Odkryłam to! Zrozumiałam! Przejrzałam ich plan! Blogerki chcą mnie utuczyć!:)
 
Kiedyś lubiłam gotować, w końcu coś stało za tym, że pierwsze studia wybrałam związane tematycznie ze sztuką kulinarną. Potem to zainteresowanie całkowicie mi przeszło. Przez ostatnie lata gotowanie jawiło mi się jako coś koszmarnego. Nie lubiłam tego, szkoda było mi sił i czasu.
 
Aż do momentu, gdy odkryłam blogosferę. Blogerki wciąż podrzucają jakieś inspirujące przepisy i pomysły na pyszne dania. I tak pomalutku, pomalutku, zaczęłam ulegać.
 
Tym razem stało się to znów przez Cukromanię (Karolina się chyba szczególnie uwzięła żeby zaokrąglić mój kościsty tyłek;p). Ostatnio opublikowała przepisy na dania z batatów (TUTAJ). 
 
Uwielbiam bataty, ale wieki ich nie jadłam. Jakoś w ogóle zapomniałam o ich istnieniu. Gdy zobaczyłam je u Karoliny, od razu zapragnęłam:) Lecz podejrzewałam, że raczej nigdzie w okolicach Szczytu ich nie dostanę.
I tu spotkała mnie wielka niespodziankabataty są obecnie dostępne w Biedronce w ramach akcji tematycznej Portugalskie Smaki (sprawdźcie TUTAJ).
Drogie są dziady, za trzy sztuki (wprawdzie naprawdę ogromne) wyszło ponad 10zł. No, ale od czasu do czasu można zaszaleć;)
Bataty stały się dla mnie punktem wyjścia do przyrządzenia całego głównego dania.

Zrobię dzisiaj obiad – oznajmiłam z dumą Ojcu na Szczycie tę niezwykłą nowinę, na co zareagował z radością, ale też lekkim niedowierzaniem.
Wobec tej reakcji, postanowiłam pójść na całość:
A na deser będzie ciasto.
A zupa?
No, przyznajcie sami, że tym pytaniem Ojciec na Szczycie przegiął:)
 
Ciasto powstało tradycyjnie według TEGO przepisu Szalonookiej. Przepadam za nim, właściwie jest to jedyne ciasto, które lubię, więc inny wypiek raczej na Szczycie nigdy nie powstanie;)
No dobra, umiem zrobić też sernik i tartę z jabłkami, ale mi się nigdy nie chce;)
 
Jako główne danie zaserwowany został:
KURCZAK CURRY z PIECZONYMI BATATAMI
 
Nie lubię kurczaka. Uwielbiam za to curry. To moja ulubiona przyprawa, więc kurczak w curry to jedyna forma tego mięsa, jaką ze smakiem mogę zjeść.
 
A oto przepis!
 
Składniki na 4 osoby:
*3-4 bataty
*dwie podwójne piersi z kurczaka pokrojone w kostkę
*puszka kukurydzy
*czerwona papryka
*olej
*majonez
*mleko
*przyprawy:
– czosnek (świeży lub granulowany)
– czerwona papryka
– zielona pietruszka suszona lub zioła prowansalskie
– imbir
– cynamon
– pieprz
– curry (lub kurkuma)
Bataty przekrawamy na pół lub na ćwiartki, smarujemy z wierzchu odrobiną oleju lub oliwy i wsadzamy do piekarnika nagrzanego do około 180stopni.
W tym miejscu muszę zaznaczyć, że bataty bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły. Czytałam, że strasznie długo się pieką, moje natomiast w pół godziny były mięciutkie. Być może zależy to od ustawień piekarnika, ja ustawiłam na program „ciasto”;)

Na patelni rozgrzewamy olej i wrzucamy przyprawy – zioła prowansalskie lub pietruszkę (ja wolę pietruszkę akurat do tego dania), nieco czosnku (ale niewiele, bo to nie czosnek ma być głównym smakiem w tym daniu), czerwoną paprykę (jak kto woli – ostrą lub słodką), imbir, pieprz i duuuużo curry.
Moją tajemnicą przyrządzania tego kurczaka jest dodanie także niewielkiej ilości cynamonu.
Polecam Wam ten trik, mimo że może się wydawać, iż zupełnie ta przyprawa tu nie pasuje, naprawdę świetnie się komponuje i dodaje orientalnego smaku.

Na rozgrzany olej z przyprawami wrzucamy kurczaka pokrojonego w drobną kosteczkę, jak do gyros. Smażymy.
Pod koniec dodajemy kukurydzę i pokrojoną w drobniutką kosteczkę czerwoną paprykę. Jeszcze chwilę podsmażamy.
 
W miseczce mieszamy – w dowolnych, zależnych od upodobań i oka proporcjach – majonez z mlekiem i czosnkiem. Powstaje nam pyszny sos czosnkowy do polania. Możemy także zamiast czosnku dodać inną przyprawę – paprykę lub curry.
 
I gotowe:)Banalnie proste, pyszne i szybkie danie!
P.S. Jeśli lubicie gotować i kuchnia jest Waszym królestwem, to pewnie spodoba się Wam nadchodząca, nowa akcja tematyczna w Biedronce – „Dla każdego szefa kuchni„:)
Już teraz możecie sprawdzić TUTAJ, co będzie niedługo dostępne w ramach akcji. 
Mnie bardzo podoba się sama stylistyka tych produktów – kolorowa, wiosenna, optymistyczna. Aż chce się gotować;) Nawet mnie:D
 
Źródło: https://biedronka.okazjum.pl/gazetka/gazetka-promocyjna-biedronka-05-03-2015,11966/1/
  • Ja ustawiłam na program "ciasto" – cudowny trik 😀

  • Haha, jaka kucharka, takie triki;)

  • A ktoś podobno słabą kucharką jest, a tu takie cuda przyrządza:).

  • A ja bataty kroję w cienkie plasterki układam na blaszce, smaruję (pędzelkiem) oliwą i posypuję ziołami i solą. Pycha. 🙂

  • Coś mi ostatnio przeskoczyło i od czasu do czasu zdarza mi się zajrzeć do kuchni;) Jakoś tak raz na dwa tygodnie;p

  • Brzmi kusząco, wypróbuję następnym razem!:)

  • P.S. Ja nic nie solę. Nie ze względów zdrowotnych, tylko mam ciekawą przypadłość – nie czuję smaku soli;)

  • Hmmm, nigdy nie jadłam batatów… Bataty kojarzą mi się z którąś z książek, ale nie pamiętam którą…

  • Polecam, są naprawdę pyszne!:)
    Chociaż, pewnie wszystko zależy od gustów smakowych, bo np. mojemu mężowi niezbyt smakowały, mówił, że to nienormalne, żeby ziemniak był słodki;)

  • O, to w sumie Ci dobrze, że nie czujesz jej smaku, bo sól wszyscy każą ograniczać. 🙂

  • Może dlatego mam skrajnie niskie ciśnienie;) Dobrze, że nadrabiam solą zawartą w chipsach;)

  • Ja z kolei nie jadam ziemniaków prawie wcale. I też niczego nie solę, wolę bazylię i inne zioła, które nadają niepowtarzalny smak;-)

  • Oj, ale byś podpadła Synowi na Szczycie;) Bo on właściwie tylko grule i grule. Ulubione danie to ziemniaki polane śmietaną. Ewentualnie kromka z masłem. Taki wiejski chłopak z niego:)

  • Chyba kiedyś się przesłyszałam na temat Twojej niechęci do gotowania…. bo wychodzi Ci to fantastycznie!
    Przepis muszę koniecznie wypróbować 😀
    Buźka :*

  • Haha, no coś mnie ostatnio tak nachodzi i nachodzi:) Ale królową kuchni, to ja raczej nie zostanę, tym bardziej, że moi faceci krzywili nosami, że woleliby zwykłe ziemniaki i kotleta;)