie sprostałam zadaniu, a Ojciec na Szczycie nie mógł wyjść ze zdumienia widząc mnie przy kuchni 😉 Nasza pizza wyszła przepysznie!

 

 



O warsztatach dotyczących sztuki makijażu przeprowadzonych przez Ładna Mama pisałam Wam już na fp. Niesamowicie porwały one mojego syna, który wykonał nawet autorski make-up 🙂 

Fot. Made with Love PHOTOGRAPHY

 

Fot. Made with Love PHOTOGRAPHY

 

 

Fot. Niezłe Ziółko


Był także wykład na temat depilacji przeprowadzony przez przedstawicielkę DepilConcept, jak również wykład o prawidłowym montażu fotelika samochodowego prowadzony przez przedstawiciela sklepu Małe ABC. Przyznaję się bez bicia, że ten drugi znacznie bardziej mnie zainteresował, tym bardziej, że – jak może wiecie – ostatnio temat fotelików był mi wyjątkowo bliski za sprawą poszukiwań nowego modelu.

Fot. Made with Love PHOTOGRAPHY


Głodni Zmian też mieli dla nas solidną porcję wiedzy, oraz płyty i koszulki, dzięki którym to koszulkom możemy wyrażać wyraźniej nasze poparcie dla tej inicjatywy. 

 

Fot. Made with Love Photography

O to, żeby dzieci ani chwili się nie nudziły dbały animatorki z Ani-mania, między innymi w świetny sposób ozdabiając dziecięce buźki.

Oczywiście Mikołajki nie mogą odbyć się bez prawdziwego Mikołaja, który przybył z wielkim workiem prezentów dla najmłodszych, a sponsorem mikołajowych podarków był sklep Leomark
Syn na Szczycie prawdziwą piłkę „do nogi” dostał, więc radość była ogromna 🙂

Fot. Made with Love PHOTOGRAPHY


I jak na każdej porządnej imprezie musiały być smakołyki. Na Mikołajkach w Grodzie Kraka było ich całe mnóstwo, głównie dzięki firmie Bacówka

Fot. Made with Love PHOTOGRAPHY

No i tort. Ale tort to osobna historia, bo było to prawdziwe arcydzieło, które wyszło spod ręki Słodkiej Krainy Czarów.
Jak figurki z tortu skończyły, to już może wiecie z mojego fp. Przyznaję się – to dzieło nikogo innego, jak mojego syna 😀

Fot. Mama O

 

Fot. Mama O

 

Na koniec imprezy odbyła się licytacja, a dzięki udziałowi w niej jesteśmy teraz posiadaczami takiego oto stylowego nawilżacza powietrza – gadżetu przydatnego szczególnie w zimie.

Jak Mikołajki, to i prezenty, a na Mikołajkach w Grodzie Kraka dostaliśmy ich tyle, że trzeba było na kilka razy zanosić je do auta. 
Część z nich – jak te od Twoje Włosy, Nasza Pasja, Plus dla Skóry, Kerabione, czy Bosco Design – pokazałam Wam już we wpisie dotyczącym kosmetyków (TUTAJ), ale wśród prezentów znalazło się także wiele innych rzeczy.
Oczywiście jednymi z najfajniejszych były dla mnie książki – od wydawnictw: EGMONT, MUZA, NASZA KSIĘGARNIA oraz MEDIA RODZINA.

O „Zimowych dzieciach” od Media Rodzina pisałam Wam już TUTAJ. A otrzymałam od tego wydawnictwa jeszcze jedną, nawet bardziej zachwycającą książkę, o której wkrótce będziecie także mogli u mnie przeczytać.

Rozczuliła mnie też książeczka „Śpiąca żyrafa” od izaskarbek.pl, a właściwie nie tyle książeczka, co odkryta w niej imienna dedykacja dla Syna na Szczycie.
Tyle razy w życiu sama wypisywałam dedykacje w książkach, ale niewiele razy zdarzyło mi się je otrzymać. Miło być i z drugiej strony, choć, w sumie, to dedykacja nie dla mnie 🙂

Prezentów było tak wiele, że nie będę tu każdego z nich wypisywać. Powiem jedynie o tych, które – oprócz opisanych już w osobnym wpisie kosmetyków – najbardziej przypadły mi do gustu – jak stylowy dziecięcy komin od DECODADA, śliczne drewniane serduszko od Drewniane Dodatki, piękne maleńkie buciki dziecięce od Gucio (które poleciały już do mojej kuzynki, która niedawno została mamą) i oczywiście kubek „matki-blogerki”, od Poczta Kubkowa, który widzieliście już na moim fp.
Natomiast Syn na Szczycie zachwycony jest podnóżkiem od Maltex Baby, który pozwala mu bez problemu myć zęby nad umywalką 😉

 

 

 

 

Sponsorów było bardzo wielu, dlatego, żeby nikogo nie pominąć, pod tekstem zamieszczam ich pełną listę, a jeśli o czymś zapomniałam, to mam nadzieję, że organizatorki mnie upomną;)

Fot. Made with Love Photography


A mówiąc o organizatorkach – gorące podziękowania składam na ręce Klaudii z Niezłe Ziółko i Pauliny z Energiczna Mama, za zaproszenie na tę niezwykłą imprezę, za ich zapał, pozytywną energię i niesamowity wkład pracy. Podziwiam Was, dziewczyny, że Wam się chciało, że Wam się udało, że odwaliłyście kawał niezwykle dobrej roboty, ku uciesze nas wszystkich! 

Fot. Mama O

I na koniec – o oprawę fotograficzną wydarzenia dbała Julita Pająk z Made with Love PHOTOGRAPHY. To właśnie jej zdjęcia możecie także, oprócz moich,  Magdy i Klaudii, oglądać w tym wpisie. 

Fot. Made with Love PHOTOGRAPHY
Lista sponsorów:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 AWM

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

        Głodni Zmian

 

 

 

 

·        Szewczyk Concept

 

 

 

Patroni medialni