Obiecałam Wam, że wrócę z tutorialem dotyczącym filcowej torebki i oto jestem 🙂
Mam nadzieję, że tekst będzie dla Was inspiracją, a liczba możliwości ozdobienia danej torebki jest ogromna:) Pokazuję Wam jedynie przykład – Wy możecie zarówno zmienić ozdoby, jaki i kolor używanego filcu, tworząc najbardziej rozmaite wzory.

Potrzebne materiały:
arkusz filcu o grubości 4mm w wybranym kolorze (wielkość używanego arkuszu zależy od tego, jaki rozmiar kopertówki chcemy uzyskać; ja pracowałam na arkuszu o wymiarach około 30cm x 60cm)
kordonek w kolorze używanego filcu (w moim wypadku czarny) + igła
– nożyczki (najlepiej do paznokci)
– komplet magnetycznych zapinek do torebek (do kupienia w pasmanterii lub w internecie)
– kombinerki jubilerskie (niekoniecznie, bez nich też dacie radę).
+
wełna czesankowa – zielona i czerwona
– woda z mydłem
klej do filcu/ klej szewski
duży mak z filcu – jak wykonać filcowe maki pisałam Wam TUTAJ
– igła z nitką
– kawałki filcu w wybranym kolorze (u mnie zielone).

 

Arkusz filcu składamy w dwóch trzecich, tak jak to widać na zdjęciu. Tam, gdzie został złożony, zszywamy bardzo dokładnie kordonkiem – z dwóch stron po brzegach.
Linie szycia będą na zewnątrz (choć, jak potem zobaczycie, ukryte), więc ważne jest żeby szycie było dokładne i estetyczne. Ja dodatkowo zszywam dwa razy, żeby mieć pewność, że torebka się nie rozleci.

Powstała nam całkiem pierwotna baza kopertówki. Na razie górna klapka nie chce się zamykać, więc dla ułatwienia spinam ją sobie klamerkami podczas pracy. Jednak zaraz temu zaradzimy, bo przyszedł moment na zamontowanie zapięcia

 

Nożyczkami (najlepiej do paznokci, bo mają ostre czubki), robimy małe dziurki w miejscu, gdzie ma znajdować się zapięcie. Zapięcie ma dwa metalowe bolce, które muszą przejść na wylot przez filc. 

 

Gdy już nam się uda to zrobić, z drugiej strony montujemy blaszki mocujące i zaginamy bolce na boki. Tu pomocne będą jubilerskie kombinerki, ale bez nich też spokojnie dacie radę.
Podobnie montujemy drugą część zapięcia – ważne, żeby wcześniej dokładnie dopasować miejsce, w którym ma się znajdować, żeby torebka nie zapinała się krzywo.

 

 

I mamy gotową kopertówkę. Tak powstałą bazę możecie ozdabiać na wiele sposobów. Ja pokażę Wam oczywiście sposób makowo-folkowy 😉

Z wełny czesankowej formujemy wężyki. Można to robić na sucho – igłą do filcowania – wtedy jest precyzyjniej i porządniej, lub na mokro, wtedy jest szybciej 😉
Ja wybrałam sposób na mokro, ponieważ potrzebuję całkiem sporo tych wężyków i ich tworzenie przy pomocy igły zajęłoby mi sporo czasu. 

W ciepłej wodzie rozpuszczamy odrobinkę mydła i rękami w tym zmoczonymi formujemy wałeczki z wełny.
Ważne, żeby pozwolić im dokładnie wyschnąć, bo mokre nie będą chciały się kleić. 


Gdy wężyki są już suche, przystępujemy do przyklejania ich na krawędziach torebki – w ten sposób nie tylko ozdabiamy kopertówkę, ale też ukrywamy wcześniejsze linie szycia.

Jeśli chodzi o klej – istnieje specjalny klej do filcu, którym klei się miło i przyjemnie, jednak nie tak szybko i skutecznie jak klejem szewskim. Zanim jednak wybierzecie klej szewski, muszę Was ostrzec, że da się z nim pracować jedynie przy szeroko otwartym oknie i przez niedługi czas, inaczej zawroty i ból głowy murowane.

Na koniec przystępujemy do wykonania właściwych ozdób
Ponownie z wełny formuję wężyki będące łodygami maków. Ważne, żeby przykleić je tak, by zasłaniały wystający na zewnątrz tył zapinki torebki. 

I zostało przyczepienie maka, który został wykonany tak, jak opisałam Wam TUTAJ.
Mak teoretycznie także można przykleić, jednak ja dla pewności wolę go przyszyć. Mam wtedy pewność, że nie odleci, gdy np. przypadkowo czymś o niego zahaczę, korzystając z torebki.


I już prawie gotowe. Ostatnia czynność, to zasłonięcie nitek, którymi przyszyliście mak, a które widać od spodu na klapce torebki.
Ja w tym celu użyłam trzech listków z filcu, które przykleiłam klejem. 

 

I gotowe 🙂 Gwarantuję Wam, że torebka będzie przyciągać wzrok i wyróżniać się, bo będzie jedyna w swoim rodzaju:)