Premiera
mojej drugiej powieści – „Jesieni w Brukseli” – nadchodzi wielkimi krokami. Już 25 maja książka trafi na księgarniane półki i – mam nadzieję – również na półki Wasze.

Z tej okazji przygotowałam dla Was KONKURS, w którym będziecie mogli zdobyć Wasz egzemplarz „Jesieni w Brukseli” – oczywiście z dedykacją od autorki;)

Ale to nie wszystko! Ponieważ niedawno świętowałam skromną „półrocznicę” bloga, mam dla Was dodatkowy prezent w tym konkursie – jedyny w swoim rodzaju kubek ze Szczytu:)


ZASADY KONKURSU:


1. Zabawa przeznaczona jest dla osób lubiących mój profil na fb, więc upewnijcie się, że już go lubicie (TUTAJ) 🙂

2. Udostępnienie plakatu konkursowego (TEGO), będzie bardzo miłe z Waszej strony, ale nie jest to coś, do czego będę Was zmuszać;)
3. Konkurs polega na udzieleniu odpowiedzi na PYTANIE KONKURSOWE.

Waszą odpowiedź możecie zamieścić albo POD NINIEJSZYM WPISEM NA BLOGU, albo POD PLAKATEM KONKURSOWYM na fb (TUTAJ).

4. Konkurs rozpoczyna się dzisiaj i trwa do 23 maja 2015.
5. Wyniki zostaną ogłoszone na blogu i fb w dniu 24 maja 2015, czyli w przeddzień oficjalnej premiery książki.

6. NAGRODY:


Nagrodą jest egzemplarz „Jesieni w Brukseli” z dedykacją + kubek projektu Matki na Szczycie:)


7. ZWYCIĘZCA:


ZWYCIĘZCĄ, który otrzyma taki  zestaw nagród będzie osoba, której odpowiedź na pytanie konkursowe najbardziej mi się spodoba:)


 

PYTANIE KONKURSOWE:


Oto bohaterowie „Jesieni w Brukseli”. O niektórych z nich możecie się już co nieco dowiedzieć, czytając przedpremierowy fragment książki na stronie wydawnictwa (TUTAJ).

Chciałabym, żebyście mi o tych bohaterach coś powiedzieli. Cokolwiek. Wasze pierwsze skojarzenia, pomysły, luźne myśli. 

Możecie powiedzieć mi, który Was najbardziej intryguje i dlaczego, co przychodzi Wam do głowy, gdy na nich patrzycie, albo równie dobrze puścić wodzę fantazji i zgadywać jakie są między nimi relację. 
Wszystko jedno – nie chodzi o to, byście trafnie zgadywali, chodzi mi o Waszą kreatywność, bo również mam nadzieję się trochę pobawić, czytając Wasze komentarze:)

Mam nadzieję, że zasady są jasne i mam nadzieję, że będziemy wspólnie dobrze się bawić!:)

Wszystkim życzę szczęścia w konkursie!

  • Ciekawy konkurs ale głupio będzie jak wezmę udział. Życzę więc powodzenia wszystkim, którzy to zrobia 😉

  • Kochana, nie tyle głupio, co nie bardzo jest sens, skoro książkę i tak masz u mnie obiecaną:) Ale ciekawa jestem, co sądzisz o bohaterach:) Powiesz coś?:)

  • Ok, nie mam w tej chwili zbyt wiele czasu, ale wrócę na pewno! 🙂

  • Serdecznie zapraszam:) Czasu jest wiele, więc nie ma pośpiechu:)

  • Ja również nie wezmę udziału w konkursie, bo gdybym wygrała, to wiele osób mogłoby Ci zarzucić, że to po wirtualnej znajomości:). Książkę sobie kupię bez problemów i życzę innym powodzenia w konskursie:).

    A tak poza konkursem- Kropidlak to na pewno eks kościelny, która skrywa w zanadrzu niejedną tajemnicę, a z plebanii odszedł w atmosferze skandalu, oskarżony (jak się później okazało, bezpodstawnie) o przywłaszczenie sobie niejednej butelki proboszczowego wina:).

  • Haha, no widzisz, właśnie na taką kreatywność liczyłam!:) Wprawdzie, zdradzę, że dalekie to od prawdy, ale za to jakie fantazyjne!:)

    Matka na Szczycie myśli o wszystkim i dlatego właśnie będzie losowanie – które nagram:) – i naprawdę nikt nie będzie mógł zarzucić, że było niesprawiedliwie.
    A drugi zestaw nagród przyznam, kierując się moim własnym gustem – autorowi najfajniejszej wg mnie odpowiedzi (bo kto mi zabroni?;p).

    Także… zastanów się jeszcze, czy na pewno nie chcesz wziąć udziału:)

  • Skoro wcięło mi poprzedni komentarz to w skrócie 😉
    Bartek- czuje że to będzie mój Romeo tej książki. Taki Grey tej powieści 😉
    Przemek- może mi namieszać w głowie. Z pozoru chuligan, w rzeczywistości może okazać się całkiem fajnym kolesiem.
    Zlewik- przypomina mi takie figo-fago. Cwaniak typu co to ja nie jestem 😉 chyba się nie polubimy 😛
    Kropidlak- to podstarzały zgryźliwy Pan, który za kołnierz nie wylewa 🙂
    Jako że na facetach znam się lepiej to o kobietach się nie wypowiadam. Chociaż….może kobiety okażą się facetami…? 😀

  • Mnie się Lisi od razu z Tobą skojarzyła. Jakbym widziała Twój cień. 🙂 🙂

  • Zacznę od Kropidlaka 🙂 mój number one- Facet hodujący winogrona nie robi tego bez przyczyny. Bankowo ma jakąś bimbrownię w piwnicy, a że winogrona to afrodyzjak pewnie chce poderwać młodą sąsiadkę 😉
    Przemek- wyluzowany gość- lubię takich- kurcze żebym się nie zakochała 😉
    Bartek pewnie będzie jakimś ciemnym charakterem.
    Lizka- pani z pieskiem z mojego niedawnego postu 😉
    Zlewik- artystyczna dusza:)

  • Hahahaha, nie wiem czemu Kropidlaka wszyscy o związki z alkoholem podejrzewają;)

    Uwielbiam Wasze komentarze odnośnie bohaterów, coś czuję, że przy wynikach konkursu będę się musiała do nich bardziej szczegółowo odnieść, bo na razie nie mogę za wiele zdradzać:)

    P.S. Przemek to mój absolutnie ulubiony bohater, ze wszystkich, których stworzyłam, więc uważaj, bo fajny jest;)

  • Niestety, na razie nie mogę odpisać tego, co bym chciała, bo póki konkurs trwa, nie powinnam zbyt wiele zdradzać, ale na pewno wrócę w odpowiednim momencie do Twojego komentarza. Powiem teraz tylko tyle, że jestem w sporym szoku;):)

  • To Sisi. Ale wiem, wiem, Ojciec na Szczycie ciągle mi powtarza, że mało czytelnych czcionek używam;)
    A co do Twojego spostrzeżenia, no cóż ja mogę powiedzieć…? "Cień" to chyba bardzo dobre określenie:)

  • Aha, a co do kobiet okazujących się facetami, czy też facetów okazujących się kobietami, to to było akurat we "Wiośnie po wiedeńsku":)

  • Nie wiem co to za szok, ale chętnie się dowiem 😉
    A jeśli chodzi o tych faceto-kobietach to serio? 😀 Jak boom cyk cyk, nie słyszałam nawet o czym ta książka 😀

  • Serio, serio:) Transwestyci i Drag Qeens, a do tego Włosi, Rosjanie, Austriacy, Polacy, mafia, Interpol, trup, miłość i sercowe rozterki:)
    Tu masz więcej o "Wiośnie…" – http://www.katarzynatargosz.pl/wiosnapowiedensku

  • "Jesień" na pewno przeczytam, więc wolę dać szansę innym na zdobycie nagrody w losowaniu. Jeśli uznasz moją odpowiedź za "kreatywną", możesz mnie uwzględnić w tym drugim. Ale tak czy owak, książkę przeczytam i już mam na nią chrapkę:-)
    Sisi jest centralną postacią tej książki. Jest na pierwszym planie. To piękna i tajemnicza kobieta. Zauważmy, że usiadła po turecku. Tak się nie siedzi na co dzień. Kiedy siadasz w pozycji nazwijmy to "półmedytacyjnej" to znaczy, że doszłaś do takiego etapu, w którym mówisz dość. Nabierasz powietrze w płuca, wyrzucasz emocje. Albo siadasz tak z bezradności i czekasz na wybuch wulkanu. Z prawej strony do Sisi zbliżają się Bartek i Przemek; obaj są blisko, na wyciągnięcie ręki. Bartek jest przystojny i pewny siebie, na swój sposób czarujący, nie sposób mu się oprzeć. Ale dla mnie jest zbyt oczywisty. Przemek jest z zupełnie innej bajki, nie potrafię o nim wiele powiedzieć, ale bardzo chciałabym go poznać. W głowie Sisi (są po jej prawej stronie, a prawą stroną człowieka rządzi lewa półkula mózgu odpowiedzialna za logiczne myślenie) będzie toczyć się walka, w której tylko jeden mężczyzna okaże się wybrankiem. Serce będzie miało Sisi wiele do powiedzenia, ale zadecyduje głowa… Lizka i Zlewik stanowią jakąś zwariowaną parę, która rozstaje się i schodzi, kocha i nienawidzi. Lizka jest przyjaciółką Sisi, a Sisi nie znosi Zlewika. Kropidlak po prostu nosi takie głupawe nazwisko:-) Jest to postać, która choć jest na dalszym planie, ma duży wpływ na losy Sisi. Aha, wydaje mi się, że znakomicie radzi sobie bez laski, jakkolwiek ją rozumiemy:-) Kim jest tajemniczy laptop??? Tego nawet najstarsi górale nie wiedzą, więc nie będę zachodzić w głowę:-)
    Koniec:-)

  • Kurde nie wiem czy już nie skladać pozwu o rozwód 😉

  • Wow, jaka wnikliwa i drobiazgowa analiza! Pięknie! 🙂 Sprawiło mi dużo przyjemności czytanie Twojego komentarza:)

  • Haha, myślę, że taki taki książkowy romans Ci musi wystarczyć:)

  • A może on istnieje? Dobra nie mów gdzie mieszka bo jeszcze rzucę wszystko i pojadę 😉

  • Ja już słyszę ich dialogi! Poukładam to sensownie i na pewno wrócę 😀
    Buźka :*

  • Nie powiem, bo dość daleko, więc nie chcę Cię na koszty podróży narażać;p

  • Świetnie! Jestem bardzo ciekawa, co wymyślisz:) :*

  • Sisi, czyli Kasandra- niegdyś twardo stąpająca po ziemi, mająca poważne plany na przyszłość, którą z pewnością sama sobie przewiduje. Niegdyś, bo teraz tak tąpnęło jej światem, że aż kolana jej się ugięły i usiadła z wrażenia. Dziwaczna, niby poukładana, ale kto normalny kolekcjonuje szczury. W samotności, na pewno czytuje babskie powieści i obgaduje przystojnych kolegów z przyjaciółką. Miękka w środku. Imię ma ciekawe, więc albo jest dobrą wróżką w tej powieści, albo księżniczką czekającą na księcia.
    Kropidlak- jak nic nieanonimowy (bo wszyscy sąsiedzi wiedzą że popija) alkoholik. Zresztą już samo nazwisko wskazuje, że za kołnierz nie wylewa i kropi równo. Ma działkę, na której hoduje winogronka- w wiadomym celu. Mimo tego życzliwy i miły, tak zwany znajomy żul co to zawsze na ławeczce się przysiądzie i plotki osiedlowe sprzeda, dobrym słowem pocieszy. Doświadczony życiem, zawsze ma radę na każde życiowe nieszczęście.
    Lizka- zrównoważona przyjaciółka naszej tajemniczej bohaterki. Ma psa, więc na pewno ma też dobre serce i jest obowiązkowa. Wolna i niezależna, lubi pobiegać, nie tylko za psem, co widać po jej nienagannej figurze. Lata też za facetami, bo pewnie woli brać sprawy w swoje ręce, niż czekać na księcia z bajki. Stanowcza i zawsze osiąga to, co założy.
    Przemek- brat Sisi, pewnie młodszy. Taki trochę cwaniak, ale sympatyczny. Nadrabia miną. Lubi imprezy. Gorący chłopak, nawet jesienią nie jest mu zimno w krótkich spodenkach.
    Zlewik- bajerant i babiarz. Już widzę te rozłożone ręce i głupawy uśmieszek. Podrywa laski gdzie się da, bajeruje i porzuca. Otwarty na wszelkie propozycje rozrywkowo-matrymonialne. Krótkodystansowiec, lubi gadżety, zabawki, kobiety traktuje przedmiotowo. Taki trochę Piotruś Pan, wszystko zlewa.
    Bartek- cichy, skromny, poważny, pewnie ciut nieśmiały, więc nie może przebić się przez Zlewika do Sisi. Stoi z boku, ale bacznie obserwuje, by we właściwym momencie podać kobiecie swe silne męskie ramię i uratować damę w opałach. Nie pcha się tam, gdzie go nie chcą. Czeka na swoją chwilę.
    Ostrze_B- internetowy guru Sisi, którego się radzi. Pewnie mąci jej w głowie i podszeptuje złe rozwiązania. Jest ostry i nie znosi słowa sprzeciwu. Słowami jak brzytwą tnie miękkie serce Sisi, a ona rozdarta przez jego podszepty, nie ma pojęcia co robić dalej.

  • Wielkie W-O-W! Czytałam Twój komentarz z zapartym tchem! Może powinnaś sama pomyśleć o pisaniu książek?:)
    A przy Kropidlaku, który "kropi równo" padłam;)
    Cudowna interpretacja! <3

  • 😉

  • Sisi próbuje rozpocząć nowe życie, odcinając się od przeszłości. Wszem i wobec głosi, że jest szczęśliwą singielką z wyboru. Mimo wszystko cały czas ma nadzieję, że spotka wreszcie swojego Księcia z bajki. Czy jej się uda?
    Przemek, brat Sisi, to wyluzowany i bardzo optymistyczny. Kończy szkołę, mieszka z rodzicami. Chciałby się od nich uwolnić, ponieważ są nadgorliwi, nadopiekuńczy i jeszcze kilka innych "nad", jednak póki co nie udało mu się to. Pracuje czasem dorywczo, ale nie zarabia wystarczająco dużo i regularnie, by utrzymać się samodzielnie. Swoją wielką szansę widzi w Sisi. Wie, że swoją urokliwą naturą ma duże szanse, by ją do tego namówić. Zależy mu na tym też z innego powodu – chociaż sam przed sobą się jeszcze nie przyznaje,podoba mu się Eliza. Jest od niej młodszy tylko o 3 lata, ale ma wrażenie, że ona traktuje go jak młodszego brata-z Kasandrą są jak siostry, więc on jest jakby jej bratem. Przyszywanym, oczywiście! i ma zamiar się jak najszybciej od tego "odszyć"! Lizka pewnie będzie częstym gościem w mieszkaniu jego siostrzyczki, więc miałby sporo okazji, by pokazać jej, ze nie jest dzieciakiem, a mężczyzną! Nie tylko przystojnym, ale też interesującym!
    Lizka rzeczywiście nigdy nawet nie spojrzała na Przema, jak na mężczyznę. Słusznie podejrzewa, że jest raczej dla niej…kumplem, bratem… Sama nie wie, ale na pewno nie facetem! A poza tym słowo 'facet" bardzo źle jej się kojarzy! Ten gnojek, o którym nawet nie chce wspominać, skutecznie obrzydził jej i tak brzydką już płeć. Jedynie Inkusia darzy cieplejszym uczucia – psa, którego znalazła i przygarnęła całkiem niedawno. A pomyśleć, że gdyby nie Bartek, to nigdy by psiny nie poznała…
    Bartek był kolesiem, którego Lizka nie mogła znieść! Nie tylko dlatego, że był facetem, ale też dlatego, że był bratem jej ex! I od początku wiedział, ze ten….palant kręci na boku ze swoją sekretarką. Ale oczywiście nie raczył o tym poinformować Lizki. Bart twierdzi wprawdzie, że o niczym nie miał pojęcia, ale ona tam swoje wie. I to własnie Bartek wyciągnął ją wtedy z domu, dzwoniąc i skamląc (notabene jak głodny Inkuś), że TYLKO ona może uratować mu życie. Omal nie zaalarmowała służb specjalnych, a okazało się po prostu, że Bart i Przemo ostro zabalowali i nie byli w stanie sami wrócić do domu. Do dziś nie wie, dlaczego akurat po nią zadzwonili ( i nie wie, że był to pomysł Przemka), ale jedynym plusem było to, że zbierając ich z parku dostrzegła przywiązanego do drzewa pieska, którego od razu przygarnęła,nakarmiła i już nie wypuściła.
    Bart o zdradach braciszka naprawdę nie wiedział, żył w swoim świecie, ukrywając przed wszystkimi (poza najlepszym przyjacielem, Przemem), że jest gejem i od kilku miesięcy żyje w związku z facetem, którego poznał w internecie.
    Kropidlak, to starszy dziadek, pełen werwy i energii – pomimo problemów z nogą. Wbrew pozorom bardzo "dzisiejszy" i wyluzowany. A to za sprawą swojego wnuka, Zlewika. Ten jest niezwykle irytujący, wkurzający wręcz! Rodzice do 10 lat mieszkają w Stanach i przesyłają mu co miesiąc kieszonkowe, wysokości półtorej przeciętnej pensji! Chłopak myśli, że pieniędzmi kupi wszystko. Imprezuje, nie pracuje, wyrywa kolejne laski na drogie samochody. Zadufany, egoistyczny, pewny siebie laluś. Jedyną osobą, którą naprawdę szanuje, jest dziadek, który go wychował. Często do niego wpada, pomaga, a przy okazji wprowadza Kropidlaka w świat internetów, Skaypów itp. – by mógł mieć stały kontakt z córką. Przy dziadku staje się człowiekiem wrażliwym, opiekuńczym, odpowiedzialnym, a ten wierzy, że to własnie jego prawdziwe oblicze. A egoizm, to tylko maska, pd którą skrywa samotność i silną potrzebę miłości, bliskości i akceptacji – czego od rodziców nie doświadczył.
    Kropidlak zaczął aktywnie udzielać się na forach, pod nickiem "Ostrze_B". Na jednym z portali napotyka Sisi. Kedy orientuje się, że piękna sąsiadka wpadła w oko wnukowi, postanawia anonimowo pobawić się w swatkę. Tyle tylko, ze Sisi widzi w Zlewiku jedynie zakochanego w sobie bufona…..

    Jak zakończy się cała ta historia? 🙂

  • Ufff… Pisałam i pisałam, a potem musiałam kasować, bo było zbyt długie 😛 Chyba poleciałam :))
    I chyba nie byłabym dobrą pisarką, jakieś to wszystko wyszło mi zbyt oczywiste 🙂
    Ale teraz tym bardziej mam chrapkę na książkę! 🙂
    Pozdrawiam, Ania

  • Siedzę i się szczerzę do komputera:) Moja pierwsza myśl: wooow!;) Na pewno to najdłuższa z konkursowych odpowiedzi, a przy tym – jaka oryginalna!:) Twoje pomysły sprawiły, że śmieję się sama do siebie:) Świetny scenariusz!:)

  • Tak mnie jakośs poniosło 😉

  • 🙂

  • Sisi siedzi zadumana… W jej postawie widać, że przyszedł czas na zmiany… Być może wszystko stanie się lepsze.. Nadaża się doskonała okazja do porządków (niekoniecznie wiosennych) nie tylko w jej szafie, ale także, a może i przede wszystkim w codziennym życiu..
    Kwiaty już dawno przekwitły,słońce świeci i rozdaje swe ostatnie ciepłe promienie.. Aż chce się żyć.. A w jej głowie pojawia się milion różnych i śmiałych pomysłów.. Na horyzoncie pojawia się intrygujący mężczyzna, którego poznała dzięki temu, iż Kropidlak oddał jej swoje zaproszenie na wernisaż.

    A tym czasem.. W kuchni Kropidlaka roztaczają się piękne zapachy przygotowanych ciast i innych smakołyków… On pomimo swego mocno dojrzałego wieku, lubi mieć kontakt z młodymi ludźmi, lubi być na ich orbicie, by w razie potrzeby wesprzeć ich dobrą radą, wysłuchać i tchnąć w nich optymizm. A gdy ma ku temu okazje lubi zaprosić do siebie swoich dawnych uczniów, by dowiedzieć się, jak radzą sobie w dorosłym życiu, bo utrzymując z nimi bliskie kontakty, choć w ten sposób może mieć namiastkę rodziny. Dlatego lubi bez pośpiechu celebrować te chwile,gdzie może nacieszyć się bliskimi mu osobami.. Próbuje pomóc Bartkowi, swojemu dawnemu zdolnemu uczniowi, który zwierza mu się, bardzo chciałby poznać jakąś interesującą dziewczynę, z którą mógłby rozmawiać, aż po blady świt…

    – Ostrze_B to informatyk, w głębi duszy czuły, lecz introwertyczny mężczyzna, któremu momentami brakuje odwagi w pokonywaniu przeciwności losu, lecz pod wpływem chwili znajduje w sobie siłę, by przegonić fatum, jakie nad nim zawisło, nawet nie przeczuwa, że jego życie tak bardzo się odmieni..

    – Przemek kipi werwą i ocieka nadmiarem pomysłów, nie lubi rutyny i zawsze lubi być w centrum zdarzeń. Rzadko kiedy też udaje mu się wysiedzieć w jednym miejscu, choć odkąd zobaczył swoją sąsiadkę( Lizkę), jego życie trochę zwolniło, a on sam nabrał ochoty, by lepiej ją poznać. Aby zrobić na niej dobre wrażenie, jeździ na rolkach, pokazując swoje całkiem niezłe umiejętności.

    Lizka to pewna siebie młoda kobieta, jednak nie lubi jesieni,gdyż ta nastraja ją melancholijnie, zawsze wraca myślami do tego, że dała się oszukać pewnemu cwaniaczkowi (Zlewikowi), który zabawił się jej kosztem, raniąc do głębi uczucia przez co, stała się nie ufna wobec mężczyzn, ale gdzieś w głębi siebie odnalazła całe pokłady energii i optymizmu. Teraz codziennie wychodzi na wieczorne spacery ze swoim najlepszym kompanem – Inkusiem i nawet nie zauważa, kiedy stała się obiektem zainteresowania.

    – Zlewik to typ cwaniaka prowadzącego szemrane interesy, człowieka, którego Sisi nie cierpi i wielokrotnie dawała temu wyraz, kiedy Lizka się z nim spotykała. Chciała za wszelką cenę ochronić przyjaciółkę przed tym "macho" od siedmiu boleści. W dniu urodzin Lizki zadzwonił, mówiąc, iż bardzo przeprasza, ale nie będzie mógł do niej wpaść, gdyż będzie musiał zostać dłużej w firmie. Pech chciał, że popsuł mu się samochód, a on nie przewidział tego, że obściskując się w tramwaju z ponętną blondynką zostanie przyłapany na gorącym uczynku przez Sisi. Początkowo chciał się tłumaczyć, lecz wiedział, że to nie ma sensu, bo tylko dodatkowo go pogrąży.

    Bartek jest ciepłym i pełnym poczucia humoru mężczyzną, którym zaraża innych, odnosi sukcesy na polu zawodowym, lecz mimo swoich atutów, nie może znaleźć swojej wymarzonej kobiety. Odczuwa to tym boleśniej widząc, jak jego koledzy z pracy chwalą się zdjęciami dziewczyn czy też żon. A on chciałby obdarzyć kogoś swym uczuciem i stworzyć rodzinę, swoją bezpieczną przystań. Pozornie nudny, lecz zyskuje przy lepszym poznaniu. Całkiem przypadkiem poznaje Sisi na wernisażu w galerii sztuki współczesnej. I liczy na pozytywny rozwój zdarzeń…

  • Zaczynam żałować, że zorganizowałam ten konkurs;) …bo każdy komentarz jest tak imponujący, tak kreatywny i zaskakujący, że chyba wyrwę sobie wszystkie włosy z głowy przy podejmowaniu decyzji i wyborze tego jedynego!
    Bardzo piękne i intrygujące spojrzenie przedstawiłaś i – jak w większości odpowiedzi – niektóre pomysły są bardzo trafne:)

  • Dziękuję. Już myślałam, że nic nie wymyślę, bo choć o konkursie dowiedziałam się na początku maja, to jakoś nic mnie nie inspirowało, dopiero wczoraj stwierdziłam, że coś mi wpadło do głowy.

  • I to wpadło całkiem sporo:) 🙂

  • 🙂 Dałam się porwać fantazji 🙂

  • A w nocy przyśniła mi się "jesień w Brukseli"!!! Chyba za bardzo popuściłam wodze fantazji, bo widziałam wręcz ekranizację powieści 😉 Oczywiście fabuły (póki co) nie znam, ale moja podświadomość odtworzyła mój scenariusz, dodając co nieco od siebie…
    A więc Eliza, nienawidząca cały ród męski, zainteresowała się nie kim innym, a …. Zlewikiem!!! A przecież ten buja się w jej najlepszej kumpeli! I dlatego w końcu odważył się i poprosił Lizke o radę, jak zdobyć piękną i nieprzystępną Sisi…
    Eliza nie okazała się jednak taką dobrą przyjaciółką, bo podpowiadała Zlewikowi rzeczy, które najbardziej irytują Kasandrę. I ta coraz bardziej miałą ochotę wnuka sąsiada posłać na księżyc! Tym bardziej, że przyjaciółka co chwilę wspominała jej o jakimś kolejnym wybryku bogatego bufona, cy o kolejnej panience, z którą podobno wczoraj opuszczał klub i jechał do hotelu… A biedny Zlewik, naprawdę zakochany w Sisi, nie rozumiał, dlaczego wścieka się o rzeczy które przecież podobno ją rozczulają – tak przynajmniej twierdziła Eliza, a przecież jej można zaufać…
    Głównie na tym opierał się mój sen, jednak nie udało mi sie dotrwać do końca i dowiedzieć, jak się zakończy ta historia. Przypadłość kobiet w ciąży – częste wizyty w toalecie, nawet w nocy, dała o sobie znać i niestety pełen pęcherz pozostawił mnie w niepewności 🙂

    Wiem za to, że Kasandrą była Kasia Glinka, Elizą Dorota Gardias (przecież to nie aktorka…?), a Zlewikiem….mój kuzyn! 😉 Pojawił się też poczciwy Kropidlak pod postacią Lucka Mostowiaka, czyli Pana Witolda Pyrkosza. Matko, chyba wariuję :))

  • Haha! Ale się uśmiałam i… zafascynowałam!:) Jesteś niczym "czarny koń", który niespodziewanie w ostatniej chwili pojawia się w zawodach i nieźle w nich miesza!:)
    Niesamowita historia z tym snem, a sam sen… no, cóż, nie miałabym nic przeciwko temu, żeby okazał się proroczy! Marzy mi się ekranizacja którejś z moich powieści:)

  • To jest właśnie coś, co robią pisarze:)

  • I tego z całego serca Pani życzę!! Tej ekranizacji ;)) I mogę nawet mojego kuzyna użyczyć, jeśli będzie do obsady potrzebny ;)) hihi

  • Skoro się tak przyśnił, to może do tej roli jest idealny?:) Chociaż, mnie wydaje się, że lepszym materiałem na scenariusz, jest jednak "Wiosna po wiedeńsku" – to niemal gotowy materiał na film i mam takie plany, by kogoś z branży filmowej tym pomysłem zainteresować:)

  • Świetny pomysł! "Wiosna" jest genialna! I ja czekam nie tylko na ekranizacje, ale też na kontynuację!! Nie można tak czytelnika zostawić, w takiej niepewności! Tu widzi nadchodzącego Kapelusznika, tu dzwoni Leo i mówi, że też kocha… No i co biedna Kat teraz zrobi? KONIECZNA jest kolejna część. I wtedy filmowca od razu poinformować, że za kilkanaście miesięcy może się szykować na ekranizację drugiej części :))

  • A wracając jeszcze na moment do "jesieni" i mojej interpretacji – tak sobie myślę, że w końcu Zlewik mógłby się dogadać z Przemem i Bartkiem. Przemek pomagałby mu zdobyć Sisi, on Przemkowi w podrywie Elizy…:)

  • Aaaaaaaaa! No i koniecznie okaże się, że tajemniczy chłopak Bartka, ten z internetu, to….. Nie, nie Kropidlak, jak mi sie od razu nasunęło 😉 ale jakiś piekielnie przystojny i znany …. hmmm… aktor? Piosenkarz? Sportowiec? Nie ważne, ale najważniejsze, ze taki, który bywa na pierwszych stronach gazet. I oczywiście tym bardziej trzeba owy związek w tajemnicy zachować, bo przecież nikt nie wie, że bożyszcze połowy kobiet z naszego kraju jest homoseksualistą 😉

  • Ale o wszystkim zawsze może dowiedzieć się sekretareczka brata – ta sama, która wskoczyła mu do łózka, wiedząc, że jest w wieloletnim związku z Elizą. Przypadkiem zobaczy sławnego Przystojniaka z Bartkiem i pobiegnie do tego drugiego czym prędzej, błagając, by ją z nim jakoś zapoznał. Będzie sobie ostrzyc zęby, bo koleś przystojny, znany, bogaty, do tego nie jest babiarzem, jak dotąd nie pisano o żadnym jego związku – no partia idealna! A skoro Bartek go zna, to przecież możę jej pomóc, no nie?

  • No a że można by tez wpleść wątek kryminalny, to najciekawiej zrobi się, kiedy nagle sekretarka ginie…. Tuż po tym, kiedy kilka razy widziano ją w towarzystwie celebryty (w końcu jakoś go poznała i zaczęła osaczać). No i kto jest winny? Zazdrosny kochanek? (Bo w końcu na jaw wyjdzie związek z Bartkiem). Wystraszony szef? (Na jaw wyszło wiele machlojek w firmie byłego chłopaka Elizy, sekretarka na pewno o wielu z ich mogła wiele powiedzieć.). Wściekła Eliza? (W zemście za romans i zdradę?). Czy też tajemniczy psychofan naszego Przystojnego Celebryty? (który zacznie nękać go mailami, telefonami, przesyłać dziwne upominki, zostawiać tajemnicze kartki za wycieraczką samochodu i przy furtce…). Na domiar złego okaże się, że ostatnia osobą, która widziała sekretarkę i z nią rozmawiała, jest Sisi! I to jej odciski palców znalazły się na nożu, którym dokonano zbrodni…

    Och, dobra! Wracam do sprzątania, bo Mąż z Synem zaraz z paru wrócą, a ja nie zrobiłam nic, tylko siedzę i obmyślam scenariusze 🙂 A wyobraźnia ponosi mnie coraz bardziej i coraz dalej…:)

  • Podziwiam zaangażowanie w wymyślanie wątków!:) Jestem pod ogromnym wrażeniem, więc od siebie dodam tylko jedną, ale jakże istotną rzecz – w "Jesieni w Brukseli" znajduje się odpowiedź na temat tego, kogo wybrała Katarina z "Wiosny…":)

  • O matkoooooo! Matko na szczycie też 🙂 No to nawet, gdybym chrapki na "Jesień w Brukseli" nie miała (a mam ogromną!), to i tak bym po nią sięgnęła – choćby po to, by dowiedzieć się, kto jednak wygrał. Kapelusznik, czy Leo.. Trudny wybór, sama bym nie wiedziała 🙂

    Ps. Idąc moim tropem, skoro Kat pojawia się w tej książce, mogłoby się okazać, że wybrała Leo. No i teraz to on będzie prowadził śledztwo w sprawie śmierci sekretareczki ;)))

  • Cudowny pomysł:)

  • Matko, sama jestem przerażona tym, co wymyślam :))) Jak to dobrze, że nie zapomniałam o konkursie (dzięki przypomnieniu! 😉 ) Bo raz, że plułabym sobie w brodę, że nawet nie spróbowałam i zmarnowałam szansę, a dwa – nie ubawiłabym się wymyślając te scenariusze :)) I nie dowiedziała, jaka kreatywna potrafię być 🙂 A sny przy okazji jakie ciekawe 🙂

  • A ja niesamowicie się ubawiłam, czytając Twoje liczne pomysły!:)