To tytuł jednego z moich ulubionych filmów, do którego nawiązanie możecie znaleźć nawet we „Wiośnie po wiedeńsku” (polecam – zarówno film, jak i oczywiście „Wiosnę…”;)).
To także kontynuacja mojego cyklu podsumowań miesiąca – co wydarzyło się u Matki Na Szczycie w październiku (a wydarzyło się sporo!), możecie przeczytać TUTAJ.

Sweet November

Listopad był równie aktywny i twórczy. Cała ta jesień, to chyba najbardziej obfitująca w wydarzenia i niezwykła jesień mojego życia (no, może obok jesieni 2009, ale o tym przy innej okazji).

Pojawiły się znów nowe projekty i propozycje współpracy (o czym więcej opowiem Wam wkrótce).
Projekt Zwierzaki-Pocieszaki szedł pełną parą do przodu i już za kilka dni będziecie mogli zobaczyć efekt końcowy. Zachęcam do śledzenia Nas na fb – TUTAJ.

Listopad był także miesiącem zróżnicowanym pod względem pogodowym – od pięknej złotej jesieni po zimę. A więcej o naszej zimie i zabawie w pierwszym śniegu możecie przeczytać w TYM poście, bijącym rekordy popularności na moim blogu.

Góry jesienią

A skoro już o blogu mowa – w listopadzie blog się rozkręcił, a ja się zadomowiłam. Już wiem, że zostanę tutaj z Wami:) Blog nabrał rozpędu i został doceniony, ale o tym także opowiem Wam nieco później.
Przy tej okazji pozdrawiam wszystkich moich czytelników – nie wiedziałam, że mam tyle fanów na całym świecie! Przesyłam uśmiech licznym czytelnikom z USA i Francji, tajemniczemu gościowi z Bułgarii, a także wszystkim odwiedzającym z innych krajów:)

W listopadzie spotykały mnie ponownie miłe niespodzianki i wygrane (o zależności szczęścia w miłości i szczęścia w grze pisałam Wam już kiedyś na fb więc nie będę się powtarzać;)) – wspomnę tu o jednej, szczególnie sympatycznej – nagrodzie od MAŁOPOLSKA. A więcej o tym możecie przeczytać w osobnym poście – TUTAJ.

W listopadzie było nieco nostalgicznie, dlatego powstał post wspomnieniowy – TUTAJ, a także wesoło i twórczo – TUTAJ i TUTAJ.
Nieco się też denerwowałam, bo nie zawsze jest milutko – TUTAJ.

Listopad to także czas najpiękniejszych widoków w Tatrach, dla tych, którzy lubią obrazy nieoczywiste, malowane światłem i mgłą.

Boża Łaska
Bukowina Tatrzańska
Kościół w Bukowinie
Tatry we mgle

A koniec listopada uczciliśmy wycieczką na mój ulubiony Jarmark Bożonarodzeniowy w Krakowie. Niestety, Kraków zrobił nam psikusa witając dojmującym i przenikliwym zimnem.

Jarmark świąteczny w Krakowie

Jarmark Kraków

Z jarmarku uciekliśmy (postanawiając go odwiedzić ponownie przyjemniejszego dnia) do ciepłej galerii, spędzając sobotę niczym statystyczna polska rodzina;)

Galeria Bronowice

Galeria Bronowice Kraków

Przy okazji – czy ktoś wytłumaczy mi, dlaczego w krakowskiej Galerii Bronowice jako dekoracje bożonarodzeniowe wiszą wielkie smoki?!

Galeria Bronowice