…jeszcze lepiej!
Spotkanie ze Zwierzakami Pocieszakami w Krakowie. Kto był, ten wie, jak niesamowite było. Dla całej reszty – ekskluziw fotorelejszyn 😉
Spotkanie Zwierzaki Pocieszaki
Jak to już stało się tradycją, jeśli chodzi o wszystko, co z Pocieszakami związane, przedsięwzięcie było niezwykle spontaniczne i oparte na bezinteresownym działaniu wspaniałych ludzi.
O samej organizacji pisałam Wam już TUTAJ. Ale jeszcze raz chciałam podziękować Mamy Cafe za ich natychmiastową i pełną entuzjazmu zgodę.
Mamy Cafe Kraków
Podziękowań za dobre uczynki, nigdy za wiele.
Nigdy wcześniej w Mamy Cafe nie byłam i nie wiedziałam, że jest tam aż tak pięknie i sympatycznie!
Mamy Cafe Kraków
MamyCafe Kraków

A skoro już przy podziękowaniach jesteśmy – jest jeszcze ktoś, komu już dziękowałam wielokrotnie, ale wystarczająco nadziękować się nie umiem. Jak zobaczycie, w tym poście oprócz własnych zdjęć, zamieszczam także fotografie wykonane przez profesjonalistę.

Jan Ulicki
To dla mnie ciekawa historia. Sama zajmuję się fotografią i mam w tej branży wielu znajomych. To zrozumiałe, że poszukując osoby, która wykona profesjonalną fotorelację z tego wydarzenia, odezwałam się najpierw do nich. Całe nasze przedsięwzięcie jest, jak wiecie, charytatywne, więc nie miałyśmy środków na wynajęcie fotografa.
Spotkanie ze Zwierzakami Pocieszakami
Wiem, że oczywiście nie zawsze można pomóc. Wiem, że każdy ma swoje plany i swoje obowiązki. Wiem też, że nie zawsze każdy ma możliwość działać charytatywnie, a spełniając jedną taką prośbę, daje się światu znak, że może tego od nas ciągle wymagać.
Sama tego doświadczyłam. Po premierze Zwierzaków Pocieszaków, odezwało się do mnie wiele osób z prośbami o zaangażowanie w inne projekty charytatywne.
Jestem otwarta, chętnie pomagam, chętnie biorę udział w różnych akcjach, a jeśli mogę coś zrobić, to to robię. Ale wiadomo, że nie da się zawsze pomóc każdemu i wziąć udziału we wszystkim. Niestety, przy takich okazjach łatwo wtedy pojawiają się zarzuty, że pomogłam akcji X, a nie chcę pomóc akcji Y…
Spotkanie Pocieszaki
Wracając jednak do tematu – nie miałam prawa oczekiwać, że ktoś się do mojej prośby przychyli, jednak nie spodziewałam się także całkowitego olania tematu. A tak się niestety stało. Jasne, zdjęcia nie były najważniejsze, ale cała pocieszakowa akcja wyszła z internetu, toczy się w internecie i żyje w internecie. A w internecie właśnie zdjęcia są podstawowym środkiem przekazu.
Nie byłabym sobą, gdybym łatwo się poddała. Napisałam do kolejnego fotografa, którego z kolei za dobrze nie znałam. Ot, taka sieciowa znajomość i nie śmiałam nawet oczekiwać pozytywnej odpowiedzi.
Jan Ulicki Photography
Jan Ulicki uchwycony, choć ukryty za aparatem;)
No i tym razem się nie zawiodłam. Jan Ulicki, nie tylko wykonał dla nas piękne zdjęcia, nie tylko w ekspresowym tempie je nam później dostarczył, ale także okazał się przesympatycznym, pełnym pozytywnej energii człowiekiem, który całkowicie zburzył moją opinię o fotografach;)
Tu może trochę żartobliwie, ale fotografów poznałam w życiu bardzo wielu i większość z nich (oczywiście nie wszyscy, więc proszę się tu nie obrażać ;p), szczególnie tych, którzy robią piękne zdjęcia i zbierają za nie pochwały, to raczej nadęte i zadufane w sobie jednostki 😉
A Janek zupełnie nie wpisuje się w tę powyższą opinię 🙂

Całą fotorelację Jana Ulickiego ze spotkania ze Zwierzakami Pocieszakami możecie zobaczyć TUTAJ.
Zachęcam Was także do obejrzenia przepięknych zdjęć Krakowa, które Janek wykonuje. Ja już dawno się w nich zakochałam!
A w ramach akcji Święta jak w Domu, w której wspólnie, jak się okazało, bierzemy udział, znajdziecie poradnik Jana Ulickiego, jak wykonywać nastrojowe świąteczne fotografie w mieście – TUTAJ.

Zwierzaki Pocieszaki w Krakowie

 

Nieco odbiegłam od tematu, ale już wracam do głównego wątku:) Pocieszakowe spotkanie przerosło moje oczekiwania! Śmiać mi się chce z naszych planów i rozpisek, które wspólnie z dziewczynami przygotowywałyśmy na to wydarzenie. Na miejscu zastąpił je pełen spontan, żywioł i pozytywny chaos!

Mamy Cafe Pocieszaki

Było czytanie bajek, ale w znacznie okrojonej wersji, bo nad tak liczną gromadką dzieci nijak nie dało się zapanować…

Zwierzaki Pocieszaki Spotkanie Autorek

Anna Laurman

…chociaż Ania próbowała, wprawiając mnie w szczery podziw swoim cudownym podejściem do maluchów.

Anna Laurman Pocieszaki

Były warsztaty plastyczne, malowanie koszulek i buziek. Mój syn, który kocha smarować kredkami po wszystkim, oszalał z radości na możliwość malowania na koszulce kredkami do tkanin Pentel. Mnie również one się spodobały i już planuję je wykorzystać w tworzeniu anielsko-góralskich koszulek 😉

Zwierzaki Pocieszaki warsztaty

Pentel

Malowanie koszulek

Malowanie buziek

Był najprawdziwszy Mikołaj, z najprawdziwszymi prezentami, którymi mogliśmy obdarować maluchy dzięki życzliwości sponsorów.
Były między innymi świetne drewniane zabawki od Kraina Szkraba, odblaski od Kraina Reklamy, pocieszakowe kubki od Cupsell, koszulki od Anger.

Mikołajki

Mikołajki Mamy Cafe

Mikołajki z Pocieszakami

Zwierzaki Pocieszaki Mikołaj

Były rozmowy, śmiechy i mnóstwo zabawy.

Zwierzaki Pocieszaki Spotkanie

Spotkanie autorskie Mamy Cafe

Zwierzaki Pocieszaki autorki

Były próby podrywu;)

Mamy Cafe Kraków

Trzeba było uważać, gdzie stawia się kroki;)

MamyCafe Kraków

Były i autografy;)

Autorki podpisują Zwierzaki Pocieszaki

Dedykacje Zwierzaki Pocieszaki

Spotkanie autorskie Kraków

I byli też z nami wyjątkowi uczestnicy.
Karol z Pensjonatu REYMONTÓWKA, bez którego Pocieszaki nigdy by nie mogłyby powstać jako książeczka.

I pani Justyna z ramienia Fundacji „Kawałek Nieba” – jako dowód i przypomnienie po co to wszystko robimy.

Reymontówka

Reymontówka Pocieszaki

Fundacja Kawałek Nieba
I byłyśmy my (jakaś połowa pocieszakowej ekipy):)

Zwierzaki Pocieszaki i autorki

(od lewej) Honorata Dyjasek, która wraz z (niestety nieobecną na spotkaniu) Moniką Ludkiewicz jest pomysłodawczynią całej akcji.Karolina Klewaniec, która dla mnie jest źródłem ciepła i spokoju.Magda Makowiec, której wcześniej praktycznie nie znałam, ale z miejsca mnie ujęła swoim niezwykle sympatycznym sposobem bycia i mnóstwem uroku.Gosia Milian-Lewicka, której zmysł organizacyjny nie ma sobie równych.I Anna Laurman, w której, co tu dużo mówić, wszyscy jesteśmy zakochani:)

A przede wszystkim, co najważniejsze – byli liczni wspaniali goście, którzy dopisali mimo deszczowej aury. I którzy kupili wiele książeczek, zasilając tym samym fundacyjne konto o kolejne setki złotych!
Z całego serca Wam dziękujemy za przybycie, zakup książeczek i cudowną wspólną zabawę.

Zwierzaki Pocieszaki spotkanie

Pocieszaki w Krakowie

Było także afterparty, jakżeby inaczej:) Jak przystało na dziecięcą imprezę – przy sokach i herbatce;)

Pocieszaki afterparty

I wiecie, jest jeszcze coś niesamowitego. Przeważnie jest tak, że w większej grupie, na jakimś spotkaniu jest zawsze ktoś, kto nam się wydaje słabym ogniwem, ktoś kto jest niesympatyczny, lub kogo zwyczajnie nie lubimy.
A na pocieszakowym spotkaniu WSZYSCY BYLI FANTASTYCZNI! I mam ochotę ich za to mocno wyściskać!:)
Chyba…, chyba że to ja byłam tą niesympatyczną i nielubianą osobą?;)

Matka na Szczycie
P.S. A takie piękne rodzinne zdjęcie zrobił nam Jan Ulicki.  Bardzo się z niego cieszę, bo niezwykle rzadko zdarza nam się okazja byśmy byli w trójkę na jednej fotce.

Rodzina na Szczycie