Strój góralski kierpce

Haute couture to znaczy „wysoka moda”. A jak „wysoka”, to chyba znaczy, że na Szczycie🙂

Ten wpis będzie o modzie na Szczycie, ale nie tylko. Będzie także o tym, co obiecałam Wam ostatnio – jak mieć naprawdę super ciuchy dla całej rodziny, za naprawdę niewielkie pieniądze.
Bo moim celem jest właśnie pokazanie Wam, że można mieć świetne stroje, bez konieczności wydawania na nie mnóstwa kasy. A wręcz przeciwnie – ciuchy za grosze.
 
Kiedyś głośna była afera, którą rozpętała jakaś blogerka, mówiąc, że 900zł na outfit to mało. Cóż, ja czasami wychodzę w strojach, których całkowity koszt, łącznie z butami, to kilkanaście zł😉
Nie lubię naciągania nas na niepotrzebne wydatki, które stosuje wiele firm. Nie chcę kupować czegoś po zawyżonych kosztach i płacić tylko „za metkę”. Nie uważam, że trzeba co sezon wymieniać zawartość szafy, bo moda się zmieniła. 
Jeśli stawia się na własny styl, a nie na ciuchy, które są na topie w danym sezonie, to tworzymy sobie nasze unikalne, ponadczasowe kolekcje:)
 
Ale od początku. Modę na Szczycie determinuje oczywiście Szczyt. Ale nie tak dalece, jak moglibyście to podejrzewać. 
 
Moda w górach
 
Aspekt 1
Tak, odkąd mieszkam na Szczycie, znacznie rzadziej noszę szpilki i spódnice.
Tak, odkąd mieszkam na Szczycie, znacznie częściej zakładam czapki i mukluki.
Ale jednak, rzadko zdarza mi się wychodzić z domu w stroju typowo sportowym. Właściwie, prawie się nie zdarza. Bo mieszkanie w górach, to co innego niż wypad w góry. To normalne, codzienne życie, tyle że w nieco bardziej surowych warunkach. 
 
Bluzy GAP
Syn Na Szczycie: bluza GAP – 17zł, bojówki – 8zł, kapelusz – 5zł
Matka Na Szczycie: bluza Gap – 1zł, bojówki – 1zł
Całość – sh, trampki matki – 19zł, Chiński Market
Bluza GAP 

Nie zrezygnowałam ze swojego stylu i ulubionych rodzajów ciuchów, choć wszystko to musiałam przystosować do życia na Szczycie.
 
Aspekt 2
Szczyt inspiruje. Zawsze podobały mi się folkowe stylizacje i motywy. W pewnym okresie nieco mi się przejadły, ale tylko po to, by zachwycić od nowa, jeszcze bardziej.
 
Koszulka z parzenicą Gorsecik
Koszulka z parzenicą – „Gorsecik” Pracownia Krawiecka z Poronina, 25zł
 
Mieszkając na Szczycie, odkryłam wielu regionalnych twórców, artystów, krawców. Oczarowały mnie tutejsze stroje i biżuteria, te bardziej i mniej tradycyjne, inspirowane folklorem i podhalańską ziemią
I te rzeczy – autorskie, ręcznie szyte, wykonywane z pasją i pietyzmem są dla mnie wyjątkiem – w ich przypadku rozumiem, że cena musi być wyższa, bo i koszt najwyższej jakości materiałów, i koszt uszycia, ozdobienia, wykończenia – są niemałe.

Już wspominałam Wam o niesamowitym HAFCIKU (który ostatnio zmienił nazwę na MARIA FEDRO) (TUTAJ). Ostatnio znów go odwiedziłam i wolałam wbijać wzrok w podłogę, bo wszystko, co wisiało na wieszakach dookoła mnie było zbyt piękne i zbyt kuszące😉
 
Atelier Maria Fedro Sukienka
Całość stroju – Maria Fedro
W Bukowinie mamy GÓRALSKI STYL prowadzony przez przemiłą Asię, która specjalizuje się głównie w biżuterii.
Na zdjęciu poniżej autorski naszyjnik Asi, który możecie oglądać także z tyłu okładki „Wiosny po wiedeńsku”.
 
Góralska biżuteria
 
Bransoletka z parzenicą
Bransoletka z parzenicą – Góralski Styl, ok. 35zł
 
To właśnie od Asi swego czasu otrzymałam śliczną spódniczkę z góralskiej chusty, która towarzyszyła mi na wszystkich oficjalnych imprezach, budząc zawsze spore zainteresowanie:)
 
Spódnica Cleo
Spódnica – Góralski Styl, buty – Tesco, 20zł (z wyprzedaży), bluzka – Pepco, 9zł
Tour de Pologne Bukovina
Spódnica – Góralski Styl, bluzka – Chiński Market, 39zł
Zresztą, wszędzie w okolicach Szczytu można na licznych straganach zdobyć elementy góralsko-nowoczesnej garderoby. Chusty, szaliki, koszulki, serdaki, spódnice, torebki, co kto chce.
W niektórych przypadkach te straganowe artykuły mają niewiele wspólnego z regionalnym artyzmem, jaki znajdziemy we wspomnianych profesjonalnych pracowniach; czasami są także kiepskiej jakości, ale to nie jest regułą. Można znaleźć również perełki.
 
Góralska torebka
Torebka ze straganu w Zakopanym, około 30zł

No i zależy, kto czego szuka. Chusta góralska zawsze będzie strojna i będzie tworzyć niesamowity efekt w zestawieniu z kurtką o nowoczesnym kroju, niezależnie od tego, czy kosztowała 20zł na straganie, czy 200zł w pracowni krawiectwa artystycznego. Oczywiście, ta druga będzie miała o niebo lepszą jakość, lecz czy w akurat w przypadku szalika ma to tak wielkie znaczenie?
 
Chusty góralskie
 
Ostatnio zachwyciła mnie ta kamizelka z LULU DESIGN – dopisuję ją do mojej „wish listy” razem z paskami w parzenice z tego samego sklepu.

 

Lulu Design kamizelka
Źródło: https://www.facebook.com/pages/Lulu-Design/248214681976800
 
Od dawna kusi mnie również ta sukienka z makowskiej TUSTELI. Za każdym razem, gdy przejeżdżam przez Maków Podhalański mam wielką ochotę do Tusteli wstąpić, ale jest to dokładnie w połowie drogi, jaką pokonujemy ze Szczytu do dziadków i mój syn zawsze wtedy śpi… 
Mam nadzieję, że kiedyś wreszcie jednak się uda, bo oczyma wyobraźni już się widzę w tym pięknym ciuszku;)
 
Sukienka Tustela
Źródło: https://www.facebook.com/tustela1
 
Styl „neogóralski” porwał mnie do tego stopnia, że sama zaczęłam tworzyć regionalną biżuterię, a ostatnio nawet szyć ciuszki.
 
Biżuteria folk
Moje autorskie „Góralskie kwiaty”
Bluzka góralska folk
Bluzeczka uszyta przeze mnie – koszt około 10zł
 
Aspekt 3
Na Szczycie duje. Czyli wieje. A także „piere” (że kolejny raz użyję regionalizmu) śniegiem, siecze deszczem, albo czymś pomiędzy tymi dwoma. Na Szczycie mamy wiele okazji do założenia cieplutkich futerek, kozaków i futrzaków, ocieplaczy i szali.
 
Zimowe czapki
Daje to wielkie pole do popisu dla zimowej mody, za to kompletnie nieprzydatne na Szczycie są płaszcze i kurtki przejściowe. Bo u nas albo jest w miarę ciepło, albo mamy zimę;)
 
Czapka panda
Przy okazji, zapamiętajcie, że jeśli będziecie w lecie wybierali się pod Tatry, to jak najbardziej możecie ze sobą zabrać zimowe ubrania. W ubiegłe lato, w sierpniu, przez kilka dni temperatury na Szczycie utrzymywały się w granicach 3-7 stopni w dzień!

Na Szczycie rzadko zdarzają się okazje do ubrania prawdziwie letnich strojów, bo dni z temperaturą powyżej 25 stopni mamy tu wyjątkowo niewiele. W zeszłym roku całe upalne dni były dwa. Słownie D-W-A!
 
Aspekt 4
Na Szczycie bywa nieprzewidywalnie. I nie chodzi tylko o to, że pogoda w górach jest niestała i w jednej chwili może ulec całkowitej zmianie. Chodzi także o to, że na Szczycie współistnieją ze sobą różne, całkowicie odmienne okoliczności. Dlatego nieraz zdarzyło mi się wylądować w dzikim terenie w stroju całkowicie nieodpowiednim, jak „szpiki na Giewoncie”
 
Kobaltowe szpilki
Matka na Szczycie: buty – szafa.pl, 10zł, spodnie – szafa.pl – 7zł, kamizelka – sh, 1zł

A to dlatego, że wybierając się np. do kościoła/ do miasta/ do znajomych/ na zakupy/ itd., można skończyć np. nad rzeczką lub na łące („taka piękna dziś pogoda, podskoczmy na chwilę”);)
 
Zostawiamy Szczyt, teraz kolej pomówić o samej Matce:)
Uwielbiam ciuchy! Fanatycznie i maniakalnie. I uwielbiam zakupy. Staram się walczyć z tą najmniej chwalebną z mych pasji, ale bezskutecznie. Przy czym uwielbianie ciuchów nie znaczy, że uwielbiam modę. Tą ostatnią średnio się interesuje. Nie śledzę trendów i najnowszych kolekcji. Mam swój własny, nieco ekstrawagancki styl i najbardziej kręci mnie wyszukiwanie ciekawych ciuchów. 
 
Od jakiegoś czasu kręcą mnie także rzeczy hand-made, autorskie, całkowicie inne od powszechnej masówki.
Jak na przykład moja bardzo specjalna bransoletka z książeczką, wykonana z okazji wydania mojej pierwszej powieści przez Joasię z Piece of cake.
 
Bransoletka z koralików hand-made
A pamiętacie moje poszukiwania szalika? Natrafiłam wtedy na profil PtaszkowieNiebiescy i zwariowałam na widok niesamowitych lisów i innych zwierzaków, którymi można się owinąć:) Już niedługo taki szalik będzie i na Szczycie. A, że jak już Wam pisałam, na Szczycie przeważnie jest zimno, to będzie zdecydowanie dodatek całoroczny:)
 
Szalik Lis
Źródło: https://www.facebook.com/ptaszkowieniebiescy
To, że uwielbiam zakupy nie znaczy, że takie zainteresowanie, mimo iż jest niezbyt wzniosłe, musi być rujnujące finansowo.
Już kiedyś pisałam Wam, że nie lubię wydawać zbyt wiele na ubrania. I tego nie robię. Dla mnie osiągnięciem jest wydać na fajne ciuchy jak najmniej, bo nie sztuką jest się świetnie ubrać za kupę kasy (chociaż sztuką jest tę kupę kasy mieć;p).
Nie pamiętam kiedy byłam w „normalnym” sklepie typu H&M, Mohito, Reserved, itp.. Serio! Swoje ciuchy kupuję właściwie niemal wyłącznie w jednym źródle.
Ale o tym opowiem Wam jutro, w drugiej części tego wpisu, który musiałam podzielić, bo zrobił się zdecydowanie za długi.
A jutro będzie tak:
 
Moda ciuchy ubrania styl
 

Jeśli jednak zauważyliście podpisy pod zdjęciami, to chyba już się domyślacie, gdzie głównie kupuję swoje ubrania🙂

Specjalnie dla Marzeny pokażę też naszą najnowszą zwierzakową czapę w całości. Do tego rozpętam ekologiczną burzę (choć pewnie nie na miarę tej, jaką ostatnio wywołała Księżniczka w Kaloszach) i pokażę Wam całkowicie obłędne Moon Boots za całkowicie obłędną cenę:)

A na koniec mam zagadkę. Jak myślicie, który element tego mojego stroju ze zdjęcia poniżej był najdroższy? Odpowiedź (myślę, że zaskakująca) jutro:)
 
Matka na Szczycie
 
  • Odpowiedź – wydaje mi się, że okulary. Albo torebka;-) Ja też nie lubię wydawać dużo pieniędzy na ubrania. Lubię wydawać mało – wtedy satysfakcja z zakupów jest największa. Bardzo podobają mi się Twoje stylizacje – uwielbiam ludowe motywy. Niedawno kupiłam coś naprawdę ekstra, ale muszę poczekać na wiosnę;-) Kasiu, u nas bywają upalne lata, nie do zniesienia, a przecież nie tak daleko od siebie mieszkamy!

  • Odpowiedź na pytanie: pewnie najdroższe były okulary:) Piękne rzeczy pokazałaś:) Góralski styl- podoba mi się bardzo 🙂 A sh kocham bardzooo:)

  • Prawdziwa chustka góralska wykonana jest z tybetu, dlatego baaaardzo dobrze grzeje i polecam wszystkim zimorodkom takim jak ja;) Powyższa stylówa całkiem niezła muszę przyznać, pozdrawiam 🙂

  • O właśnie, o to chodzi – jaka to jest radość kupić coś ekstra za 10zł:) W drugiej części pokażę Wam choćby taki płaszcz czy buty;)

    A co sobie kupiłaś takiego ekstra? Pochwal się, bo ciekawość mnie zżera!:)

    Co do pogody w górach, to wydaje mi się, że to nie jest kwestia odległości w poziomie, tylko różnic wysokości w pionie (na Szczycie jest ponad 1000 m n.p.m.) oraz bliskości do Tatr.

    P.S. Nie okulary:) Okulary z Chińskiego Marketu za dyszkę;)

  • Aha, torebka też nie;)

  • No wiem, że to nasza wspólna miłość, więc powinna Ci się spodobać druga część tego wpisu (będzie już dziś):)

    Nie okulary:) Okulary są z Chińskiego Marketu i właściwie to są już pęknięte, ale bardzo je lubię;)

  • Tak dokładnie, ale tybet jak wiadomo jest drogi. Jeśli kogoś stać na oryginały, to zdecydowanie polecam, bo tak jak napisałam, jakość jest o niebo lepsza i tak, jak Ty piszesz – widać różnice podczas noszenia, ale nie każdego stać, więc czasami warto wybrać także tańsze zamienniki a móc się cieszyć fajnym dodatkiem.
    Myślę, że większość osób nawet nie wie co to tybet, a materiał "góralski" kojarzy po prostu z takim we wzór tych określonych kwiatów.
    Dlatego dobrze, że są profesjonalni twórcy, którzy szyją oryginalne rzeczy, ale dobrze też, że są stragany, gdzie każdy, bez względu na zawartość portfela, może kupić sobie jakiś drobiazg. Tak to widzę:)

  • Bardzo moje klimaty! A młody w koszulce z parzenicą wygląda czadersko!
    P.S. A kierpce zawsze chciałam mieć!

  • Nie poddaje się tak łatwo. Czapka.
    Wiem, że to pewnie o różnice wysokościowe chodzi;-) Jak coś, zapraszam na lato do mnie;-) Pamiętam, że jak pod koniec lipca przed laty byłam w górach, było cieplutko;-) Ale jak weszłam na Kasprowy, mgła i zalegający gdzieniegdzie śnieg-) a może mi się wydawało, że to śnieg? Możliwy śnieg w lipcu?
    Kupiłam piękną białą bluzkę z haftowanymi motywami, 6 zł;-)

  • Widzisz, opłaca się nie poddawać:) Zgadza się – czapka – całe 30 zł;)

    Śnieg w górach jest możliwy cały rok, był i w czerwcu, i w lipcu, i w sierpniu. Na Szczycie zaś chyba jedyny miesiąc, w którym ani razu nie widziałam śniegu w naszym ogródku to lipiec;)

    Nie mogę się doczekać żeby zobaczyć Cię w tej bluzce, będzie kiedyś jakaś fotka?

  • P.S. Ja akurat upałów nie lubię, więc pod tym względem mieszkanie na Szczycie mi bardzo odpowiada, ale że nie lubię w ogóle ekstremów pogodowych, to już z zimą tutaj nie jestem zbyt zaprzyjaźniona;)
    Moja ulubiona pora roku to jesień i jeśli o mnie chodzi, to złota jesień mogłaby trwać cały rok:)

  • Kiedyś dużo trudniej było dostać takie rzeczy. Pamiętam jak lata temu długo poszukiwałam góralskiej chusty, a teraz są wszędzie. To samo dotyczy kierpców – jeździłam gdzieś specjalnie, ceny nieziemskie, a teraz, szczególnie te dziecięce, są na każdym straganie:)
    Kierpce fajnie prezentują się do jeansów, na lato też planuję sobie kupić, bo na razie posiada je tylko mój syn, jako rodowity góral:)

  • Wygrałam!!!!!
    Może i kiedyś będzie fotka;-) Ale ja mam bardzo mało swoich zdjęć, bardzo nie lubię zdjęć, nie wiem nawet dlaczego. Wolę się patrzeć w lustro niż na swoje zdjęcie:-) Też lubię jesień, urodziłam się jesienią…

  • Niestety, nie przewidziałam nagrody za prawidłową odpowiedź;)

    Powinnaś lubić swoje zdjęcia, bo ślicznie na nich wychodzisz!:) Uważam, że jesteś bardzo fotogeniczna. Choć, nie wiem, nie miałam okazji zobaczyć Cię na żywo, może tak naprawdę zdjęcia pokazują tylko ułamek Twojej urody?:)

    Też urodziłam się jesienią:)

  • Ładnemu we wszystkim ładnie! Patrząc na Twoje stylizacje, zdałam sobie sprawę z faktu, że blogerką modową to ja raczej nie zostanę:). A ta torebka ze straganu jest czaderska!

  • Ja też nie zostanę;) Pisanie tylko o ciuchach musi być strasznie nudne, a ich codzienne mierzenie i fotografowanie – mimo że uwielbiam ubrania – chyba byłoby dla mnie strasznie męczące;)

  • Już się nie mogę doczekac 😀